Depersonalizacja może zejść!

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
ODPOWIEDZ
mickey27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 21 kwietnia 2015, o 21:59

8 października 2018, o 15:13

Jak trafilem na forum to moja nerwica mieszana jak ja to mowie trwala juz jakis czas. Ale tak po 6 miesiacach dowalilo mi ostrzej depersonalizacja. Przede wszystkim poczucie pustki emocjonalnej jakby wszystko mi bylo obojetne. Czulem niepokoj i lek w zasadzie jedynie ale tez momentami jakby przytlumiony. Natomiast odczuwanie innych emocji zostalo zablokowane. Nie wiedzialem nawet czy kogos lubie kocham czy lub co lubie. To tez bylo straszne ze zainteresowania jakbym utracil.
Potem doszlo odczuwanie swojego ciala i siebie. Nie do konca czulem sie sam soba i bardzo mialem dziwne uczucie jak patrzylem na swoje rece. Jakby bylo to cialo wyrwane z kontekstu. Pojawily sie tez mysli po co zyje i dlaczego inni zyja. Mnostwo tatkich rozkminek. Oczywiscie pierwsze czego sie balem to zwariowanie co mi tylko pogorszylo to wyobcowanie. Okropnie bylo nie czuc czegokolwiek i myslalem ze to depresja i popelnie samoboja.
Jak trafilem na forum to wiadomo ulga ale jednoczesnie tez za duzo czytalem innych rzeczy jak chyba kazdy z nas.
I chociaz jeszcze lapia mnie momentami natrety o zdrowie bo to jeszcze chyba nawyk mi pozostal to depersonalizacja zeszla. Chcialem tu poinformowac wszystkich ze uczucia wracaja i odczuwanie ciala tez. I tak samo siebie. Wiem znowu co lubie, czego sie trzymac a wiec to naprawde moze minac. Wielki tu uklon w strone victora administratora z forum z ktorym przez 5 miesiecy mam konsultacje bo sam bym nie doszedl do pewnych wnioskow oraz bledow i w ogole bardziej mnie to motywowalo. I trudno mi bylo utrzymywac regularnie pewne zasady. To co mnie doprowadzilo do wyjscia z tego to
rozpracowanie tematu strachu przed schizofrenia i depresja, zakonczenie poszukiwania chorob w internecie, zaufanie na chociaz krotki czas osobom z forum i wlasnie victorowi, w momentach obaw nasilonych odwracanie uwagi, przyzwalanie na mysli i relaksacja i podczas relaksacji umyslne dodawanie od siebie mysli zwiazanych z depersonalizacja, robienie planu dnia i trzymanie sie go chociaz czulem ze mam depresje, mowienie sobie ze depresja i nastroj to nie jestem caly ja, rano stosowanie afirmacji na akceptacje stanu depersonalizacji, zaprzestanie szukania zapewnien u psychiatrow i ludzi ze to tylko depersonalizacja. To tak po krotce bo wiadomo jeszcze wiele wiekszych badz mniejszych kryzysow i bledow. Ale naprawde to moze zejsc tylko sie nie wkrecajcie.
Jak do konca ogarne nawyki to tez napisze. Dzieki wszystkim za wsparcie tu na forum w tym roku.
Aha i egzystencjalne rozkminy tez sie oczywiscie skonczyly wiec jak uwazacie ze macie meksyk w glowie i on sie skonczyc nie moze to nieprawda. Moze po prostu przestaje to przylazic do glowy. Nic sie nie uszkodzilo. Powodzenia forumowicze ^^ super>
Aneta
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 1254
Rejestracja: 29 października 2010, o 03:03

8 października 2018, o 23:48

Dzięki za wpis! To ważne aby inni wiedzieli, zę kurtyna opada :) Rozprawiaj się do końca z nerwicą, nie spoczywaj na laurach.
mickey27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 21 kwietnia 2015, o 21:59

19 listopada 2018, o 00:09

No jeszcze nerwa rozpracowywana ale to dłużej mi zajmie bo mam ją dłużej po prostu :) Ale po depersonalizacji ani sladu. akceptacja jest kluczem :)
Awatar użytkownika
tapurka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 497
Rejestracja: 15 czerwca 2018, o 17:51

20 listopada 2018, o 20:25

Brawo!
Nie przejmuj się życiem.

Ono minie.
ODPOWIEDZ