Uczucie odpływania, wpadania, zatapiania się

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
kaś
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 9 lipca 2015, o 17:12

25 sierpnia 2015, o 20:50

stokrotka, Allicja jak tam nastroje przed ślubem? Zapomniałyście o nerwicy? Mam nadzieję, że tak! ;) Jak samopoczucie? Wszystko już dopięte na ostatni guzik? Nam pomału klaruje się termin na przyszły rok, ale boję się, że nie wystoję w kościele... Nigra a czy przed ślubem lęk dopadał Cię w kościele? Miałaś tam bardziej nasilone objawy?
Awatar użytkownika
stokrotka89
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: 27 kwietnia 2015, o 11:27

25 sierpnia 2015, o 21:26

Kaś u mnie mały kryzys duzo nerwów i stresu, ale dam radę.jutro odbieram suknię no i zostały mi drobne rzeczy do ogarniecia.fajnie, ze u Ciebie tez idzie do przodu 3mam kciuki:)
sadhana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 18 października 2015, o 11:25

18 października 2015, o 14:13

jest mi znane to uczucie. ale przez tyle lat ile towarzyszy mi nerwica nie boję się go wcale. Ja mam uczucie zapadania się. Zdaża się to jak leżę na tapaczanie.
nie jest to przyjemne ale tez i juz nie robi na mnie wrazenia.
Awatar użytkownika
Violator
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 8 lutego 2015, o 13:25

5 maja 2016, o 11:57

Ja mam za to takie uczucie, że mam wrażenie, że się przewrócę bo mi się nogi zaraz poplączą ;) Teoretycznie chód jest zautomatyzowaną czynnością a tutaj muszę "myśleć jak iść" ;) Bywa tak, że mam spory dystans do pokonania a już po wyjściu z klatki czuje, że to się zaczyna i myślę sobie wtedy "Kur.... a może nie dojdę tam? przewrócę się po drodze?" no i wtedy dzwonie np. do dziewczyny albo do kogoś i z kimś rozmawiam przez telefon i odwracam od tego uwagę i nagle się okazuje, że zaszedłem tam gdzie miałem zajść bez problemu ;)
Awatar użytkownika
marianna
Zaufany Użytkownik
Posty: 2043
Rejestracja: 23 kwietnia 2014, o 23:47

5 maja 2016, o 12:47

Ja mam to bardzo często.
Albo jak gdzieś idę, wtedy mam wrażenie że nie czuję chodnika i nogi mi się poplaczą
albo jak się położe do łóżka spać. Czuję że łózko podemną faluje albo że spadam gdzieś w dół.
Mam to jednak już tyle lat że przestałam na to zwracac uwagę.
Jak bardzo mi to dokucza w nocy to zapalam sobie małą lampkę, cicho włączam radio.
*** JEŚLI KTOŚ MI ODPOWIADA TO "CYTUJCIE" BO JA POTEM GUBIĘ WĄTKI ***

http://www.zaburzeni.pl/25-etapow-trwania-nerwicy-wg-kamienia-t4347.html
http://www.zaburzeni.pl/spis-tresci-autorami-t4728.html
STRACH PRZED UTRATĄ KONTROLI ITD:
http://www.zaburzeni.pl/strach-przed-smiercia-szalenstwem-i-utrata-kontroli-t427.html
VIDEO:
https://www.youtube.com/watch?v=8KrCjT6b1VI&feature=youtu.be
SPIS MYSLI NATRETNYCH/LEKOWYCH:
http://www.zaburzeni.pl/zbior-naszych-natretnych-mysli-i-obrazow-myslowych-t4038.html
SPIS OBJAWOW SOMETYCZNYCH/LEKOWYCH:
http://www.zaburzeni.pl/nerwica-objawy-mala-encyklopedia-naszych-objawow-wpisz-sie-t3492.html
Awatar użytkownika
ganya
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 21 września 2016, o 16:19

21 września 2016, o 23:11

Tak to inaczej takie poczucie bycia w bańce mydlanej jesteś nie obecna również tak baaardzo czesto mam pomimo ze nie odczuwam leku czuje sie nie obecna i trudno mi sie skupic na czym kolwiek
Dorka80
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 29 sierpnia 2014, o 13:03

3 lutego 2017, o 18:49

Witajcie, nie było mnie tu prawie 2 lata i wrocilam.......MOjewszystkie objawy opisane w tym poscie w koncu zniknely i swietnie sie czulam biorac parogen przez 2 lata. Czulam sie na tyl dobrze, ze odstawilam go we wrzesniu.Niestety 3 tygodnie temu zaczelo sie dziać cos strasznego.Podczas zasypiania, wybudzam sie z jakims atakiem dretwienia prawej reki i klatki piersiowej, i jak by uderzeniem pradem. Zaraz potem zaczynam czuc wewnetrzne drzenie, a potem palpitacje serca i tak kilka razy zanim zasne. Zwalam wszytsko na nerwice, ale tydzien temu zaczal sie probelm z lewa strona ciala. Mam osłabiona noge i reke, mam probelm z chodzeniem, lapaniem-nie moge np podniesc synka...I to tylko po lewej stronie.Boję sie, ze to w nocy to ataki padaczkowe i ze to oslabienie to z powodu jakiegos guza w mozgu. Dodam, ze neurolog dal mi skierowanie na rezonans, bo nie podoba mu się to wszystko (choć wie, ze mam nerwice). Trwa to juz 3 tygodnie, brałam trittico ,ale nie bardzo pomaglao.Wracam do parogenu, chociaz tym razem jestem pewna, ze to guz.................Wydaje mi sie, że nas nerwicowcow tez moga spotkac choroby "prawdziwe" i nie mamy na to wplywu....
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 993
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

3 lutego 2017, o 19:32

Pierwszy raz uczucie odpływania miałem, gdy miałem jakieś 9-10 lat. Zaraz po położeniu się,i zacząłem czuć, jakbym się unosić i czuć, jakbym był coraz bliżej sufitu. Zacząłem sobie myśleć, że mnie zaraz wgniecie w sufit, ale "zatrzymałem się przy suficie". Nie chciałem się ruszać, ani otwierać oczu, czekałem co się dalej stanie. Ale potem przestałem się na tym skupiać i zasnąłem.
Obecnie zdarza mi się czasem uczucie, jakby prawie cała masa odpłynęła z mojego ciała i nagle ważę kilka gram, trwa to bardzo krótko i potem wraca do normy. Nie jest to przyjemne, ale jakoś bardzo mi nie przeszkadza.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
Awatar użytkownika
Olalala
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1774
Rejestracja: 17 grudnia 2015, o 08:36

3 lutego 2017, o 19:43

Dorka80 pisze:Witajcie, nie było mnie tu prawie 2 lata i wrocilam.......MOjewszystkie objawy opisane w tym poscie w koncu zniknely i swietnie sie czulam biorac parogen przez 2 lata. Czulam sie na tyl dobrze, ze odstawilam go we wrzesniu.Niestety 3 tygodnie temu zaczelo sie dziać cos strasznego.Podczas zasypiania, wybudzam sie z jakims atakiem dretwienia prawej reki i klatki piersiowej, i jak by uderzeniem pradem. Zaraz potem zaczynam czuc wewnetrzne drzenie, a potem palpitacje serca i tak kilka razy zanim zasne. Zwalam wszytsko na nerwice, ale tydzien temu zaczal sie probelm z lewa strona ciala. Mam osłabiona noge i reke, mam probelm z chodzeniem, lapaniem-nie moge np podniesc synka...I to tylko po lewej stronie.Boję sie, ze to w nocy to ataki padaczkowe i ze to oslabienie to z powodu jakiegos guza w mozgu. Dodam, ze neurolog dal mi skierowanie na rezonans, bo nie podoba mu się to wszystko (choć wie, ze mam nerwice). Trwa to juz 3 tygodnie, brałam trittico ,ale nie bardzo pomaglao.Wracam do parogenu, chociaz tym razem jestem pewna, ze to guz.................Wydaje mi sie, że nas nerwicowcow tez moga spotkac choroby "prawdziwe" i nie mamy na to wplywu....
Ale to jest właśnie cały nonsens zaburzenia, bo organizm niby chroni, ale nie wiadomo przed czym, bo i tak na to czy zachorujemy czy nie nie mamy wpływu :) Badania zrób, ale nie nakręcaj się od razu na guzy, pamiętaj, że to lęk Ci podpowiada teraz takie rozwiązania. Najlepiej puść to, te myśli, przyglądaj się im z dystansem.
Dorka80
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 29 sierpnia 2014, o 13:03

9 lutego 2017, o 13:22

I oczywiście w rezonansie nic nie wyszło....A byłam pewna, że mam guza w mózgu. Jeszcze podstawowe badania i jestem pewna, że znowu wróciła nerwica w jakiejś nowej przebiegłej formie.... A już myslałam, ze się pozbyłam tego dziadostwa. Dwa lata z parogenem i nic się nie działo. Wystarczyło odstawić lek i wszystko wróciło ze zdwojoną mocą.I jak zwykle z objawami z ukladu nerwowego...Ech dziś 6 dzisń z Paro i za tydzień pierwsza wizyta u psychologa.
Awatar użytkownika
myszusia
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 545
Rejestracja: 11 lutego 2016, o 13:10

9 lutego 2017, o 14:20

Dorka a oprocz brania przez tyle czasu leku robilas cos ,zeby wyjsc z nerwicy bez lekow?
" W życiu wygrywa tylko ten,kto pokonał samego siebie. Kto pokonał swój strach,swoje lenistwo,swoją nieśmiałość"
Dorka80
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 29 sierpnia 2014, o 13:03

9 lutego 2017, o 15:09

Nie robiłam nic, bo uważałam, że nerwica sama sobie zniknęła, co oczywiście okazuję się błędem. Założyłam, że nauczyłam sią na Parogenie prawidłowo postrzegać rzeczywistość, niestety po odstawieniu leku okazał się, że nic sie nie zmieniło. Zaczynam więc terapię, bo sama raczej nie dam rady.
Awatar użytkownika
cyraneczka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 29 listopada 2017, o 08:44

29 grudnia 2017, o 19:05

Dzisiaj mnie złapalo to zapadanie się, odpowiedzuakam mu, że "i co mi zrobisz? Do piekła mnie wciągniesz? Bo na razie widzę, że stoję twardo na podłodze, frajerze". Ale powiem, że objaw jest mało sympatyczny, jednak postaram się nie wkręcić w niego.
SCF
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 607
Rejestracja: 1 grudnia 2013, o 09:57

10 lutego 2018, o 13:08

Ja takie zapadanie i uczucia za szyba i takiego uczucia ze zaraz strace cala swiadomosc mialem majac 13 lat. To bylo takie napadowe ze nagle sie pojawialo i mijalo jak sie polozylem na 15 minut. Trafilem do szpitala na oddzial neurologiczny po czym zdiagnozowali padaczke skroniowa. Zastanawiam sie nad ta diagnozą czy byla słuszna. Objawy jak na to schorzenie sa dosc nietypowe bo ona najczęściej ma inne objawy. Ale ogolnie ta choroba jest barfzo czesto mylona z zaburzeniami lekowymi. Nawet do jej objawow wpisuja sie napady paniki. Nieraz ktos komu lekarze przypisali padaczke skroniowa byl nieslusznie leczony normitykami ale bywa tez odwrotnie ktos komu stwierdzono zaburzenia lękowe mial padaczke i z objawów napadow czesciowych w postaci np dretwiejacej ręki lub bólu głowy pojawily sie napady uogolnione grand mal w postaci drgawek utraty swiadomosci i piany z ust.
Albo ktos mial jakies objawy ktore po podaniu normitykow calkowicie ustąpiły.
znerwicowany123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 3 stycznia 2018, o 16:14

10 lutego 2018, o 13:09

SCF pisze:
10 lutego 2018, o 13:08
Ja takie zapadanie i uczucia za szyba i takiego uczucia ze zaraz strace cala swiadomosc mialem majac 13 lat. To bylo takie napadowe ze nagle sie pojawialo i mijalo jak sie polozylem na 15 minut. Trafilem do szpitala na oddzial neurologiczny po czym zdiagnozowali padaczke skroniowa. Zastanawiam sie nad ta diagnozą czy byla słuszna. Objawy jak na to schorzenie sa dosc nietypowe bo ona najczęściej ma inne objawy. Ale ogolnie ta choroba jest barfzo czesto mylona z zaburzeniami lekowymi. Nawet do jej objawow wpisuja sie napady paniki. Nieraz ktos komu lekarze przypisali padaczke skroniowa byl nieslusznie leczony normitykami ale bywa tez odwrotnie ktos komu stwierdzono zaburzenia lękowe mial padaczke i z objawów napadow czesciowych w postaci np dretwiejacej ręki lub bólu głowy pojawily sie napady uogolnione grand mal w postaci drgawek utraty swiadomosci i piany z ust.
Albo ktos mial jakies objawy ktore po podaniu normitykow calkowicie ustąpiły.
Tak zdiagnozowali bez tk/mri i eeg? To co to za lekarze...
1. "Każdy błąd z którego wyciągamy lekcje nie jest błędem"
2. "Mieć czy być" ~ Myslovitz
3. "Czym byłoby szczęście gdyby nie smutek"
Moje obecne leczenie i postęp: Fevarin 50 mg rano i 50 mg wieczorem, Odburzony w 45% raczej nadal 10%
ODPOWIEDZ