Uwaga :)
W nabliższych dniach, mogą czasowo występować problemy z chatem.

Różeniec górski

Leki ziołowe, środki naturalne, witaminy i minerały.
Żywność/dieta.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
buull2323
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 265
Rejestracja: 11 października 2014, o 00:07

19 lipca 2016, o 13:30

tak jak w temacie, czy ktoś coś wie czy ktoś może stosował ??? opinie o tym leku ziołowym jak czytam są obiecujące...
"mam twarde łokcie i miękkie serce zawsze tak miałem, dziękuje Bogu za ten dar który dostałem"
"od zawsze na zawsze wiara, nadzieja i miłość"

"Życie nie po to by się śpieszyć,
Życie jest po to by się życiem cieszyć,
A kiedy w życiu gonią nas terminy,
To się nie przejmuj najwyżej nie zdążymy"

"Carpe Diem"
Awatar użytkownika
ddd
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1669
Rejestracja: 9 lutego 2012, o 20:54

19 lipca 2016, o 14:44

Gdyby wszystko było takie proste...:D bralem kiedys, obojetnie jaka dawka nie robila na mnie zadnej roznicy. Ale jak zawsze...trzeba sprobowac samemu na sobie :) Opinie o lekach, ziolach dzialajacych na nauroprzekazniki, system nerwowy nie maja w zasadzie znaczenia dopoki sie nie sprobuje ;)
(muzyka - my słowianie)

Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!

Autor Zordon ;p
kucyki46
Gość

20 lipca 2016, o 18:45

Zapytałem o to w zaprzyjażnionej aptece. O czysty wyciąg cieżko, trzeba szukać gdzieś na zamówienie. Sam Różeniec górski występuje w mieszankach. Dla przykładu w preparacie Nervosed jest 50 mg. Podczas gdy dobowa dawka lecznicza wynosi do 400 mg. Tak to wygląda. Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
buull2323
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 265
Rejestracja: 11 października 2014, o 00:07

21 lipca 2016, o 07:40

aha czyli wynik placebo :D ok dzięki za odpowiedź, ja osobiście jak znajdę może w jakimś sklepie zielarskim to sobie kupie i spróbuje...
"mam twarde łokcie i miękkie serce zawsze tak miałem, dziękuje Bogu za ten dar który dostałem"
"od zawsze na zawsze wiara, nadzieja i miłość"

"Życie nie po to by się śpieszyć,
Życie jest po to by się życiem cieszyć,
A kiedy w życiu gonią nas terminy,
To się nie przejmuj najwyżej nie zdążymy"

"Carpe Diem"
Awatar użytkownika
Edward27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 29 marca 2016, o 20:35

21 lipca 2016, o 07:48

"Adaptogeny zbawienny efekt dla nerwusów?"

w tym wątku na forum, opisałem pewne zielska które stosowałem i czułem ich działanie.
Czy to życie? Raczej jego krzywe odbicie,
czemu dobry chłopak musi hastować na streecie.
czy kolejny jeden lamus musi hejtować,
czy następna świeża firma musi splajtować,
to jest tu norma, polskiego życia forma,
kiedy patrze na ten syf chyba pora na format.
dziś znowu wyśle CV i już nie zdziwi mnie to,
że zamiast odpowiedzi znowu będzie echo,
zmieniasz telefon wrzucasz nowego sima,
bo kto jak nie ty sam nakarmi twego syna.
przeklinam system i politykę krawatów,
oni kręcą biznes cały nad polską fatą,
pytam boga czy rozda lepsze karty,
bo kur*a mam wrażenie że to jakieś żarty,
walczę o jedno czas ucieka nie odwracalnie,
żeby było normalnie.
Awatar użytkownika
buull2323
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 265
Rejestracja: 11 października 2014, o 00:07

21 lipca 2016, o 07:49

w którym wątku opisałeś :) ??? podaj link :)
"mam twarde łokcie i miękkie serce zawsze tak miałem, dziękuje Bogu za ten dar który dostałem"
"od zawsze na zawsze wiara, nadzieja i miłość"

"Życie nie po to by się śpieszyć,
Życie jest po to by się życiem cieszyć,
A kiedy w życiu gonią nas terminy,
To się nie przejmuj najwyżej nie zdążymy"

"Carpe Diem"
Awatar użytkownika
Edward27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 29 marca 2016, o 20:35

21 lipca 2016, o 08:07

adaptogeny-zbawienny-efekt-dla-nerwusow-t8533.html

Tylko proszę nie odbieraj mojej wiadomości jako jakiejś reklamy (zostałem o to już posądzony w w/w wątku)ponieważ piszą tą wiadomość miałem w zamiarach pomóc pewnym osobom, które uciekają od chemii i chciałyby się lekko wspomóc w walce ze stresem. Wiem, wiem, najważniejsze to pozytywne myślenie i zrozumienie mechanizmu nerwicy i lęku, a dopiero później inne pierdoły ;)
Potraktuj tą moją wiadomość jako ciekawostkę dla siebie :)

btw a jeśli chcesz naprawdę profesjonalnych informacji na temat danych ziół polecam dr Różańskiego. Znajdziesz jego stronę na necie.
Czy to życie? Raczej jego krzywe odbicie,
czemu dobry chłopak musi hastować na streecie.
czy kolejny jeden lamus musi hejtować,
czy następna świeża firma musi splajtować,
to jest tu norma, polskiego życia forma,
kiedy patrze na ten syf chyba pora na format.
dziś znowu wyśle CV i już nie zdziwi mnie to,
że zamiast odpowiedzi znowu będzie echo,
zmieniasz telefon wrzucasz nowego sima,
bo kto jak nie ty sam nakarmi twego syna.
przeklinam system i politykę krawatów,
oni kręcą biznes cały nad polską fatą,
pytam boga czy rozda lepsze karty,
bo kur*a mam wrażenie że to jakieś żarty,
walczę o jedno czas ucieka nie odwracalnie,
żeby było normalnie.
okularnica
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 19:20

11 listopada 2016, o 15:04

Ja zażywam różeńca od 3 dni. Póki co efektem jest słabsza koncentracja - wczoraj miałam takie mikro zaniki pamięci przy pracy. Myślę, że to z tego względu, że organizm powoli przyzwyczaja się do większego stężenia serotoniny i że poprawa w samopoczuciu i koncentracji będzie wtedy kiedy organizm się przyzwyczai do nowego poziomu neuroprzekaźników. Co do samopoczucia to podobne jak przed braniem, pewnie to jeszcze za krótko żeby było lepiej - boję się tylko tego, że każdą poprawę nastroju będę brała jako coś nienaturalnego, efekt zażywania tabletek, powodujący u mnie nawracające myśli na ten temat - tak miałam zazwyczaj gdy próbowałam jakichś naturalnych środków na poprawę samopoczucia.
Co do dawki to nie przesadzam, biorę tylko jedną tabletkę dziennie 100 mg różeńca górskiego. Nie chcę przesadzać, ponieważ kiedyś przy braniu innego środku miałam zespół serotoninowy, więc Wam też polecam umiar :D

Jak tam u Was, jest jakaś poprawa?
Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

11 listopada 2016, o 15:11

Różaniec górski jest adaptogenem, zwiększa on ilość neuroprzekaźników do normy czyli dąży do homeostazy w organizmie. Działa on adekwatnie do naszego samopoczucia - im gorzej się czujemy tym mocniej zadziała, bo jego zadaniem nie jest przekraczanie i bombardowanie neuronów serotoniną tak jak w przypadku leków SSRI tylko unormowanie tych neuroprzekaźników. Ludzie którzy chcą go zażyć bo mają stresujące życie - niewiele odczują jego działanie, na pewno jakieś na pewno bo ta roślina ma za zadanie zwiększać odporność na stres aczkolwiek "szału' bym się nie spodziewał. Rhodiola jest fajnym suplementem ponieważ zmniejsza poziom kortyzolu, jest inhibitorem imao, poprawia zdolność do uczenia się, dodaje siły i mocno zwiększa libido - z tego ostatniego powodu musiałem go kiedyś odstawić. 100mg to taka średnia dawka o ile rozawin w preparacie jest 3% jeżeli więcej to dawka jest wystarczająca, jeżeli mniej to za mała, 200mg było by ok, zawsze możesz patrzeć na reakcje organizmu gdy nie będzie efektów zwiększ na 200mg, jedna rano druga w południe. Rhodiola działa indywidualnie niektórzy efekty odczuwają od razu, niektórzy po kilku(nastu) dniach.. u mnie złapał tak po 10 dniach na 200mg. No i wiadomo lepiej dużych dawek nie łączyć z lekami SSRI.
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.
okularnica
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 19:20

11 listopada 2016, o 15:38

Dzięki za odpowiedź. Wiem, że różeniec powinien łagodnie zadziałać, bardziej powinnam bać się braku reakcji niż sztucznego zadowolenia, jednak już taka jestem, że nie lubię zbytniej ingerencji w swój organizm i stąd mam głupie myśli typu jak bym się czuła nie zażywając go.
Heh to się boję zwiększenia libido ;) w sumie to ciekawe dlaczego SSRI je zmniejszają a różeniec zwiększający ilość serotoniny je zwiększa? Może chodzi o dopaminę, którą zwiększa też różeniec a leki SSRI proporcjonalnie zmniejszają jej poziom jeśli podnosi się serotonina...?

Kretu czy dalej stosujesz różeniec czy już nie od momentu odstawienia o którym pisałeś? Przez jaki okres czasu go stosowałeś?
Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

11 listopada 2016, o 19:03

Różaniec stosowałem kilkukrotnie w różnych dawkach mniej więcej 100-500 mg. Zawsze na mnie fajnie działał ale to zwiększone libido bardzo mi przeszkadzało bo o niczym innym w ciągu dnia nie myślałem co było bardzo uciążliwe mimo że wiele osób zapewne chciało by takiego wzrostu :) Przeważnie stosowałem od dwóch do sześciu tygodni. Co do libido, serotonina blokuje i obniża poziom libido.. nawet objawy przedwczesnego wytrysku lub nadpobudliwości seksualnej dosyć często leczy się lekami SSRI, w tej chwili jest już dostępny nowy lek dosyć drogi ale kiedyś i w sumie nadal stosuje się w tych przypadkach leki SSRI. I dokładnie tak jak mówisz, różaniec ma kompleksowe działanie, obniża kortyzol(przeciwnik testosteronu) i podnosi testosteron (libido) podnosi dopaminę (dążenie do seksu - libido, chęć) oraz serotoninę. Więc to działanie jest dużo skuteczniejsze w końcu to inhibitor imao. To tylko adaptogen, nie stała byś się skaczącą po ścianie dziewczyną która tryska energią i nie wie co ma ze sobą zrobić :) więc śmiało możesz kombinować z dawkami byle by nie przekraczać dziennie tych 200-300 mg przy 3% lub więcej rozawin.
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.
Awatar użytkownika
marianna
Zaufany Użytkownik
Posty: 1999
Rejestracja: 23 kwietnia 2014, o 23:47

11 listopada 2016, o 19:13

Ja wam powiem że przetestowałam wiele takich specyfików, włacznie z ziołami Baha na nerwice.
Ale niestety tylko waleriana.
W dawce od 10-30 kropel, zalezy jakiego mam nerwa;)
To moja opinia:)
*** JEŚLI KTOŚ MI ODPOWIADA TO "CYTUJCIE" BO JA POTEM GUBIĘ WĄTKI ***

http://www.zaburzeni.pl/25-etapow-trwania-nerwicy-wg-kamienia-t4347.html
http://www.zaburzeni.pl/spis-tresci-autorami-t4728.html
STRACH PRZED UTRATĄ KONTROLI ITD:
http://www.zaburzeni.pl/strach-przed-smiercia-szalenstwem-i-utrata-kontroli-t427.html
VIDEO:
https://www.youtube.com/watch?v=8KrCjT6b1VI&feature=youtu.be
SPIS MYSLI NATRETNYCH/LEKOWYCH:
http://www.zaburzeni.pl/zbior-naszych-natretnych-mysli-i-obrazow-myslowych-t4038.html
SPIS OBJAWOW SOMETYCZNYCH/LEKOWYCH:
http://www.zaburzeni.pl/nerwica-objawy-mala-encyklopedia-naszych-objawow-wpisz-sie-t3492.html
okularnica
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 19:20

11 listopada 2016, o 19:17

dziękuję za odpowiedź. To ciekawe co piszesz, jednak nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Np. wydaje mi się, że różeniec nie może powodować bezpośrednio zwiększenia produkcji testosteronu, może ewentualnie zwiększać podaż innego hormonu (np. DHEA), który jest prekursorem androgenów i estrogenów - także nie tylko testosteron byłby wtedy podwyższony ale też inne hormony, w zależności od organizmu.
Nie wiem czy akurat powoduje podwyższenie testosteronu, bo o tym nie słyszałam, ale jeśli tak to przypuszczam, że poprzez podwyższenie podaży jego prekursora a nie przez bezpośrednie zwiększenie tylko testosteronu.
Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

12 listopada 2016, o 09:07

Chodzi glównie o kortyzol który jest znacząco obniżany przez rhodiolę a co za tym idzie zwiększa się poziom testosteronu. To miałem na myśli :)

http://www.lifeextension.com/magazine/2 ... ol/Page-01
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.
Awatar użytkownika
Edward27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 29 marca 2016, o 20:35

12 listopada 2016, o 20:27

Kretu pisze:Chodzi glównie o kortyzol który jest znacząco obniżany przez rhodiolę a co za tym idzie zwiększa się poziom testosteronu. To miałem na myśli :)

http://www.lifeextension.com/magazine/2 ... ol/Page-01
Jako adaptogen może regulować rozchwiany układ hormonalny, ale nigdy powyżej poziomu biologicznego, dlatego jest adaptogenem :D Dlatego faktycznie znacznie obniża kortyzol, prolaktynę a co za tym idzie zwiększa nieznacznie poziom testosteronu :)
Fajnie, że wreszcie się ktoś znalazł na tym forum co porusza takie tematu. Pozdrawiam Kretu :D
Czy to życie? Raczej jego krzywe odbicie,
czemu dobry chłopak musi hastować na streecie.
czy kolejny jeden lamus musi hejtować,
czy następna świeża firma musi splajtować,
to jest tu norma, polskiego życia forma,
kiedy patrze na ten syf chyba pora na format.
dziś znowu wyśle CV i już nie zdziwi mnie to,
że zamiast odpowiedzi znowu będzie echo,
zmieniasz telefon wrzucasz nowego sima,
bo kto jak nie ty sam nakarmi twego syna.
przeklinam system i politykę krawatów,
oni kręcą biznes cały nad polską fatą,
pytam boga czy rozda lepsze karty,
bo kur*a mam wrażenie że to jakieś żarty,
walczę o jedno czas ucieka nie odwracalnie,
żeby było normalnie.
ODPOWIEDZ