Witam wszystkich
To mój pierwszy post na forum więc proszę o wyrozumiałosc:)
Od kilku lat mam problem z nagłymi parciami na pęcherz lecz od niecałego roku jest naprawdę źle. Pogorszyło mi się znacznie od sytuacji w której miałem tak silne parcie że popuscilem. Było to dla mnie dosyć traumatyczne przeżycie i od tego czasu zaczęła się analizą problemu po całości oraz nasilenie objawów. Zrobiłem wszystkie badania w których nic nie wyszło. Lekarze specjaliści stwierdzili że to nadreaktywny pęcherz spowodowany najprawdopodobniej na tle nerwowym. Parcia najgorsze mam zazwyczaj rano i potem powoli zaczynają ustępować. W nocy też się budzę po ok 5h i chwilę po obudzeniu przychodzi parcie na pęcherz. Czasem mogę wytrzymać 4-5h bez sikania ponieważ udaje mi się uspokoić parcie ale czasami chodzę co 30min bo nie mogę już wytrzymać ciśnienia w pecherzu. Tak jakbym samą mysla wytwarzał ciśnienie w pęcherzu. Gdy jestem bardzo zajęty albo mam jakiś inny problem na głowie problem z pęcherzem zanika ale niestety prędzej czy później i tak wraca. Gdy mam gorsze dni z pęcherzem to czuję takie dziwne uczucie napięcia w ciele a najbardziej w okolicach skroni i żuchwy. Gdy mam gdzieś wyjść albo pojechać samochodem to od razu włącza się myslenie czy będzie gdzie stanąć i czy zdążę do ubikacji. Mam już taki odruch somatyczny że jak sie zbliżam do ubikacji z parciem to im jestem bliżej tym większe ciśnienie mam i czasem zdążą się popuścić odrobinę już przed samą ubikacja.
Czy ktoś ma może podobna przypadłość?
Pozdrawiam
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
