koniec miłości? nerwica? marihuana? pomocy !!!

Dział dla osób, które zażywaniem narkotyków, np. marihuany, dopalaczy, mefedronu, amfetaminy doprawili się stanów lękowych, czy też depresyjnych.
Jeżeli Twoim głównym problemem jest odrealnienie po "narksach" to dział o derealizacji znajduje się Tutaj
ODPOWIEDZ
Mat
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 21 maja 2019, o 17:38

2 lipca 2019, o 22:12

Pomóżcie bo nie wiem co mam ze sobą zrobić !
Zakochałem się w pewnej dziewczynie , byłą ideałem którego szukałem całe życie , zakochaliśmy się w sobie od razu , po pewnym czasie zdradziła mi pewien swój sekret z przeszłości który lekko mnie zranił , zdenerwowany postanowiłem odreagować z kolegami , zostałem poczęstowany marihuaną którą zapaliłem , następnego dnia obudziłęm się jak maszyna ... zero emocji zero uczuć , wszystko było mi obce a życie straciło sens , pojawił się niepokój i lęk który jakby wgl nie miał przyczyny ,pojawiły się myśli typu "nie kocham jej " jest brzydka " po prostu odrzuciło mnie od niej całkowicie , myśli były natrętne , strasznie bałem się że straciłem to uczucie i także ją , wszystko w mojej głowie kazało mi ją zostawić , zaparłem się samego siebie że nie zrobię tego , ciągle podświadomie zerkam na inne kobiety , w snach zdradzam ją z innymi . męczę się z tym 4 lata i ciągle mam mętlik w głowie , wiem że idealnie do siebie pasujemy i od zawsze o takiej kobiecie marzyłem a z drugiej strony nie czuje do niej nic :((( Proszę pomóżcie !!! bardzo chcę ją kochać ale nie potrafię !! kupiłem pierścionek zaręczynowy bo bardzo nalega na ślub ja w zasadzie też bym już chciał , mamy 24 i 22 lata jednak ja boję się wchodzić w małżeństwo bez uczucia , boje się że będę ją zdradzał i będę nieszczęśliwy .
ciągle o nas myślę od otworzenia oczu rano do zaśnięcia wieczorem to myślenie pochłania tyle energii że nie mam sił pracować,nie potrafię skupić się na niczym innym , czasami czuje silne napięcie a czasem mniejsze , Nie chcę żyć bez niej !!!
jest mi tak ciężko że miewam myśli samobójcze bo czuje że utknąłem w martwym punkcie w życiu. Boję się że moja dziewczyna odejdzie bo ja ciągle unikam tematu ślubu przez to ona sama dołuje się ;(

proszę pomóżcie !!! czy to nerwica lub jakaś choroba psychiczna ?.
czy może po prostu się odkochałem z dnia na dzień!!! ??
Trout
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 4 maja 2019, o 10:36

4 lipca 2019, o 19:44

Najlepiej znajdź dobrego psychologa bądź psychoterapeute. Może dla par?
kaldunia18
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 370
Rejestracja: 5 listopada 2016, o 08:38

4 lipca 2019, o 21:42

Mat pisze:
2 lipca 2019, o 22:12
Pomóżcie bo nie wiem co mam ze sobą zrobić !
Zakochałem się w pewnej dziewczynie , byłą ideałem którego szukałem całe życie , zakochaliśmy się w sobie od razu , po pewnym czasie zdradziła mi pewien swój sekret z przeszłości który lekko mnie zranił , zdenerwowany postanowiłem odreagować z kolegami , zostałem poczęstowany marihuaną którą zapaliłem , następnego dnia obudziłęm się jak maszyna ... zero emocji zero uczuć , wszystko było mi obce a życie straciło sens , pojawił się niepokój i lęk który jakby wgl nie miał przyczyny ,pojawiły się myśli typu "nie kocham jej " jest brzydka " po prostu odrzuciło mnie od niej całkowicie , myśli były natrętne , strasznie bałem się że straciłem to uczucie i także ją , wszystko w mojej głowie kazało mi ją zostawić , zaparłem się samego siebie że nie zrobię tego , ciągle podświadomie zerkam na inne kobiety , w snach zdradzam ją z innymi . męczę się z tym 4 lata i ciągle mam mętlik w głowie , wiem że idealnie do siebie pasujemy i od zawsze o takiej kobiecie marzyłem a z drugiej strony nie czuje do niej nic :((( Proszę pomóżcie !!! bardzo chcę ją kochać ale nie potrafię !! kupiłem pierścionek zaręczynowy bo bardzo nalega na ślub ja w zasadzie też bym już chciał , mamy 24 i 22 lata jednak ja boję się wchodzić w małżeństwo bez uczucia , boje się że będę ją zdradzał i będę nieszczęśliwy .
ciągle o nas myślę od otworzenia oczu rano do zaśnięcia wieczorem to myślenie pochłania tyle energii że nie mam sił pracować,nie potrafię skupić się na niczym innym , czasami czuje silne napięcie a czasem mniejsze , Nie chcę żyć bez niej !!!
jest mi tak ciężko że miewam myśli samobójcze bo czuje że utknąłem w martwym punkcie w życiu. Boję się że moja dziewczyna odejdzie bo ja ciągle unikam tematu ślubu przez to ona sama dołuje się ;(

proszę pomóżcie !!! czy to nerwica lub jakaś choroba psychiczna ?.
czy może po prostu się odkochałem z dnia na dzień!!! ??
Przeczytaj! czy-jego-kocham-natr-t8021.html
Ewellla
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 22 października 2018, o 17:20

4 lipca 2019, o 21:48

Ten temat sobie zobacz post199790.html#p199790
ODPOWIEDZ