Co sie dzieje

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
wszedybyl
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 00:02

31 lipca 2022, o 00:12

Witam. Dzis kolejna niespodzianka. Spokojny dzien. Mily wieczor. Położyłem sie spac i ... Po okolo godzinie wybudzony zostałem przez drgawki. Cale ciało jakbym dostał padaczki. Ciemnosc przed oczami, pieczenie w zoladku i mostku. Zwężenie gardla suchosc. Kaszel jakby wymiotny ale bez..... I masakryczne ciśnienie. W pierwszej chwili pomyśleliśmy ze ciśnieniomierz nam sie zepsul... Jednak nie. Dzis padl rekord. 200/160/150. Wszystko wrocilo do normy po okolo godzinie. Zostało zwezone gardlo, uczucie odlatywania.
r0ter
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 29 lipca 2022, o 21:12

31 lipca 2022, o 00:27

wszedybyl pisze:
31 lipca 2022, o 00:12
Witam. Dzis kolejna niespodzianka. Spokojny dzien. Mily wieczor. Położyłem sie spac i ... Po okolo godzinie wybudzony zostałem przez drgawki. Cale ciało jakbym dostał padaczki. Ciemnosc przed oczami, pieczenie w zoladku i mostku. Zwężenie gardla suchosc. Kaszel jakby wymiotny ale bez..... I masakryczne ciśnienie. W pierwszej chwili pomyśleliśmy ze ciśnieniomierz nam sie zepsul... Jednak nie. Dzis padl rekord. 200/160/150. Wszystko wrocilo do normy po okolo godzinie. Zostało zwezone gardlo, uczucie odlatywania.
Czesc, to moj pierwszy post, twój zresztą widzę też, ale z racji małej aktywności na forum coś tam odpowiem, choć zaznaczam, że żadnym ekspertem nie jestem, sam się zmagam ze swoimi problemami. Na wstępie, miałeś robione jakieś badania? Pytam, bo nic o Tobie nie wiem, więc ciężko wróżyć z fusów. Masz zdiagnozowaną nerwicę? Miewałeś już ataki paniki? Co do twojego opisu (o ile robiłeś badania i wyniki były dobre) to mógł być po prostu nocny atak paniki, sam takie miewałem.
wszedybyl
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 00:02

31 lipca 2022, o 01:54

Około miesiąca temu wyladowalem w szpitalu. Podobne objawy a dodatkowo paraliz ciala z jednej strony. Okolo 10 rano to bylo. Wyniki krwi ok tk tez. Po 4 godzinach przeszlo. Otępiały wypisany do domu
r0ter
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 29 lipca 2022, o 21:12

31 lipca 2022, o 02:18

wszedybyl pisze:
31 lipca 2022, o 01:54
Około miesiąca temu wyladowalem w szpitalu. Podobne objawy a dodatkowo paraliz ciala z jednej strony. Okolo 10 rano to bylo. Wyniki krwi ok tk tez. Po 4 godzinach przeszlo. Otępiały wypisany do domu
A więc pewnie zwykłe ataki paniki, początek nerwicy ;) Ja swoją 'przygodę' zacząłem w maju, w podobny sposób jak Ty. Na początek polecam jeszcze wizytę u kardiologa (ekg, echo serca) dla świętego spokoju. Jeśli wyniki będą ok, to zacząć pracę nad sobą, wizytę u psychologa i/lub psychiatry, a także 'odburzanie' na własną rękę przy pomocy tego forum i ogromnej ilości pomocnych materiałów zawartych na nim, w szczególności cała seria DivoVica:
odburzanie-wed-divovica.html

Powodzenia i trzymaj się, będzie lepiej ^^
Worm
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 4 sierpnia 2022, o 23:55

5 sierpnia 2022, o 00:12

wszedybyl pisze:
31 lipca 2022, o 01:54
Około miesiąca temu wyladowalem w szpitalu. Podobne objawy a dodatkowo paraliz ciala z jednej strony. Okolo 10 rano to bylo. Wyniki krwi ok tk tez. Po 4 godzinach przeszlo. Otępiały wypisany do domu
Miałem podobnie jakieś 2 lata temu, po pracy zaczęła mi drętwieć prawa ręka, nie mając żadnego pojęcia co to może być wpadłem w myśli, że pewnie jakiś udar, szukanie w internecie co to może być tylko pogorszyło sprawę i upewniło mnie że to udar, niedługo później po drodze do szpitala wraz z panicznym lękiem i hiperwentylacją sparaliżowało mi prawa połowę ciała, przed oczami miałem mroczki (wszystko chyba przez hiperwentylację), jednak po dojechaniu do szpitala objawy przeszły, lekarze zbadali mnie mówiąc, że nic mi nie jest jednak mi to nie dawało spokoju,pytałem sam siebie jak może mi nic nie być skoro taka akcję przed chwilą miałem?
To był początek długiej dla mnie drogi, która trwa do dzisiaj, chociaż dzisiaj bardziej z górki ta droga ;)
Uszy do góry, róbcie podstawowe badania, a potem odburzajcie się, bo prawdopodobnie tylko to Wam dolega ^^
PawelNNN
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 8 sierpnia 2022, o 13:52

9 sierpnia 2022, o 09:04

U mnie koledzy wygląda to mniej więcej tak:
Od 8msc a chyba tak na serio to 10... mój organizm rozregulował się... Dziś nie wiem czy to objawy nerwicy czy początki choroby neurologicznej. W wyniku dużego stresu w pracy miałem bóle żołądka, wymioty, skoki ciśnienia, 3 ataki lękowe (3 wizyty na SOR) wszystkie wyniki badań były wzorowe. Wymiotowałem i schudłem przez 6 tyg Ok 12kg. Odwiedzałem kolejno kardiologa, neurologa, ortopedę, gastrologa, laryngologa ponieważ doszły zawroty głowy, brak stabilności.
W Styczniu zauważyłem fascykulacje na stopach i łydkach, drętwienie kończyn, języka, ust., powiększenie źrenicy lewego oka. Neurolog położył mnie na 2 tyg do szpitala (początek Lutego) badania: MRI głowy (czysto), VNG (ok), MRI kręgosłupa (ucisk na nerw korzeniowy lewy między C4C5), punkcja lędźwiowa (ok), badanie EMG (ok), dostałem wypis "zespół łagodnych fascykulacji" zalecenie porada psychiatryczna. Udałem się do psychiatry, rozpocząłem leczenie (pragiola, esctialopram) leczenie 2msc nic nie zmieniło, udałem się do kolejnego leczenie (pragiola i alventa) także nic nie zmienia. Na początku Lipca fascykulacje były wszędzie zrobiłem ponowne EMG - wyszło prawidłowe. Dziś doszły perastazje w łydce i udzie. Nie czuję spadku siły czy zmniejszenia objętości mięśni czy ruchowości. Jedynie jakaś dziwna dziura, zapadłość zrobiła mi się w dłoni (ponoć o ucisku na korzeń nerwowy) tak jakby chudszy kciuk ale nie z mięśnia tylko tłuszczu? Robiłem różne badań na pasożyty, witaminy, elektrolity, inne zlecenia przez Internistę który że mną szukał problemu i rozłożył ręce bo nie pasowałem mu do obrazu nerwicowca.
Dziś mam za sobą kolejną wizytę u psychiatry i neurologa (wczoraj) - idziemy w nieleczoną nerwicę.
Ale oczywiście dalej zlecono badania obrazowe tj. RTG odcinka lędźwiowego i za msc. powtórzenie EMG.
Dodatkowo od tygodnia codziennie rano boli mnie żołądek, nie mogę jeść, nie chce mi się jeść...
Także @wszedybyl - wszystko jest możliwe... niestety :)
ODPOWIEDZ