Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

napad lęku i panika związana z parciem na pęcherz i biegunką

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
Kama1203
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 5 stycznia 2026, o 09:52

5 stycznia 2026, o 10:06

Cześć!
Zwracam się już tutaj z prośbą bo naprawdę jest już ze mną źle i nie wiem gdzie mam się udać żeby ktoś mi pomógł… ciągnie się to za mną już 5 lat.
Historia zaczęła się na wakacjach w Albanii bedac z chłopakiem kiedy to niespodziewanie dostałam biegunki poza hotelem w wieku 20 lat i dosłownie posrałam się w gacie. Było to dla mnie BAAARDZO wstydliwe szczególnie ze względu na obecność mojego chłopaka ale był dla mnie naprawdę wyrozumialy(aktualnie jest moim mężem z którym mam synka półrocznego). Faktycznie wtedy przepłakałam pół nocy ze wstydu ale później mi przeszło i naprawdę było wszystko okej, nie wzięłam tego do siebie ponieważ no inna Flora itd, każdemu mogło się zdarzyć.
Po paru miesiącach kolejna sytuacja gdzie wracają od chłopaka do domu nad ranem (miałam od niego do domu 5min) musiałam zatrzymać się w przydrożnym lesie bo dosłownie nie dojechałabym do domu. Później kolejna sytuacja czekając na autobus musiałam biegnąc na stacje do toalety bo znów biegunka- średnio jakaś taka sytuacja zdarzała mi się raz na miesiąc niewiadomo dlaczego. Zaczęłam się tym mega stresować, wyjeżdżając z domu nagle musiałam się szybko wrócić bo znów biegunka, zaczęło się to pojawiać tak często ze zaczęłam obawiać się wyjść z domu. Pracuje w salonie kosmetycznym - tam się nie stresowałam do momentu jak nie musiałam co chwile zostawiać jakiejś moje klientki i biec na toaletę. Zdarzało się mi być 5 raz w ciągu jednego dnia na toalecie. O problemie wiedział tylko mój chłopak który zaczął mnie namawiać żebym poszła z tym do jakiegoś gastrologa bo to nie jest normalne. Jeden gastrolog wyszło Sibo- no to antybiotyk i leczenie. Nie było poprawy. Kolejny gastrolog badań tyle ze sama nie wiem ile kasy wydałam- dalej nic konkretnego. Jakieś doraźne tabletki które nic nie dawały. Aktualnie jestem u trzeciego gastrologa- boje się wyjść z domu z synkiem na spacer… każde wyjście z domu przyprawia mnie o mdłości. Ciagle zastanawiam się czy to naprawdę tylko moja głowa czy coś jest na rzeczy z tymi moimi jelitami. Czasem nie muszę wyjść z domu a i tak potrafię dostać biegunkę. Bardzo często z samego rana w przeciągu 15 minut nie jedząc jeszcze śniadania jestem już dwa razy na toalecie. Chodziłam tez do psychologa który również nic nie dał. Jestem zapisana już do psychiatry, ale terminy są masakryczne wiec wizyta dopiero za 3 miesiące… ja wiem ze się nakręcam i napewno mam jakaś nerwice - tylko pytanie czy to tylko nerwicą czy naprawdę mam jakiś problem dodatkowo, skąd wzięły się te biegunki jeśli nigdy wcześniej nie miałam takich problemów. Wcześniej miałam więcej takich nieprzyjemnych sytuacji- właśnie załatwianie się po krzakach itd bo nie spodziewałam się takich akcji, aktualnie przed każdym wyjściem z domu idę na toaletę by uniknąć właśnie takich sytuacji stresujących… mam już naprawdę dość, a chce cieszyć się życiem i moim małym synkiem który zasługuje na najlepsze, a nie ciagle myslec o sobie i swoim problemie. Chce pokazać mu świat, zabierać go na wakacje i wyjazdy a naprawdę nie mam na to siły. Jak pomyśle o jakimś wyjeździe to już mnie boli brzuch… doradźcie co ja mam zrobić bo aktualnie pisząc to łzy cisną mi się do oczy z bezsilności…
Kama1203
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 5 stycznia 2026, o 09:52

5 stycznia 2026, o 10:19

Dodam jeszcze ze aktualny gastrolog zlecił mi testy na nietolerancje i teoretycznie wyszła mi nietolerancja na pszenicę, ale jestem już miesiąc na diecie i nie widzę spektakularnych efektów- biegunki i tak się zdarzają a z rana i tak chodzę dwa razy na toaletę i są to wiecznie rozwolnienia.
Miewałam czas ze dosłownie codziennie po obiedzie biegałam na toaletę z biegunka- nawet nie musiałam dokończyć jeść tylko w trakcie jedzenia już musiałam wiec i tak bywało gorzej, ale psychicznie jestem już coraz słabsza i bardziej zmęczona… chce już się tego pozbyć raz na zawsze dla mojego dziecka.
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

6 stycznia 2026, o 19:43

Kama1203 pisze:
5 stycznia 2026, o 10:19
Dodam jeszcze ze aktualny gastrolog zlecił mi testy na nietolerancje i teoretycznie wyszła mi nietolerancja na pszenicę, ale jestem już miesiąc na diecie i nie widzę spektakularnych efektów- biegunki i tak się zdarzają a z rana i tak chodzę dwa razy na toaletę i są to wiecznie rozwolnienia.
Miewałam czas ze dosłownie codziennie po obiedzie biegałam na toaletę z biegunka- nawet nie musiałam dokończyć jeść tylko w trakcie jedzenia już musiałam wiec i tak bywało gorzej, ale psychicznie jestem już coraz słabsza i bardziej zmęczona… chce już się tego pozbyć raz na zawsze dla mojego dziecka.
Czy którykolwiek z gastrologów sugerował Ci po wywiadzie IBS?
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
ODPOWIEDZ