Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 26 stycznia 2015, o 00:02
A mi się wczoraj przydarzyło coś dziwnego. Prowadziłam samochód i nagle w jednym punkcie widziałam jakby wszystko bylo zamglone. Myślałam ze to brudna szyba więc przemylam raz, drugi. Ale niewyraźna plama zaczęła się powiększać. Nagle po bokach pola widzenia zrobiło mi się czarno. Zatrzymałam się i bylo coraz gorzej. Nie widziałam tablic rejestracyjnych samochodu zaparkowanego przed moim. Nie umialam nic przeczytać, i ledwo widziałam nawet własną dłoń. Oczywiście do tego uczucie paniki, i przyspieszone bicie serca.
Szybko zadzwonilam do męża żeby po mnie przyjechał. Po ok. 20 - 30 minutach wzrok wrócił do normy.
Czy ktoś z Was tez tak miał? Czy to może być objaw nerwicy?
W mojej 10 letniej przygodzie z nerwica objawy skupiają się głównie na dusznościach, ew czasem na zawrotach i ściskach w głowie.
Oczywiście juz miałam wkręt ze to udar, ale w sumie wieczorem (po 10 godzinach od zdarzenia) poczułam się dobrze..
Przeczytalam sporo postów i przesłuchalam większość nagrań i zaczynam powoli działać.
Czy tak jest ze na początku drogi odburzania nasz organizm "wymyśla" sobie nowe dotąd nieznane objawy, żeby znowu wprowadzic nas w ten stan zagrożenia?
Szybko zadzwonilam do męża żeby po mnie przyjechał. Po ok. 20 - 30 minutach wzrok wrócił do normy.
Czy ktoś z Was tez tak miał? Czy to może być objaw nerwicy?
W mojej 10 letniej przygodzie z nerwica objawy skupiają się głównie na dusznościach, ew czasem na zawrotach i ściskach w głowie.
Oczywiście juz miałam wkręt ze to udar, ale w sumie wieczorem (po 10 godzinach od zdarzenia) poczułam się dobrze..
Przeczytalam sporo postów i przesłuchalam większość nagrań i zaczynam powoli działać.
Czy tak jest ze na początku drogi odburzania nasz organizm "wymyśla" sobie nowe dotąd nieznane objawy, żeby znowu wprowadzic nas w ten stan zagrożenia?
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 315
- Rejestracja: 13 stycznia 2017, o 22:22
Jeśli nie masz żadnych poważnych współistniejących chorób czy nawet migreny to możesz spokojnie przyjąć, że to nerwica. Nie raz mnie już zaskoczyła i tu naprawdę jest wszystko możliwe. Może po prostu jak zauważyłaś tę mgłę to coraz bardziej się nią przejmowałaś i panika zaczęła narastać, a w konsekwencji mgła się powiększała. Jeśli Ci po 10h przeszło to nie jest to żaden udar, to daje zupełnie inne objawy i tak łatwo nie przechodzi. Bez panikiAnsimare pisze: ↑20 maja 2017, o 10:42A mi się wczoraj przydarzyło coś dziwnego. Prowadziłam samochód i nagle w jednym punkcie widziałam jakby wszystko bylo zamglone. Myślałam ze to brudna szyba więc przemylam raz, drugi. Ale niewyraźna plama zaczęła się powiększać. Nagle po bokach pola widzenia zrobiło mi się czarno. Zatrzymałam się i bylo coraz gorzej. Nie widziałam tablic rejestracyjnych samochodu zaparkowanego przed moim. Nie umialam nic przeczytać, i ledwo widziałam nawet własną dłoń. Oczywiście do tego uczucie paniki, i przyspieszone bicie serca.
Szybko zadzwonilam do męża żeby po mnie przyjechał. Po ok. 20 - 30 minutach wzrok wrócił do normy.
Czy ktoś z Was tez tak miał? Czy to może być objaw nerwicy?
W mojej 10 letniej przygodzie z nerwica objawy skupiają się głównie na dusznościach, ew czasem na zawrotach i ściskach w głowie.
Oczywiście juz miałam wkręt ze to udar, ale w sumie wieczorem (po 10 godzinach od zdarzenia) poczułam się dobrze..
Przeczytalam sporo postów i przesłuchalam większość nagrań i zaczynam powoli działać.
Czy tak jest ze na początku drogi odburzania nasz organizm "wymyśla" sobie nowe dotąd nieznane objawy, żeby znowu wprowadzic nas w ten stan zagrożenia?

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1050
- Rejestracja: 27 listopada 2016, o 15:21
Jest tak jak mówisz mozg sam szuka zagrozenia...ja jak uporalam sie z lękiem przed chorobom psychicznom i zrobieniem krzywdy...
To juz czuje jak nerwica próbuje mnie atakowac z drugiej strony a to mam uciski w glowie a to jakies klocia w okolicach serca dziwne uczucie w brzuchu
A to dusznosci lęk przed zemdleniem...no próbuje mnie przestraszyc jak tylko sie da...aleee ja sie juz nie dam...olewam to wszystko...z gory na dół...niech sie dzieje ze mnom co chce...nie wpadne w to koło nerwicowe po raz kolejny za daleko zaszlam zeby sie cofac...i chodzby dzialo sie nie wiem co...nie wpedze sie w to piekło...i Tobie kochana tez radze zapomniec o tym zdarzeniu i nie zastanawiac się co to było po co i dlaczego.....bylo minęło i juz...nie dawj sie bo wpedzisz sie w koło nerwicowe na co ci to??
To juz czuje jak nerwica próbuje mnie atakowac z drugiej strony a to mam uciski w glowie a to jakies klocia w okolicach serca dziwne uczucie w brzuchu
A to dusznosci lęk przed zemdleniem...no próbuje mnie przestraszyc jak tylko sie da...aleee ja sie juz nie dam...olewam to wszystko...z gory na dół...niech sie dzieje ze mnom co chce...nie wpadne w to koło nerwicowe po raz kolejny za daleko zaszlam zeby sie cofac...i chodzby dzialo sie nie wiem co...nie wpedze sie w to piekło...i Tobie kochana tez radze zapomniec o tym zdarzeniu i nie zastanawiac się co to było po co i dlaczego.....bylo minęło i juz...nie dawj sie bo wpedzisz sie w koło nerwicowe na co ci to??
-
- Hardcorowy "Ryzykant" Forum
- Posty: 1759
- Rejestracja: 14 lipca 2016, o 20:09
ewelinka1200 pisze: ↑20 maja 2017, o 11:39Jest tak jak mówisz mozg sam szuka zagrozenia...ja jak uporalam sie z lękiem przed chorobom psychicznom i zrobieniem krzywdy...
To juz czuje jak nerwica próbuje mnie atakowac z drugiej strony a to mam uciski w glowie a to jakies klocia w okolicach serca dziwne uczucie w brzuchu
A to dusznosci lęk przed zemdleniem...no próbuje mnie przestraszyc jak tylko sie da...aleee ja sie juz nie dam...olewam to wszystko...z gory na dół...niech sie dzieje ze mnom co chce...nie wpadne w to koło nerwicowe po raz kolejny za daleko zaszlam zeby sie cofac...i chodzby dzialo sie nie wiem co...nie wpedze sie w to piekło...i Tobie kochana tez radze zapomniec o tym zdarzeniu i nie zastanawiac się co to było po co i dlaczego.....bylo minęło i juz...nie dawj sie bo wpedzisz sie w koło nerwicowe na co ci to??



Czekasz aż poczujesz się lepiej by zacząć żyć, zacznij żyć, by poczuć się lepiej (Ciasteczko)
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 365
- Rejestracja: 8 listopada 2015, o 09:01
Mi zdarzyło się już nie raz widzenie za mgłą....pierwszy raz tak się wystraszylam, że do tego zrobiło mi się słabo i widziałam coraz gorzej.Następnym razem starałam się już tak w to nie wkręcać i dosyć szybko minęło.Ansimare pisze: ↑20 maja 2017, o 10:42A mi się wczoraj przydarzyło coś dziwnego. Prowadziłam samochód i nagle w jednym punkcie widziałam jakby wszystko bylo zamglone. Myślałam ze to brudna szyba więc przemylam raz, drugi. Ale niewyraźna plama zaczęła się powiększać. Nagle po bokach pola widzenia zrobiło mi się czarno. Zatrzymałam się i bylo coraz gorzej. Nie widziałam tablic rejestracyjnych samochodu zaparkowanego przed moim. Nie umialam nic przeczytać, i ledwo widziałam nawet własną dłoń. Oczywiście do tego uczucie paniki, i przyspieszone bicie serca.
Szybko zadzwonilam do męża żeby po mnie przyjechał. Po ok. 20 - 30 minutach wzrok wrócił do normy.
Czy ktoś z Was tez tak miał? Czy to może być objaw nerwicy?
W mojej 10 letniej przygodzie z nerwica objawy skupiają się głównie na dusznościach, ew czasem na zawrotach i ściskach w głowie.
Oczywiście juz miałam wkręt ze to udar, ale w sumie wieczorem (po 10 godzinach od zdarzenia) poczułam się dobrze..
Przeczytalam sporo postów i przesłuchalam większość nagrań i zaczynam powoli działać.
Czy tak jest ze na początku drogi odburzania nasz organizm "wymyśla" sobie nowe dotąd nieznane objawy, żeby znowu wprowadzic nas w ten stan zagrożenia?
Jesli sie cofasz, to tylko po to zeby wziac rozbieg.
Nerwica jest jak nieproszony gosc.
Nie poswiecaj mu uwagi a szybko sobie pojdzie.
Nerwica jest jak nieproszony gosc.
Nie poswiecaj mu uwagi a szybko sobie pojdzie.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 40
- Rejestracja: 1 kwietnia 2017, o 19:59
http://www.ifrancja.fr/mozna-wyleczyc-n ... -b630.html ja znalazlam to na necie i sie.do tego.stosuje i jest super. Polecam
-
- Świeżak na forum
- Posty: 8
- Rejestracja: 17 maja 2017, o 23:54
To jeszcze się upewnie, w nerwicy to normalne że mi całe ciało pulsuję? Tzn. np jak na brzuchu sobie położę pilota to mi on lekko podskakuje, w sumie to nawet nie muszę tam niczego kłaść tylko na gołe oko widać że mi się brzuch lekko trzęsie. To znaczy że mam podwyższone tętno? bo serce mi bije normalnie, powinienem się tym przejmować?
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 63
- Rejestracja: 17 grudnia 2013, o 10:57
dzisiaj od rana sciska mi glowe.
dodatkowo dostalam nagle szybkiego pulsu.czulam,ze cos mnie bierze bo scisk w klacie i duszenie w gardle.mierze puls 100 za minute 84,mierze znowu 103, za chwile 76.dawno nie mialam juz ataku paniki w dzien.
teraz czuje sie slaba,spiaca,doslownie oczy mi sie same zamykaja,zimno mi,czuje dalej niepokoj w srodku,nie moge sie na niczym skupic bo sciska mi glowe.
mam do Was dwa pytanka czy to normale ze po ataku tak sie czuje(cisnienie normalne)?
czy normalne ze puls w przeciagu doslownie trzech miniut mierzenia tak sie zmienial? bo juz zaczynam schizowac,ze cos z sercem
dodatkowo dostalam nagle szybkiego pulsu.czulam,ze cos mnie bierze bo scisk w klacie i duszenie w gardle.mierze puls 100 za minute 84,mierze znowu 103, za chwile 76.dawno nie mialam juz ataku paniki w dzien.
teraz czuje sie slaba,spiaca,doslownie oczy mi sie same zamykaja,zimno mi,czuje dalej niepokoj w srodku,nie moge sie na niczym skupic bo sciska mi glowe.
mam do Was dwa pytanka czy to normale ze po ataku tak sie czuje(cisnienie normalne)?
czy normalne ze puls w przeciagu doslownie trzech miniut mierzenia tak sie zmienial? bo juz zaczynam schizowac,ze cos z sercem
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1050
- Rejestracja: 27 listopada 2016, o 15:21
Spoko spoko sciski w głowie i skok pulsu to normalka mam tak baaaardzo często...musisz sie uspokoic bo jak bedziesz panikowac to bedzie gorzej
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 315
- Rejestracja: 13 stycznia 2017, o 22:22
Normalne, że tak się czujesz. Mam dokładnie tak samo. Takie skoki tętna to nic, u mnie podczas ataku lub nawet jak się bardziej zestresuję to skacze do 140 i więcej. To normalne, jak wstaniesz to też Ci skacze tętno i jak siadasz i odpoczywasz to spada. Nie ma powodów do niepokojupimpek82 pisze: ↑22 maja 2017, o 10:30dzisiaj od rana sciska mi glowe.
dodatkowo dostalam nagle szybkiego pulsu.czulam,ze cos mnie bierze bo scisk w klacie i duszenie w gardle.mierze puls 100 za minute 84,mierze znowu 103, za chwile 76.dawno nie mialam juz ataku paniki w dzien.
teraz czuje sie slaba,spiaca,doslownie oczy mi sie same zamykaja,zimno mi,czuje dalej niepokoj w srodku,nie moge sie na niczym skupic bo sciska mi glowe.
mam do Was dwa pytanka czy to normale ze po ataku tak sie czuje(cisnienie normalne)?
czy normalne ze puls w przeciagu doslownie trzech miniut mierzenia tak sie zmienial? bo juz zaczynam schizowac,ze cos z sercem

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 14 października 2015, o 15:47
Czy ktoś z Was ma objawy psychiczne nerwicy? Chodzi mi o to poczucie że zaraz się zwariuje, albo już wariowało, bo nasz mózg już nie wyrabia, ciągłe uczucie lęku i mętlik w głowie.
Czasami wybudzam się w nocy i czuje przeraźliwy lęk, bez żadnych objawow somatycznych, lęk jest ogromny i naprawdę czasami nie wiem co ze sobą zrobić.
W dodatku cierpię na agorafobię i przy wyjezdzie poza domem lęk się bardzo mocno nasila. Dziś w tv usłyszałam jak psycholog wypowiadał się na temat tej dziewczny która wyjechala do Egiptu i powiedział, że to co się z nią działo to typowe silne zaburzenie lękowe i jeśli ktoś ma już takie problemy wcześniej to może to ewaluować w taki stan jak u niej. Przeraziło mnie to, bo sama czasami czuję że już nie wyrobie i po prostu oszaleję, tym bardziej poza domem.
Czasami wybudzam się w nocy i czuje przeraźliwy lęk, bez żadnych objawow somatycznych, lęk jest ogromny i naprawdę czasami nie wiem co ze sobą zrobić.
W dodatku cierpię na agorafobię i przy wyjezdzie poza domem lęk się bardzo mocno nasila. Dziś w tv usłyszałam jak psycholog wypowiadał się na temat tej dziewczny która wyjechala do Egiptu i powiedział, że to co się z nią działo to typowe silne zaburzenie lękowe i jeśli ktoś ma już takie problemy wcześniej to może to ewaluować w taki stan jak u niej. Przeraziło mnie to, bo sama czasami czuję że już nie wyrobie i po prostu oszaleję, tym bardziej poza domem.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 315
- Rejestracja: 13 stycznia 2017, o 22:22
blabla pisze: ↑22 maja 2017, o 15:57Czy ktoś z Was ma objawy psychiczne nerwicy? Chodzi mi o to poczucie że zaraz się zwariuje, albo już wariowało, bo nasz mózg już nie wyrabia, ciągłe uczucie lęku i mętlik w głowie.
Czasami wybudzam się w nocy i czuje przeraźliwy lęk, bez żadnych objawow somatycznych, lęk jest ogromny i naprawdę czasami nie wiem co ze sobą zrobić.
W dodatku cierpię na agorafobię i przy wyjezdzie poza domem lęk się bardzo mocno nasila. Dziś w tv usłyszałam jak psycholog wypowiadał się na temat tej dziewczny która wyjechala do Egiptu i powiedział, że to co się z nią działo to typowe silne zaburzenie lękowe i jeśli ktoś ma już takie problemy wcześniej to może to ewaluować w taki stan jak u niej. Przeraziło mnie to, bo sama czasami czuję że już nie wyrobie i po prostu oszaleję, tym bardziej poza domem.
Co do pierwszego pytania - każdy, bez wyjątku, na tym forum ma objawy psychiczne. To norma, bez objawów psychicznych nie byłoby całej nerwicy i zaburzeń. Nie da się zwariować od tego, to dwie różne sprawy i absolutnie się ze sobą nie łączą. A co do tej sprawy we Egipcie to też to słyszałam i parsknęłam śmiechem do telewizora. Smutne, że osoby, które nigdy tego nie doznały, wypowiadają się na ten temat i przede wszystkim straszą ludzi zaburzonych. Jak to usłyszałam to wiedziałam, że ktoś tu będzie o to pytał. Całe szczęście, że ja nie skupiam się na psychice, bo już bym panikowała na forum. Tobie też nie radzę, to co się słyszy czasami w tv, internecie to po prostu ręce opadają po samą dupę. Nic nie wiemy na temat tej dziewczyny, może ona była chora psychicznie, może ktoś ją czymś odurzył, może to jakaś manipulacja. Nie wiemy nic, a gość mówi, że to zaburzenia lękowe.

Nie przejmuj się tym, Twoja psychika jest w takim stanie jak zawsze była i to się nie zmieni. To tylko iluzja.

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 14 października 2015, o 15:47
ale ten człowiek był psychiatrą, albo psychologiem, w każdym razie leczy zaburzonych ludzi i na pewno zna mechanizmy tych lęków, dlatego te słowa zabrzmiały dla mnie bardzo wiarygodnie. Ja bardzo nie chciałabym się skupiać na psychice, ale czasami mam takie bajzel w głowie a lęk jest tak mocny, że ciężko się od tego odciąć i po prostu olać objawy.mlodanerwica pisze: ↑22 maja 2017, o 16:09Smutne, że osoby, które nigdy tego nie doznały, wypowiadają się na ten temat i przede wszystkim straszą ludzi zaburzonych. Jak to usłyszałam to wiedziałam, że ktoś tu będzie o to pytał. Całe szczęście, że ja nie skupiam się na psychice, bo już bym panikowała na forum. Tobie też nie radzę, to co się słyszy czasami w tv, internecie to po prostu ręce opadają po samą dupę. Nic nie wiemy na temat tej dziewczyny, może ona była chora psychicznie, może ktoś ją czymś odurzył, może to jakaś manipulacja. Nie wiemy nic, a gość mówi, że to zaburzenia lękowe.![]()
Nie przejmuj się tym, Twoja psychika jest w takim stanie jak zawsze była i to się nie zmieni. To tylko iluzja.![]()
Ostatnio zmieniony 22 maja 2017, o 16:51 przez blabla, łącznie zmieniany 1 raz.