Uwaga :)
W nabliższych dniach, mogą czasowo występować problemy z chatem.

Serpentyna - NERWICA NATRĘCTW MYŚLOWYCH

W tym dziale możemy wklejać teksty zaczerpnięte z innych stron internetowych, podawać linki do ciekawych tekstów mających na celu pomoc psychologiczną.
Prosimy wrzucać tutaj opracowania tekstowe, nagrania audio czy video prosimy umieszczać pięterko niżej.
Umieszczamy tutaj teksty o zaburzeniach lub po prostu rozwoju własnym, treści o tematyce duchowej filozoficznej umieszczamy Tutaj
ODPOWIEDZ
malphite
Świeżak na forum
Posty: 2
Rejestracja: 16 października 2015, o 21:59

23 października 2016, o 11:24

nerwica lękowa.jpg
Witam. Pewnie znacie już mechanizmy lękowe i inne artykuły Viktora, ale chciałbym podzielić się obrazkiem, który pokazuje jak to jest u mnie w przypadku nerwicy.

Przypominam sobie stan przed nerwicą. Linia prosta pokazuje stałość, czyli każdego dnia czuliśmy tak samo. Nie zastanawialiśmy się np. czy kochamy swoja dziewczynę, nie potrzebowaliśmy dowodów na to, nie zastanawialiśmy sie czy jesteśmy psychopatami i różnego rodzaju rzeczy, które każdy z nas przeżywa w swojej głowie. Wspominając okres przed nerwicą widzimy to, kim tak naprawdę jesteśmy pod tą warstwą nic niewartych natręctw.

W nerwicy (w moim przypadku) jest serpentyna, która zatacza koła. Głównym błędem jest ciagła próba udowodnienia, zamiast akceptacji i odpuszczenia tego. Linia sprowadza nas w dół (najgorsze stany, odrealnienie, nieustanny lęk, natrętne myśli itp). Aby podnieść się z tego automatycznie szukamy czegoś co poprawi nasz stan emocjonalny - punkt przełamania (czerwona kreseczka). Czytamy forum, googlujemy nasze choroby, a najlepiej jakbyśmy znaleźli artykuł kogoś kto przechodził dokładnie to co my i 100 osób napisałoby - spokojnie, to tylko nerwica. Wtedy nam przechodzi, jednak powoli wciąż zmierzamy do dołu, spowrotem do lęków, zataczając błędne koła.

Wymyśliłem ćwiczenie na pokazanie, że to tylko stany emocjonalne. Czując się w miare normalnie, zaczynam robić te rzeczy, które wpędzają mnie w lęki. Czując stan odrealnienia i silnych lęków, włączam sobie divovica, który mnie uspokoi, przytulam się do mojej dziewczyny itd. Pokazuje to nam, że tak naprawdę wszystko zależy od stanu emocjonalnego, który wywołujemy my sami.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Halina
Hardcorowy "Ryzykant" Forum
Posty: 1666
Rejestracja: 14 lipca 2016, o 20:09

24 października 2016, o 23:09

malphite pisze:
nerwica lękowa.jpg
Witam. Pewnie znacie już mechanizmy lękowe i inne artykuły Viktora, ale chciałbym podzielić się obrazkiem, który pokazuje jak to jest u mnie w przypadku nerwicy.

Przypominam sobie stan przed nerwicą. Linia prosta pokazuje stałość, czyli każdego dnia czuliśmy tak samo. Nie zastanawialiśmy się np. czy kochamy swoja dziewczynę, nie potrzebowaliśmy dowodów na to, nie zastanawialiśmy sie czy jesteśmy psychopatami i różnego rodzaju rzeczy, które każdy z nas przeżywa w swojej głowie. Wspominając okres przed nerwicą widzimy to, kim tak naprawdę jesteśmy pod tą warstwą nic niewartych natręctw.

W nerwicy (w moim przypadku) jest serpentyna, która zatacza koła. Głównym błędem jest ciagła próba udowodnienia, zamiast akceptacji i odpuszczenia tego. Linia sprowadza nas w dół (najgorsze stany, odrealnienie, nieustanny lęk, natrętne myśli itp). Aby podnieść się z tego automatycznie szukamy czegoś co poprawi nasz stan emocjonalny - punkt przełamania (czerwona kreseczka). Czytamy forum, googlujemy nasze choroby, a najlepiej jakbyśmy znaleźli artykuł kogoś kto przechodził dokładnie to co my i 100 osób napisałoby - spokojnie, to tylko nerwica. Wtedy nam przechodzi, jednak powoli wciąż zmierzamy do dołu, spowrotem do lęków, zataczając błędne koła.

Wymyśliłem ćwiczenie na pokazanie, że to tylko stany emocjonalne. Czując się w miare normalnie, zaczynam robić te rzeczy, które wpędzają mnie w lęki. Czując stan odrealnienia i silnych lęków, włączam sobie divovica, który mnie uspokoi, przytulam się do mojej dziewczyny itd. Pokazuje to nam, że tak naprawdę wszystko zależy od stanu emocjonalnego, który wywołujemy my sami.

Jak dla mnie obrazek jest troszke skomplikowany. Linia czerwona oznacza kompulsje czyli chwilowa ochote uspokojenia sie poprzez weryfikacje, pytanie innych, sprawdzanie, upewnianie sie, patrzenie czy, wyobrazanie sobie, czy, zapewnianie nieustanne siebie samego etc etc. Kompulsje mentalne sa niezliczone i do konca ciezko je wymienic, kazdy na swoj sposob upewnia sie, czy to prawda .... czy nieprawda .....
To przynosi CHWILOWA ulge ....
Nastepnie lek sie zwieksza, obawy, watpliwosci sa intentynsywnejsze i natrectwa tez oraz inne mysli lekowe. Co z kolei napedza lek i tak w kolko bez ustanku dopoki nie przerwiemy tej petli albo poprzez zaniechanie analizy, co wynika ze zrozumienia procesu nerwicowego, albo poprzez relaksacja mniej lub bardziej intensywna, co polecam na poczatku zaburzenia, podczas gdy ciezko cokolwiek do nas dociera....
MYŚL NIE OZNACZA CZYNU !!!

Czekasz aż poczujesz się lepiej by zacząć żyć, zacznij żyć, by poczuć się lepiej (Ciasteczko)

Wszystkiego, czego Jaś się nauczył, Jan może się oduczyć :pp

Nerwica od zarania dziejow :DD Stan fatalny przez 3 lata. Pobyt w szpitalu. Leki przez 16 lat konskie dawki trojcyklicznych. 2016 - rejestracja na forum. 2018 - mam sie (powiedzmy), OK. MOZNA Z TEGO WYJSC, wierze w to ! Sporo roboty przede mna jeszcze !
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2199
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

17 grudnia 2016, o 16:47

jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.
ODPOWIEDZ