moja fobia społeczna itp.

Forum dotyczące problemu jakim jest fobia społeczna oraz inne fobie specyficzne.
Umieszczamy tutaj swoje historie, pytania i wątpliwości.
Awatar użytkownika
Furry
Artystka Forum
Posty: 237
Rejestracja: 1 stycznia 2017, o 21:24

8 stycznia 2017, o 18:58

Faktycznie... Jak tak próbuję czasem spojrzeć na siebie z boku, to myślę „Jeju... jaki gamoń ze mnie”. No bo jak można się bać pójść do sklepu? Jak można się bać pójść do urzędu? Jak można się bać ludzi? Jak można się bać wielu tego typu błahych spraw? Potem sobie myślę „Kobieto, weź się w końcu ogarnij. Nie bój się takich głupot, bo nigdy nie zaczniesz cieszyć się życiem jak inni”. I mam w sobie takie nowe nastawienie „Nie będę się bać, nie będę się bać, nie będę się bać”. I co? Przychodzi do wyjścia przykładowo do sklepu i plan niebania się idzie się ciurlać, a ja dalej jestem gamoniem. To silniejsze ode mnie. Mam zmarnowane życie przez masę osób, a teraz sama sobie je marnuję takimi głupimi lękami. Ja się nawet boję pisać tutaj na forum i tylko czytam (teraz się zebrałam do napisania chociaż tego)... Czy to nie głupie? No pewnie, że głupie.
usunietenazadanie
Gość

8 stycznia 2017, o 19:31

Mam wrażenie że życie mi ucieka a ja stoję z boku...
Jestem ograniczona lękami i niską samooceną ...
Nic mi się nie udaje i od początku byłam skazana na porażkę.
Szkoła zryła mi psychikę.... na dodatek trudna sytuacja rodzinna.
Nie wiem czt kiedyś mi przejdzie
Awatar użytkownika
Furry
Artystka Forum
Posty: 237
Rejestracja: 1 stycznia 2017, o 21:24

8 stycznia 2017, o 19:57

Czuję się bardzo podobnie. Ale jak tak patrzę na siebie i wspominam, jaka byłam 5 lat temu... To widzę poprawę. Ogromną poprawę. Pomimo tego, że i tak czuję się do niczego, to nie jest tak źle, jak kiedys było. Zrobiłam masę maleńkich kroczków do przodu. Kilka razy zrobiłam parę kroczków w tył... Ale i tak jestem na plusie. Daleko mi do spokojnego, wesołego życia, ale jestem bliżej niż dalej. I Ty na pewno też zrobiłaś takie kroczki ku lepszemu, ale może po prostu tego nie dostrzegasz. Zrobisz jeszcze dużo takich kroczków, zobaczysz. I ja też. Mamy na to czas. I końcu wyjdziesz z tego złego samopoczucia. Uwierz w to.

Jeśli dobrze kojarzę, to lubisz kotki... Dobrze pamiętam? Masz jakiegoś futrzaka? :)
usunietenazadanie
Gość

8 stycznia 2017, o 22:03

Mam 4 koty :) pomogły mi w ciężkich chwilach.
Ja też 6lat temu byłam w gorszym stanie ale nadal nie czuję że żyje pełnią życia.
Nie mam od 6 lat złych myśli.
Jest zdecydowanie lepiej ale czegoś ciągle brakuje, nie mam satysfakcji z życia.
Awatar użytkownika
Furry
Artystka Forum
Posty: 237
Rejestracja: 1 stycznia 2017, o 21:24

8 stycznia 2017, o 22:06

4 koty? :shock: Podziel się - ja mam tylko jednego trójłapka i psa :D Ten mój kociak też mi pomógł w trudnych chwilach... Nie wiem, co ja bym bez niego zrobiła.
Podstawowa zasada: pierdol to.
usunietenazadanie
Gość

8 stycznia 2017, o 22:12

4 koty mam niewychodzące:)
Ale teraz szukam domu dla 10 kociąt jak chcesz to nie ma problemu :)
Działam na rzecz zwierząt, staram się pomóc... to taki sens życia
Awatar użytkownika
Furry
Artystka Forum
Posty: 237
Rejestracja: 1 stycznia 2017, o 21:24

8 stycznia 2017, o 22:16

Wzięłabym wszystkie 10 kociaków... Gdyby było mnie na to stać. Niestety nawet na jednego mnie w tej chwili nie stać.

Przez 3,5 roku byłam wolontariuszką w lecznicy dla zwierząt, bardzo mi to pomagało. Byłabym dalej, gdyby nie to, że się wyprowadziłam. A w nowym mieście nie mam odwagi gdziekolwiek pójść i powiedzieć, że chcę pomóc. Zresztą - to jest mała mieścinka i nie bardzo miałabym nawet gdzie pójść ;)
Podstawowa zasada: pierdol to.
usunietenazadanie
Gość

9 stycznia 2017, o 00:05

Ja działam na własną rękę.
Boję się gdzieś udać.
Przez moją fobie odsuwam się od ludzi.
Nawet boję się odebrać nr których nie znam
Awatar użytkownika
Lucky93
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 17 września 2015, o 09:16

9 stycznia 2017, o 23:43

Reptile z tymi numerami też tak mam :D Jak ktoś obcy dzwoni dziękuję dobranoc xD Ostatnio też mi nawet wróciło to analizowanie co powiedziałem, bądź co napisałem :D Szkoda gadać :P
Zdrowy
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 7 stycznia 2016, o 02:17

10 stycznia 2017, o 00:54

Furry pisze:Faktycznie... Jak tak próbuję czasem spojrzeć na siebie z boku, to myślę „Jeju... jaki gamoń ze mnie”. No bo jak można się bać pójść do sklepu? Jak można się bać pójść do urzędu? Jak można się bać ludzi? Jak można się bać wielu tego typu błahych spraw? Potem sobie myślę „Kobieto, weź się w końcu ogarnij. Nie bój się takich głupot, bo nigdy nie zaczniesz cieszyć się życiem jak inni”. I mam w sobie takie nowe nastawienie „Nie będę się bać, nie będę się bać, nie będę się bać”. I co? Przychodzi do wyjścia przykładowo do sklepu i plan niebania się idzie się ciurlać, a ja dalej jestem gamoniem. To silniejsze ode mnie. Mam zmarnowane życie przez masę osób, a teraz sama sobie je marnuję takimi głupimi lękami. Ja się nawet boję pisać tutaj na forum i tylko czytam (teraz się zebrałam do napisania chociaż tego)... Czy to nie głupie? No pewnie, że głupie.
Hey Furry ;) Tu chyba nie do konca chodzi o to, żeby sie nie bać i odpychać te uczucia, bo one będą jeszcze silniejsze. Tu raczej warto pogodzić się z tym, że nawykowo tak będziesz jakiś czas się czuła i pomimo tego do tego sklepu pójdziesz nie wprowadzając żadnego elementu wewnętrznej walki :)
usunietenazadanie
Gość

10 stycznia 2017, o 01:02

Lucky93 pisze:Reptile z tymi numerami też tak mam :D Jak ktoś obcy dzwoni dziękuję dobranoc xD Ostatnio też mi nawet wróciło to analizowanie co powiedziałem, bądź co napisałem :D Szkoda gadać :P

Jak ktos obcy dzwoni to nie odbieram a potem piszę smsa, "przepraszam nie mogę teraz odebrać telefonu, jeżeli to coś ważnego to proszę o kontakt sms", albo ktoś odpisze i smsem załatwię sprawę albo jak nic nie napisze to trudno, nie odbieram.
A zastrzeżonych nr to już wcale
Awatar użytkownika
Lucky93
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 17 września 2015, o 09:16

10 stycznia 2017, o 02:18

Ja to nawet smsa nie piszę :D No chyba, że by z 10 razy w ciągu godziny zadzwonił to możeee :P
Awatar użytkownika
Lucky93
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 17 września 2015, o 09:16

10 stycznia 2017, o 02:18

Ja to nawet smsa nie piszę :D No chyba, że by z 10 razy w ciągu godziny zadzwonił to możeee :P
usunietenazadanie
Gość

10 stycznia 2017, o 09:27

No ja też odrazu nie pisze tylko jak ktoś się dobija.
Najgorzej jak muszę gdzieś zadzwonić w sprawach urzędowych
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 993
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

10 stycznia 2017, o 13:30

Ja miałem fobię społeczną w okresie szkolnym, miałem typ, który tyczył się tylko dzieci i młodzieży. Wobec dorosłych mam mocną nieśmiałość, nie mam fobii.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
ODPOWIEDZ