Czy to są początku wyrostka?

Forum dla osób, które chcą zapytać czy pożalić się z uwagi na jakiś inny problem zdrowotny.
Choćby problemy z kręgosłupem czy innymi sprawami, które również ci dokuczają.
A może chcesz zapytać o jakieś medyczne badanie, jak wygląda itp.?
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
HomerSimson
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 19 stycznia 2017, o 15:28

9 sierpnia 2018, o 17:27

Chciałbym się o coś doradzić.
A mianowicie, w sprawie wyrostka. Od razu przejdę do rzeczy. Na początku lipca wybierałem się na rower, wszytko ok, normalnie się czułem, ale zaczął mnie pobolewać brzuch w okolicy pępka na linii. Nie przejąłem się bo już kiedyś nie raz tak mnie pobolewał. Wziąłem coś na ból brzucha i pojechałem. Wróciłem do domu i było ok, ale jakoś czułem lekki dyskomfort po prawej stronie brzucha, lekko niżej tak.
Miałem tak nie tyle co ból jakiś, a takie dziwne odczucie.
Od razu myślałem o wyrostku, sprawdzałem, naciskałem. Nic.
Po tygodniu wybrałem się do lekarza rodzinnego.
Przeprowadził wywiad i zbadał. Tzn wymacał mój brzuch, podnosiłem i opuszczałem raz lewą raz prawą nogę. Również nic. Zrobiłem badanie moczu i krwii. Krew wyszła ok, w moczu wyszło tylko, że jest gęsty i coś jeszcze. Dostałem poradę by pić więcej płynów.

Obecnie minął ponad miesiąc jest to samo. Mam tam dziwne odczucia, w różnych miejscach po prawej stronie, okolice biodra, niżej czasem, czasem wyżej. A Czasem nawet jakby z tyłu (nerka?) mnie pobolewała delikatnie. Te odczucia nie są w jednym miejscu, raz tu raz tu, głównie po prawej stronie.
Nie są jakoś tak uciążliwe, że przez nie nie mogę czegoś zrobić. Po prostu są i czuje lekki dyskomfort i obawę przez to.
Czasem na ukos od pępka po prawej stronie cos mi jakby nie mogło przejść, i robi się takie nabrzmiale, tzn podnosi się i po chwili opuszcza. Tak jakby w jelitach powietrze stawało i coś się podnośniło tam....

Innych objawów jako takich nie mam. Może mam słabszy apetyt ale i tak jem więcej niż kiedyś. Zaparć, wymiotów, biegunek, problemów z gazami ( z ich brakiem) nie mam.
Na pewno mam słabsze samopoczucie, bo ciągle żyje w jakieś obawie przed tym wyrostkiem. Nie wiem co robić obecnie....
jak myślicie, to bardziej drogi moczowe, może wątroba czy jednak rozwijający się wyrostek ?

Deprerosnalizacja i derealizacja przez te nakrecanie się zwiększyła... a bywało jako tako.
usunietenaprosbe
Gość

9 sierpnia 2018, o 17:29

HomerSimson pisze:
9 sierpnia 2018, o 17:27
Chciałbym się o coś doradzić.
A mianowicie, w sprawie wyrostka.
Najlepiej zawsze poradzić się lekarza.
Awatar użytkownika
TheNiczi
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 18 lipca 2014, o 21:24

9 sierpnia 2018, o 17:37

Ja tak miałam szmat czasu, ból i takie skurcze aż po prawej stronie w różnych miejscach. Na początku myślałam, że to wyrostek ale też wyszło, że nie. Także później stwierdziłam, że to jednak jelita. Byłam u lekarza rodzinnego, gastrologa i nic. Poszłam nawet na kolonoskopię ( po dłuuugim czasie) i też nic. W końcu kolejna gastrolog stwierdziła, że to "ambitne jelito" czyli zwyczajnie nadwrażliwe. Nadal czasami mam okresy, że mi to jelito jakby się podnosi i muszę lekko rozmasować.
Myślę, że jak wyniki były ok to nie ma się co nakręcać. Można jeszcze dla pewności USG zrobić i już.
" Tylko ludzie ogarnięci obsesją przejmują się obsesjami "
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2776
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

9 sierpnia 2018, o 18:57

Spokojnie, ja jestem cztery miesiące po operacji wyrostka i takie objawy nie zwiastują zapalenia wyrostka. Miałbyś wtedy podwyższone CRP gdybyś miał zapalenie wyrostka.
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Awatar użytkownika
HomerSimson
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 19 stycznia 2017, o 15:28

9 sierpnia 2018, o 20:10

TheNiczi, chyba właśnie wykonam te usg brzucha.

Katarzynka, teraz przeglądam kartę z wynikami krwi i nie miałem badanego CRP.
Było OB i glukoza, no i te podstawowe składniki krwi.

Bo wiecie nakręca mnie to w pewnym stopniu bo mam to już ponad miesiąc. Akurat w tym miejscu gdzie leży wyrostek, jakieś pobolewanie, dziwne odczucia, czasem zakuje...
Awatar użytkownika
HomerSimson
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 19 stycznia 2017, o 15:28

9 sierpnia 2018, o 20:16

Badałem krew też na początku roku i tak było badane białko CRP i wyszło 0,20mg/dl.
Teraz mi się przypomniało i zajrzałem w wyniki. Ale to było w styczniu więc teraz mogło się to zmienić przecież.
Awatar użytkownika
pudzianoska
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 300
Rejestracja: 24 października 2016, o 21:37

9 sierpnia 2018, o 20:22

Objawy nie są alarmujące, więc na pewno nie warto się nakręcać na wyrostek. Dla spokoju zrób USG. Ja kłucia po prawej stronie mam baaaardzo długo, ale mam nadwrażliwe jelito i już się w to nie wkręcam, bo wyniki mam ideolo. Także USG pro forma, bo nikt tu Ci nie da 100%. Sprawdź to sam dla siebie a w międzyczasie ćwicz niereaktywność w stosunku do tego objawu, bo póki co, nie ma żadnego powodu, by się tym zadręczać (oprócz nadmiernego lęku o zdrowie) ;)
Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Jeśli nie otrzymujesz cudu, stań się nim.

https://wordpress.com/view/pudzianoska.wordpress.com
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2776
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

9 sierpnia 2018, o 22:14

HomerSimson pisze:
9 sierpnia 2018, o 20:10
TheNiczi, chyba właśnie wykonam te usg brzucha.

Katarzynka, teraz przeglądam kartę z wynikami krwi i nie miałem badanego CRP.
Było OB i glukoza, no i te podstawowe składniki krwi.

Bo wiecie nakręca mnie to w pewnym stopniu bo mam to już ponad miesiąc. Akurat w tym miejscu gdzie leży wyrostek, jakieś pobolewanie, dziwne odczucia, czasem zakuje...
Crp na pewno pokazałoby coś. Poza tym usg i rentgen brzucha w moim przypadku nic nie wykazały, bo wyrostek był zakątniczy, więc było to niewidoczne. Dopiero po crp zdecydowali się kroić by zobaczyć, co jest w środku. Nie wiem czy wszyscy tak mają, ale przy ataku wyrostka chodziłam po ściana i to wcale nie w przenośni ;)

Także obiektywnie powiem Ci, że wygląda to raczej hipochondrycznie niż realne zagrożenie :friend:
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Awatar użytkownika
rit
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 263
Rejestracja: 25 sierpnia 2017, o 11:51

10 sierpnia 2018, o 11:32

Przy ataku wyrostka miałbyś wysoką gorączkę a z bólu nie mógłbyś wytrzymać, a nie siedział sobie na forum i rozkminiał :D spokojnie, nie ma co panikować.
No i tak- za bardzo się na tym skupiasz i przez to "wywolujesz" te objawy dyskomfortu. Tez kiedyś sobie wkrecalam wyrostek, non stop tam macałam i naciskałam, skupiałam uwagę, i przez to faktycznie "coś czulam".
Mój brat miał ostatnio zapalenie wyrostka i uwierz.. wymiotował z bólu, nie mógł się ruszyć z łóżka i miał ze 40 stopni gorączki :D
„Póki jesteśmy, nie ma śmierci, gdy jest śmierć, nie ma nas” – Epikur
"And anytime you feel the pain, hey Jude, refrain, don't carry the world upon your shoulder."
Awatar użytkownika
HomerSimson
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 19 stycznia 2017, o 15:28

27 sierpnia 2018, o 12:14

dziękuje za odp :)
obawy są ciągle jakieś ( objawy też), ale próbuje je olewać. Głównie przez to w ostatnim czasie mam złe samopoczucie, zły humor.
jeśli będę miał jakieś pytania jeszcze to odezwę się w tym wątku :P
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2776
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

27 sierpnia 2018, o 12:35

Objawy pewnie są, ale nie wyrostka :-) jakbyś miał tyle czasu jego objawy, to byś się dawno przekręcił :-)
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
ODPOWIEDZ