Moje DD- LEPSZY DZIEŃ

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tysiołek
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 126
Rejestracja: 3 kwietnia 2018, o 14:41

8 kwietnia 2018, o 18:35

Kochani!
Zmagam się ze swoją nerwicą 3 tydzień i już widzę dużą poprawę, dziś mam dzień przełomowy :)
Jest to bardzo krótki okres a ja już czuje się o niebo lepiej. Podkreślę wam dla waszej pewności że moje lęki i DD były w pewnym momencie niesamowicie potężne odbierające chęci do wyjścia z domu i normalnego funkcjonowania.
Dzisiaj spostrzegłam że moje DD jest silne wtedy kiedy boję się dopuścić do siebie podświadomie rzeczywistość a to wszystko za sprawą lęków które mnie okłamują że to co widzę jest nierealne i to tylko wymyśl mojej wyobraźni.
Jak sobie radzę z dnia na dzień? Mówię sobie przede wszystkim kilka rzeczy i daje swojej świadomości wytłumaczenie na to wszystko a przede wszystkim że:
○to co mam w głowie to iluzja i obrona mojej psychiki przed realnymi zagrożeniami czyli stresem codziennym (które i tak będzie istnieć Tak czy owak bo mam swoje obowiązki których nie ominę),
○to stan przejściowy i nie warto się nim przejmować,
○z dnia na dzień będzie coraz lepiej jeśli nie dam się lękóm i natrętnym myślom,
○muszę się zmuszać do codziennych obowiązków i wychodzenia z domu,
○to co widzę i słyszę jest realne i muszę temu zaufać!!!

Nawet jeśli przychodzi myśl że to wszystko jest nierealne to sobie mówię że nie będę się tym przejmować bo i tak wolę by mi przeszedł ten stan bo bez niego będę się czuła napewno lepiej.

Moje lęki się dziś zmniejszyły i powoli zaczyna docierać do mnie rzeczywistość, DD chwilami odpuszcza co daje potężnego pozytywnego kopa, zaczynam lepiej pamiętać, odzyskiwać osobowość i co najlepsze wspomnienia które chwilami przelatują przez moją głowę jak huragan jedna za drugą, lepiej czuje swoje ciało, a tak jak na początku mialam problem z wizualizowaniem sobie myśli i wspomnień tak ten problem ustępuje i potrafię sobie coś w myśli zobrazować.
Podkreślę wam że nie mam terapii i jestem tylko na suplementach i na ziołowych uspokajających.
Teraz zaczynam wierzyć w to że jeśli tak się będzie do tego podchodzić i wzmacniać swoją pewność w pełne wyzdrowienie to jest ono na wyciągnięcie ręki.

Uwierzcie i Wy, nie dajcie się swoim natrętnym myślom a zobaczycie że pozbedziecie się razem ze mną tego podłego chochlika😊

Ściskam!
"Nie wolno Ci się bać,
Wszystko ma swój czas
Ty jesteś początkiem
do każdego celu!!"
Mela Koteluk- Działać bez działania cmok
https://m.youtube.com/watch?v=2_66jEp10Fc


AKCEPTACJA-mam zaburzenie i DD
IGNORANCJA- olewam lęki i natrętne myśli
ZAUFANIE- ufam temu co widzę i słyszę i że mój stan jest przejściowy


Myślenie boli a niektórych wręcz krzywdzi!

„Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych." – Ernest Hemingway

Z różnych powodów nie często przebywam na forum, więc jeśli długo nie odpowiadam na PW to wybacz 😉
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2785
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

8 kwietnia 2018, o 18:45

Świetnie się czyta takie wiadomości! Dużo siły dla Ciebie i wszystkiego dobrego! :friend:
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Awatar użytkownika
Tysiołek
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 126
Rejestracja: 3 kwietnia 2018, o 14:41

8 kwietnia 2018, o 18:54

katarzynka pisze:
8 kwietnia 2018, o 18:45
Świetnie się czyta takie wiadomości! Dużo siły dla Ciebie i wszystkiego dobrego! :friend:
Dziękuję Ci bardzo😚
Powiem szczerze że miewam chwilę załamania i momenty że najchętniej bym się położyła na cały dzień i tylko płakała ale staram sobie wbić do głowy że to nic nie da i biorę się w garść.
Trzymaj kciuki by mi tej siły nie brakło🤗
"Nie wolno Ci się bać,
Wszystko ma swój czas
Ty jesteś początkiem
do każdego celu!!"
Mela Koteluk- Działać bez działania cmok
https://m.youtube.com/watch?v=2_66jEp10Fc


AKCEPTACJA-mam zaburzenie i DD
IGNORANCJA- olewam lęki i natrętne myśli
ZAUFANIE- ufam temu co widzę i słyszę i że mój stan jest przejściowy


Myślenie boli a niektórych wręcz krzywdzi!

„Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych." – Ernest Hemingway

Z różnych powodów nie często przebywam na forum, więc jeśli długo nie odpowiadam na PW to wybacz 😉
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2785
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

8 kwietnia 2018, o 21:42

Tysiołek pisze:
8 kwietnia 2018, o 18:54
katarzynka pisze:
8 kwietnia 2018, o 18:45
Świetnie się czyta takie wiadomości! Dużo siły dla Ciebie i wszystkiego dobrego! :friend:
Dziękuję Ci bardzo😚
Powiem szczerze że miewam chwilę załamania i momenty że najchętniej bym się położyła na cały dzień i tylko płakała ale staram sobie wbić do głowy że to nic nie da i biorę się w garść.
Trzymaj kciuki by mi tej siły nie brakło🤗
Kochana, gorsze dni też się zdarzają i pozwól sobie na nie. To jest proces, wyjście z zaburzenia. Zawsze jednak idzie ku lepszemu i Ty jesteś tego przykładem! Trzymam kciuki! ;ok
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Awatar użytkownika
Peja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 25 maja 2014, o 13:13

8 kwietnia 2018, o 21:46

Tysiołek pisze:
8 kwietnia 2018, o 18:35
Kochani!
Zmagam się ze swoją nerwicą 3 tydzień i już widzę dużą poprawę, dziś mam dzień przełomowy :)
Jest to bardzo krótki okres a ja już czuje się o niebo lepiej. Podkreślę wam dla waszej pewności że moje lęki i DD były w pewnym momencie niesamowicie potężne odbierające chęci do wyjścia z domu i normalnego funkcjonowania.
Dzisiaj spostrzegłam że moje DD jest silne wtedy kiedy boję się dopuścić do siebie podświadomie rzeczywistość a to wszystko za sprawą lęków które mnie okłamują że to co widzę jest nierealne i to tylko wymyśl mojej wyobraźni.
Jak sobie radzę z dnia na dzień? Mówię sobie przede wszystkim kilka rzeczy i daje swojej świadomości wytłumaczenie na to wszystko a przede wszystkim że:
○to co mam w głowie to iluzja i obrona mojej psychiki przed realnymi zagrożeniami czyli stresem codziennym (które i tak będzie istnieć Tak czy owak bo mam swoje obowiązki których nie ominę),
○to stan przejściowy i nie warto się nim przejmować,
○z dnia na dzień będzie coraz lepiej jeśli nie dam się lękóm i natrętnym myślom,
○muszę się zmuszać do codziennych obowiązków i wychodzenia z domu,
○to co widzę i słyszę jest realne i muszę temu zaufać!!!

Nawet jeśli przychodzi myśl że to wszystko jest nierealne to sobie mówię że nie będę się tym przejmować bo i tak wolę by mi przeszedł ten stan bo bez niego będę się czuła napewno lepiej.

Moje lęki się dziś zmniejszyły i powoli zaczyna docierać do mnie rzeczywistość, DD chwilami odpuszcza co daje potężnego pozytywnego kopa, zaczynam lepiej pamiętać, odzyskiwać osobowość i co najlepsze wspomnienia które chwilami przelatują przez moją głowę jak huragan jedna za drugą, lepiej czuje swoje ciało, a tak jak na początku mialam problem z wizualizowaniem sobie myśli i wspomnień tak ten problem ustępuje i potrafię sobie coś w myśli zobrazować.
Podkreślę wam że nie mam terapii i jestem tylko na suplementach i na ziołowych uspokajających.
Teraz zaczynam wierzyć w to że jeśli tak się będzie do tego podchodzić i wzmacniać swoją pewność w pełne wyzdrowienie to jest ono na wyciągnięcie ręki.

Uwierzcie i Wy, nie dajcie się swoim natrętnym myślom a zobaczycie że pozbedziecie się razem ze mną tego podłego chochlika😊

Ściskam!
Brawo i o to właśnie chodzi, działaj tak dalej :)
ODPOWIEDZ