Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
maggie2223
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 249
Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55

26 lipca 2022, o 22:42

Tak , jest pojęcie reaktywnego pęcherza. Jeżeli wyniki są ok to może to być somatyczna manifestacja emocji niestety. Ale i tak warto pobrać na to jakieś suplementy czy leki jak bardzo przeszkadza
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

27 lipca 2022, o 10:02

znerwicowana_ja pisze:
21 lipca 2022, o 07:23
PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.
Odpowiadając na Twoje pytanie, TAK!!Przewlekłe zatoki mogą a nawet powoduja taki dyskomfort!wiem bo sama się z tym męczę od kilku lat.jestem alergikiem mam alergię na trawy na pleśnie i od lat problem z zatokami.3lata temu przeszłam nawet zabieg zwężania przerośniętych małżowin w nosie ale pomogło na krótko.mnie laryngolog (bardzo dobry lekarz) powiedział że wszelkie zawroty głowy, słabość w mięśniach,brak sił bierze się od zatok wlasnie, ponieważ organizm przy stanach zapalnych zatok jest źle dotleniony.ja mam takie dni czasem,że odkurze mieszkanie i siadam z zadyszka jakbym maraton przebiegła. Ostatnio odkryłam kilka rzeczy które mi pomagają ,mianowice krople do nosa NARIVENT można je długo stosować bo nie mają xylometazoliny a leczą stan zapalny naprawdę pomocne,druga sprawa na YouTube jest gościu Marek Purczynski fizjoterapeuta i ostatnio wrzucił super filmik z masażem udrażniającym zatoki, również pomaga.polecam też inhalacje z tymianku,możesz też pomoc sobie olejkiem z drzewa herbacianego,ja zakraplam kilka kropli na wacik i smaruję głęboko do nosa.ciezko jest bardzo wyleczyć zatoki i niestety dają mnóstwo cholernych objawów które uprzykrzają życie w tym bardziej jak się ma nerwicę to potęgują somaty typu zawroty głowy itp.ale może to wypróbuj te moje metody mnie pomagają oczyścić zatoki a co za tym idzie lepiej się dotlenić.zdrowka życzę
Ps.z tym co piszesz że jak siedzisz lub leżysz czujesz się dobrze mam dokładnie ten samo.a jeszcze zapytam jak u Ciebie z ciśnieniem bo mnie często męczy bardzo niskie i wtedy też taka słabość 🥱😩i najlepiej jak wówczas leżę jak wstanę to jakbym miała upaść na pysk 🙄ale u mnie to jeszcze kwestia że pije za mało wody i stąd mogę mieć to niedociśnienie
Ciśnienie mam w miarę ok, lekko podwyższone z racji nadwagi, aczkolwiek w ostatnich miesiacach zszedlem do 100 kg, gdzie przez lata mialem 115 i tak sie zastanawiam czy organizm sie nie przyzwyczaił do nowej sytuacji. Albo to wina tego ze akurat nerwica świadoma (czyli od pierwszego świadomego ataku) jest od dwóch lat, czyli początku pandemi i od tego czasu nie miałem za dużo ruchu a raczej brak.
Po tygodniu leczenia zatok jest troche lepiej bo zeszło mi z głowy takie zamroczenie, nie wiem jak to nazwać. Ale jeszcze daleka droga.
Czytam forum, ksiązkę oswoić lęk i też historię jakiegoś Grzegorza Szaffera i w sumie napisane tam jest głównie o atakach paniki, a ja takowych juz nie miewam, serce spokojnie bije, no tylko przy wstawaniu na chwile szybciej. Tylko chodzi mi o to, ze ciezko mi jest przypisac nerwicy ten stan ze jak ide na spacer to dziwnie mnie muli, a wszyscy pisza ze ruch poprawia sytuacje. Nie wiem. Wczoraj bylem na spacerze, wszystko spoko do pki nie bylo przerwy na siedzenie, wstalem, zrobilo sie słabo , nie przyjemnie i juz caly spacer slag trafil, zaczely sie przemyslenia czy to nie cos z sercem itp. Ech.. zycie

edit----
a może te zawroty miałem zawsze? Wiem, że były, najbardziej pamiętam jak mi przepisali leki na nadciśnienie (a to byla juz nerwica wtedy :P), to zamroczenie po wstaniu bylo masakryczne i dlugie. A tak poza tym to mzoe byly moze nie nie pamietam, mozliwe ze wlasnie nerwica teraz mi to tak podbija. nie wiem
maggie2223
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 249
Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55

27 lipca 2022, o 17:32

Pomóżcie , czy jak po 4 tyg objawy uboczne leku nie mijają to zmieniać czy jeszcze czekać ?? 😢😢
Awatar użytkownika
tymbark92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 306
Rejestracja: 18 kwietnia 2015, o 05:40

28 lipca 2022, o 16:18

Przerobiłem już dużo objawów i chorób, ale od kilku dni borykam się z fatalnym samopoczuciem w ciągu dnia.

Zaczęło się od bólów mięśni, bolały mnie uda, nogi, choć się nie forsowałem.
Teraz od kilku dni czuje się jakbym był przeziębiony, a temperatury czy kataru itp. nie mam. Tylko takie uczucie zmęczenia, brak siły, osłabienie.

Biorę oczywiście pod uwagę nerwicę, ale też chciałbym wykluczyć inne choroby i nie wiem nawet do jakiego lekarza powinienem się udać?

Miał ktoś tak? Do jakiego lekarza z tym iść?
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 142
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

29 lipca 2022, o 12:44

Katja pisze:
7 lipca 2022, o 20:06
AgataAgata pisze:
7 lipca 2022, o 02:13
Tego jeszcze nie było. Jak wierzyć że to nerwica..dzisiaj byłam na psychoterapii..usłyszałam jakie katusze sobie zadaje wkolko się zadręczając myśleniem..wyszłam jakoś i mnie olśniło. Wyszłam z domu i jakoś tak nie myślałam o nerwicy. Było całkiem ok. Odebrałam dziś badania krwi. Tarczyca s porządku tylko jak zawsze prolaktyna podwyższona..jest już od kilku lat i w sumie każdy lekarz ją olał. A chodzę nawet na kontrolę do poradni chorób piersi z powodu lekkiego mlekotoku od 15 lat. Wróciłam do domu. Pomimo, że znowu zaczynało mi się ciągle robić słabo i już się zaczęłam stresować. Dawałam w miare radę. Było ok. I nawet spokojna. Zero lęku. Myślę wyjdę na prostą to nerwica..i nagle kładę się do łóżka i czuję podniecenie nie do opanowania. Takich rzeczy nie było. Ok. Myślę stres,napięcie..zasnęłam i poprostu orgazm za orgazmem. Obudziłam się, spać nie mogę. I ciągle podniecenie. W głowie mi tak ciśnie że zmierzyłam ciśnienie, ja nisko ciśnieniowe zawsze 90/60 a tu 128/87. I tak trwa ból jajnika który od jakiegoś czasu się pojawia, ale lekarka mówiła że nic nie ma. I ból jajnika i ciągle podniecenie które nie schodzi i można zwariować..i już zaczynsm myśleć że to jednak coś poważnego. Ciągle te uczucia gorąca jakby omdlenia bez powodu , teraz takie podniecenia że nawet po orgazmach nie schodzi..głowa mnie ciśnie, sztywnieje, szczęka też.. takie rzeczy chyba nie z nerwicy ?
Prolaktyna jest bardzo często podwyższona o zestresowanych kobiet. Ja w najlepszych momentach miałam przekroczoną normę 3-krotnie! Jeżeli prolaktyna jest wysoko to najprawdopodobniej progesteron jest nisko. Bardzo dziwne, że nikt do tej pory nikt się tym nie zajął. Powinnaś ustalić co jest przyczyną podwyższenia prolaktyny (możliwe, że stres).
Jeśli chodzi o orgazmy to się trzeba cieszyć, a nie smucić ... :D a poważnie masz zapewne bardzo dużo nierozładowanego napięcia (w tym seksualnego) lub coś się dzieje na tle hormonalnym. Zdaża się, że dziwne wrażenia z łechtaczki itp poprzedzają infekcje.
Tak ciężko uwierzyć mi że to nerwicami ciągle boje się że inna choroba bo tych objawów jest za dużo..😭
Pojechałam na wczasy i cały czas tylko panika bo nie pamiętam nic, nie wiem co powiedzieć, język mi się plącze. Wsyd mi z kim rozmawiać. Później pojechałam do kuzynki. Pierwszy dzień jak zaczęłam z nią gadać, niesamowity ucisk głowy jakby ktoś obręcz mi zakładał na głowę. Ale jakoś później rozmawiałam. Miałam wrażenie że mniej mi się język plątał..miałam momenty smutku, lęku. Ale wydaje mi się że rozmawiałam normalnie. Jedynie jak z dziećmi w gry planszowe grałam to ciągle nie potrafiłam się skupić. Ciągle nie potrafiłam skojarzyc gdzie jest jakiś pokój pomimo, że już u niej byłam kilka razy i wiedziałam. Nagle problemy z orientacja..śmietnika też ciągle szukałam..pomimo że wiedziałam że jest w spiżarni. A ciągle szłam pod zlew..ale ogólnie jakoś gadałam. Nie czułam żeby mi się język plątał itd

Wróciłam do domu i horror..wszystko wiruje, nie wiem gdzie jestem, kim jest 24h na dobe. Kompletnie znowu nie myślę. Nic nie potrafię sobie przypomnieć. Co robiłam 5 min temu. Wyciągam naczynia ze zmywarki i każdy chce dać nie tam gdzie nie ma być. Do innych szafek. Wymawiam inne wyrazy niż chce. Np zamiast łazienka jest wolna to otwarta,papugi zamiast mają brudno to mówię czysto. Wpadam w histerię przez to. Czuję jakbym traciła kontakt z rzeczywistością. Jak z kim rozmawiał to napina mi się ta głowa. Boli mnie ciągle głowa. Znowu czytam to nie potrafię się skupić co. Przeskakuje linijki. Opowiadam cos komuś to mylę daty itd. robię z siebie głupka. Jest zielone światło a ja się zastanawiam czy faktycznie zielone jakby moja głowa nie ogarniała..biorę swoje ubrania i daje jej córce do szafki. Robię poprostu wszystko na odwrót. Jakbym nie pamiętała co gdzie , jak coś się robi. Dałam mężowi tel na GPS w aucie, mąż mówi weź sobie już tel a ja pytam jaki. Jakbym ciągle nic nie pamiętała, nie ogarniała. Ciągle zastanawiam się czy dobrze mówię , co mówię.
. Udało mi się dostać do psychiatry szybciej. Poprosiłam. Przed wyjazdem. Doktor tylko zobaczyła że rezonans 2.5 roku temu robiony. Opis był dobry. Mówi więc nic tam nie będzie. Że to nerwica..i dała leki. Oczywiście które bałam się wziasc przed wyjazdem.. i tak każdy lekarz mnie traktuje. Z góry mówią że nerwica skoro ją mam i żadnych badań. Wkoncu dała mina tarczycę bo mówię że mama ma hasimoto. Tarczyca ok wyszła..pisząc też ciągle myślę co chciałam napisać. Lekarka rodzinna inna dala skierowanie do neurologa ale wizyta na luty..
Byłam w środę jak zawsze na swojej psychoterapii. Mówię pani co się dzieje. I pytam czy to może być z nerwicy aż takie objawy. To odpowiedziała że w 85% wydaje jej się że to z zaburzeń lękowych..
Po pierwsze wydaje się. Po drugie , zostaje te 15% a po trzecie każdy wie to bez badań a dla mnie objawów jest za dużo.
Wczoraj i dziś kompletnie nie wiem gdzie jestem, co ktoś do mnie mówi, mam wrażenie, że nie rozumie zdań..nie czuje się sobą, zaczęło od środy skakać mi pod okiem , aż to widac gołym okiem..boli mnie szyja i głowa. Nic nie pamięta , nie wiem co jak się robi. I ciągle wszystko wypada mi z rąk. Idę to uderzam ręką w przejście w drzwiach , biorę np cukier to jakbym nie wymierzała w cukiernicy i uderzam o ścianki i rozsypuje. Źle widzę na oczy. Rozmyty obraz. Jestem przerażona. Bo uważam że te objawy nie pasują do nerwicy. A każdy bez badań twierdzi że to nerwica i tylko leki antydepresyjne chce we mnie ładować. Jestem w totalnej rozsypce i panice. Poprostu boje się że takie zaburzenia z głową z funkcjami poznawczymi nie mogą być w nerwicy..żeby nie ogarniać żadnej czynności, mówić inne wyrazy, nic nie pamiętać , nie wiedzieć co się wokół mnie dzieje 😭 Wczoraj o 16.00 zorientowałam się że nic nie jadłam. Zapomniałam zjeść śniadanie.
Nie wiem już co robić
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 970
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

29 lipca 2022, o 18:33

Czy wy też przez większość czasu wolnego czujecie wewnętrzny lęk?? Jak jestem sam to czuje lęk czasami złość, i jakby doszukeje się powodów tego, a oczywiście gdzieś coś usłyszę dołożę i gotowe. Przypuszczam że to wynika z ciągłej analizy i tego że żyje w ciągłym strachu przed wiadomo to serce to dziewczyna to inne sprawy.
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 47
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

29 lipca 2022, o 21:27

DamianZ1984 pisze:
29 lipca 2022, o 18:33
Czy wy też przez większość czasu wolnego czujecie wewnętrzny lęk?? Jak jestem sam to czuje lęk czasami złość, i jakby doszukeje się powodów tego, a oczywiście gdzieś coś usłyszę dołożę i gotowe. Przypuszczam że to wynika z ciągłej analizy i tego że żyje w ciągłym strachu przed wiadomo to serce to dziewczyna to inne sprawy.
Czym objawia się ten lęk?
znerwicowana_ja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 719
Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05

30 lipca 2022, o 07:29

DamianZ1984 pisze:
29 lipca 2022, o 18:33
Czy wy też przez większość czasu wolnego czujecie wewnętrzny lęk?? Jak jestem sam to czuje lęk czasami złość, i jakby doszukeje się powodów tego, a oczywiście gdzieś coś usłyszę dołożę i gotowe. Przypuszczam że to wynika z ciągłej analizy i tego że żyje w ciągłym strachu przed wiadomo to serce to dziewczyna to inne sprawy.
Posłuchaj sobie wykładow na YouTube pani psycholog Agnieszki Kozak https://youtu.be/mHoCbbLODHA
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 970
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

30 lipca 2022, o 14:24

Dziękuję
Zaburzonaodlat
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 1 maja 2022, o 17:36

31 lipca 2022, o 01:22

Zawroty glowy.
Czy biorę antydepresanty czy nie ciągle jej mam. Już sama nie wiem czy to nerwica czy coś innego.
Np będąc na masażu po wstaniu nie mogę ustać na nogach, mega mną buja i czuje uczucie takiego zapadania sie, niestabilnosci podczas stania czy chodzenia. Czasem w sklepie mi się też to zdarza, w domu, w pracy. Dziwne uczucie.
r0ter
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 29 lipca 2022, o 21:12

31 lipca 2022, o 04:11

Cześć.
Ja chcę podpytać się o duszność. Moja nerwica zaczęła się tak, że jakoś od 2020 roku miałem ciągle potrzebę łapania głębokiego oddechu, który nie zawsze chciał do końca 'wejść', ciągłe uczucie ścisku w klatce piersiowej, ulga dopiero po nabraniu pełnego, głębokiego oddechu (często buzią, a nie nosem). Trwało to sobie tak dobre 2.5 roku, nie robiłem z tym nic aż doprowadziło do pierwszego ataku paniki w maju tego roku, po którym trafiłem na SOR, gdzie przebadali mnie od stóp do głów i wszystko wyszło ok. Jedynie w EKG wyszedł lewogram i RBBB, ale są to ponoć 'kosmetyczne' odbiegi od normy, jeśli nie występują inne choroby serca, a u mnie nie występują, echo serca, rtg klatki piersiowej miałem dobre. Saturację mam ciągle 96-99%, a mimo to odczuwam tę potrzebę łapania głębokich wdechów praktycznie 24/7 od ponad 2 lat. Dodam, że od początku jest to mój główny, dominujący objaw, wiem że istnieje tzw. nerwica wegetatywna, w której dominują somaty, jednak ma też ktoś tak?
znerwicowana_ja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 719
Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05

31 lipca 2022, o 20:52

Zaburzonaodlat pisze:
31 lipca 2022, o 01:22
Zawroty glowy.
Czy biorę antydepresanty czy nie ciągle jej mam. Już sama nie wiem czy to nerwica czy coś innego.
Np będąc na masażu po wstaniu nie mogę ustać na nogach, mega mną buja i czuje uczucie takiego zapadania sie, niestabilnosci podczas stania czy chodzenia. Czasem w sklepie mi się też to zdarza, w domu, w pracy. Dziwne uczucie.
Mam dokładnie to samo i podobnie jak Ty po masażach też.jak u Ciebie z ciśnieniem?bo ja mam bardzo niskie i z tego też powodu podejrzewam te zawroty, bo kiedy jest w normie czuje się ok
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

2 sierpnia 2022, o 10:37

Poddaje sie, ide na terapie i chyba tez na leki.
Przedwoczraj po spacerze cały dzień leżałem, bo słabo sie czułem. Wczoraj tak slabo mi bylo ze nie moglem z auta wyjsc, jak wyszedłem do biura to byla masakra, strasznie słabo, zawroty, zastanawiałem się czy zemdleje czy coś wiecej. Strasznie słabo mi bylo i nieprzyjemnie, masakra. Chyba nawet gorzej niż w pierwszym ataku panik co mnie zawiódł na sor. Nie wiem, jezeli tak wyglada nerwica to nie mam juz sily. Najgorsze ze dzis mialem jechac z rodzina na wycieczke, pojechali bezemnie.
Dziś idę do neurologa, zastanawiam się po co, zmeczenie i zawroty glowy i nudnosci internista zwalił na laryngologa albo na neurologa, napisał, ze z jego strony to moze byc niedokrwistosc (badania na to nie wskazuja, tez nie jestem blady itp) albo problemy z tarczyca (badania wyszły idealnie). Spytam sie o tezyczke, bo z objawow mi pasuje ale pewnie nic nie wyjdzie. Jeszcze mam jazdy z głową, a to pulsuje, a to piecze z tyłu, a to z przodu boli (z przodu rozumiem bo mam przewlekle zapalenie zatok).
takze lipa
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

2 sierpnia 2022, o 13:44

Po wizycie, Neurolog nie znalazł problemów neurologicznych, co ciekawe podczas badania nie mialem zawrotow glowy jak wstalem z kozetki. Przepisala witaminy B + badanie na tezyczke + spradzić czy nie mam hipotonii (czyli posiedzieć, zmieżyc cisnienie wstac zmierzyc i porownac czy nie ma spadku o 20).
Pytalem sie dla spokoju czy cos z glowa moze byc nie tak, ale powiedziala ze jej zdaniem nie ale moge pojsc do innego neurologa sie skonsultowac. Tez dostalem cos na sen, moze faktycznie jestem wykonczony, moze to zaburzenia lekowe mnie wykancza i stad efekty.
nerwowamana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 8 lipca 2022, o 13:11

2 sierpnia 2022, o 14:35

Hejoo.

Od jakiegoś czasu strasznie pulsuje mi w głowie. Nie mogę przez to spac. Szczególnie z tyłu, za uszami I w skroni..
Miałam robiony rezonans i wyszedł dobrze.
Ma ktoś podobnie? Już nie wiem gdzie szukać pomocy..
Neurolog mowila coś o badaniu angio..I teraz sobie wkręcam że krew mi do mózgu nie dociera..
ODPOWIEDZ