Bardzo częste wyobrażanie tego, co podnieca i erekcje

Dział dla rozmów o naszej seksualności i ewentualnych problemach.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

5 lipca 2017, o 17:53

Czy też tak macie (lub miewacie co jakiś czas przez kilka miesięcy/tygodni), że przez zdecydowaną większość dnia Wasz umysł fiksuje się na wyobrażaniu sobie to, co Was podnieca, nie może przestać i w efekcie ogranicza to np. skupienie w pracy? I że wpatrujecie się w przechodniów na ulicy i niemal każdą kobietę lub każdego mężczyznę przenosicie do swoich wyobrażeń, macie erekcję z kilkadziesiąt razy dziennie i przez większość dnia chce Wam się masturbować? Czy to jest normalne?
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
Awatar użytkownika
zdravko
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 648
Rejestracja: 10 lipca 2015, o 13:54

5 lipca 2017, o 19:17

Jak byłem młodszy to miałem takie akcje podczas jazdy autobusem (chyba od wstrząsów), ja tam nie widzę żadnego problemu, poza tym ,ze słabo chodzić z namiotem ;)
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

6 lipca 2017, o 16:43

U mnie się zaczęło jakieś 10 lat temu, w sensie wtedy mój umysł zaczął coraz częściej fiksować się na wyobrażaniu sobie sytuacji, które wywołują u mnie erekcję, ale stricte o seks nie chodzi, bo wyobrażenia wywołujące erekcje są nieseksualne.
Początkowo w moich wyobrażeniach była matka oraz kilka rówieśniczek z liceum, do którego wtedy chodziłem. Z biegiem lat wyobrażenia były coraz częstsze, oraz nastąpił "progres" na ojca i niektórych innych członków rodziny, potem na kobiety i niektórych mężczyzn w różnych filmach emitowanych w telewizji, a następnie na niemal każdą kobietę i niektórych mężczyzn.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
user009
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 336
Rejestracja: 8 lutego 2017, o 15:03

7 lipca 2017, o 13:19

zdravko pisze:
5 lipca 2017, o 19:17
Jak byłem młodszy to miałem takie akcje podczas jazdy autobusem (chyba od wstrząsów), ja tam nie widzę żadnego problemu, poza tym ,ze słabo chodzić z namiotem ;)
a myślałem, że jestem jakiś nienormalny :D
W ogóle od paru miesięcy co chwile gdzieś mi coś nie pasuje, a to zboczony, a to za bardzo sie chce, no teraz to za malo bo DD.

dziwny
No dobra masz te wyobrażenia, chyba najlatwiej znaleźć obiekt faktycznego zainteresowania wtedy przeniosa sie na ten obiekt.
a takie rzeczy możliwe, nie sugeruje masz od jakiegoś częstego oglądania porno, twój umysł szuka czegoś nowego, ekstermalnego, żeby wystrzelić sobie dopamine :D tylko nie zastanawiaj się nad tym za długo, bo dojdziesz, że za często gapisz sie na kobiety, później, że za rzadko.
Nigdy takich nie miałem więc tylko teoerytozuje ;D ale nie martw się nigdzie Cie nie zamkną :D

U mnie zaburzenie się zaczeło od tego, że zaczałem myśleć, że powoli mam manie :D bo za dobrze się czułem(w tym duży pociąg), w sumie jak miałem się czuć źle zmieniając tryb życia :D Także uważaj, nie analizuj za dużo, czy to jest tak czy tak.
bardizej myśl 'OK przeszkadza mi to' co z tym zrobić?" o ile w oogole chcesz cos z tym robić.
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

7 lipca 2017, o 17:37

Moim "obiektem" faktycznego są sytuacje, które sobie wyobrażam.
Porno nie oglądam w ogóle i nigdy nie oglądałem, oglądam zdjęcia, które wywołują podniecenie seksualne (ale zdjęcia nie są seksualne), ale to chyba nie od tego, bo wyobrażenia zaczęły narastać jeszcze zanim zacząłem oglądać zdjęcia. I to w wyniku wyobrażeń zaczęło ciągnąć mnie to oglądania zdjęć.
ale nie martw się nigdzie Cie nie zamkną :D
Zamknąć to nie, ale gdybym lekarzowi opowiedział o tym, co mnie podnieca, no to mógłby być wrogo do mnie nastawiony, jeśli by mnie oceniał z kategorii "norm społecznych".
bardizej myśl 'OK przeszkadza mi to' co z tym zrobić?" o ile w oogole chcesz cos z tym robić.
Bardziej bym ujął, że zaburza to moje funkcjonowanie, niż przeszkadza. Czyli emocje mi daje bardzo pozytywne, ale w efekcie miewam przez to ograniczoną uwagę, gdy mam coś ważnego do zrobienia, albo wyobrażenia wciągają mnie w stany oglądania zdjęć "jak opętany", jakbym się chciał nimi naćpać i nie mogę przestać.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
user009
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 336
Rejestracja: 8 lutego 2017, o 15:03

7 lipca 2017, o 20:36

Jakbyś myślał o jakiś kobietach, to tez była by zaburzona, ba szczególnie w nerwicy, dd.
Im bardziej będzie Ci to przeszkadzać tym częściej będziesz miał te myśli, bo zrobi się z tego natręt, bo prostu nie rozkręcaj tego jak CI przeszkadzają te 'pozytywne' myśli, każdy stan można rozkrecić, lękowy, pozytywny etc.

Psychiatra pewnie nie takie rzeczy słyszał, poza tym po co masz mu o tym mówić? Przed zaburzeniem też dostałem takiego myślenia 'jak ja to powiem' - nie powiem, bo po co :> ? Nie wyeliminowałem tego w 100% ale.. no.
Ja zresztą wpadłem w paranoje, ooo pomyślałeś o niej, a czy to nie przesada, że tak myślisz etc etc. etc. prawda jest taka, że takim kontrolowaniem tylko się dobijesz, ja się dobilem, a myśli miałem całkiem normalne, większość ma bardizej zbreźne.
Ale cóż naczytanie się receptory 'dopamina' no tak chce sobie człowiek pomóc, teraz patrze na kobiety i czasami czuje LĘK, czasami normalnie ! co się porobiło, ale tak się kończy zabranianie czegoś :D
Lepiej sobie wytłumacz, że teraz nie czas na to Stop, pomyśle o tym później, jak byłem niezaburzony to myślałem zasadami nie wazne, czy to by była myśl o kobiecie, ładnym domu, nie wiem o czym kolwiek.. "STOP, nie marz teraz, nie myśl o tym musisz zrobić to i tamto, żeby to mieć" co więcej pomagało dodawało to motywacji, ale wkręciłem sobie, że żyje w presji xD, teraz nie mam czegoś takiego jak motywacja.

To że robisz coś jak po narkotyku to normalne, sprawia Ci to przyjemność dopamina szybuje i lecisz dalej dalej.
Kiedyś to się potrafiło robić 10 rzeczy na raz teraz troche lipa :P rozumiem o co chodzi.

Nie widze jak inaczej miałbyś to naprawić :D
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

7 lipca 2017, o 21:58

Im bardziej będzie Ci to przeszkadzać tym częściej będziesz miał te myśli, bo zrobi się z tego natręt, bo prostu nie rozkręcaj tego jak CI przeszkadzają te 'pozytywne' myśli, każdy stan można rozkrecić, lękowy, pozytywny etc.
Natręt mi nie grozi.
Myśli mi nie przeszkadzają, (dają mi przyjemność) , a utrudniają skupienie się na innych rzeczach.
Psychiatra pewnie nie takie rzeczy słyszał, poza tym po co masz mu o tym mówić? Przed zaburzeniem też dostałem takiego myślenia 'jak ja to powiem' - nie powiem, bo po co :> ? Nie wyeliminowałem tego w 100% ale.. no.
Jakbym już rozmawiał z psychiatrą bądź seksuologiem o swojej sferze seksualnej, to raczej musiałbym opowiedzieć o tym, co konkretnie mnie podnieca, bo to jedna z głównych nieprawidłowości w sferze mojej seksualności. Są to rzeczy "niesmaczne" i być może oburzające dla przeciętnego człowieka. Psychiatra i seksuolog pewnie się nasłuchali, ale nie wiadomo, czy się nie oburzają w przypadku niektórych.
Ja zresztą wpadłem w paranoje, ooo pomyślałeś o niej, a czy to nie przesada, że tak myślisz etc etc. etc. prawda jest taka, że takim kontrolowaniem tylko się dobijesz, ja się dobilem, a myśli miałem całkiem normalne, większość ma bardizej zbreźne.
Sytuacje, o których myślę związane są z moimi preferencjami, a te normalne nie są.
Ja się nie nie kontroluję, tylko badam swój umysł, chcę jak najwięcej dojść do tego, na jakiej zasadzie działają różne aspekty mojej psychiki.
Ale cóż naczytanie się receptory 'dopamina' no tak chce sobie człowiek pomóc, teraz patrze na kobiety i czasami czuje LĘK, czasami normalnie ! co się porobiło, ale tak się kończy zabranianie czegoś :D
Lepiej sobie wytłumacz, że teraz nie czas na to Stop, pomyśle o tym później, jak byłem niezaburzony to myślałem zasadami nie wazne, czy to by była myśl o kobiecie, ładnym domu, nie wiem o czym kolwiek.. "STOP, nie marz teraz, nie myśl o tym musisz zrobić to i tamto, żeby to mieć" co więcej pomagało dodawało to motywacji, ale wkręciłem sobie, że żyje w presji xD, teraz nie mam czegoś takiego jak motywacja.
Jak chce powiedzieć stop pochłonięciu wyobrażeniami i oglądaniu zdjęć, to brakuje mi przyjemności.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
ODPOWIEDZ