Budowanie nowej filozofii życia

Forum dotyczące rozwoju osobistego, technik psychologicznych, które próbujemy wdrażać w życie.
Rozmawiamy tutaj przykładowo o zagadnieniach takich jak jak asertywność, pewność siebie, afirmacja, pozytywne myślenie, umiejętność relaksacji itp.
Robisz jakieś postępy w rozwoju osobistym?
Pochwal się tutaj tym i powiedz co Ci pomaga!
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 12:54

mrunban pisze:
31 stycznia 2020, o 21:35
Karol90 pisze:
31 stycznia 2020, o 21:26
mrunban pisze:
30 stycznia 2020, o 19:50


ale w jaki sposób miałbyś odlecieć w fantazje skoro trzymasz nad tym kontrolę? Niedawno mnie oświeciło ze to są sprzeczności. :P
No właśnie jak wyobrażam sobie, to nie trzymam, jak się zorientuje to widzę
Wyobrażanie i myślenie to nie jest brak kontroli :P
Ale nie jestem tu i teraz, Iza chwilę lęk że jakiś chory bo odlatuje gdzies
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
Szymon92
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 310
Rejestracja: 24 grudnia 2019, o 21:29

1 lutego 2020, o 13:09

Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 12:53
Ja w ogóle już niewiem co robić, mam problem zu wyjściem gdzieś dalej, ie dam rady przełamywać lęku
Zaczynaj stopniowo, nic na siłę. Na sam początek może to być wyjście przed dom, potem do najbliższego sklepu, parku. Powoli poszerzaj swoją strefę komfortu. Pamiętaj, że nic Ci nie grozi to tylko lęk 😉
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 15:34

Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 13:09
Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 12:53
Ja w ogóle już niewiem co robić, mam problem zu wyjściem gdzieś dalej, ie dam rady przełamywać lęku
Zaczynaj stopniowo, nic na siłę. Na sam początek może to być wyjście przed dom, potem do najbliższego sklepu, parku. Powoli poszerzaj swoją strefę komfortu. Pamiętaj, że nic Ci nie grozi to tylko lęk 😉
Ja wychodzę na osiedlu, ale już dalej gdzie bede miał daleko do domu i szpitala to już lipa, ja nie miewam ataków paniki, ja jak oddałam się to wtedy się zaczyna, one same nie przychodzą kiedy chcą, tylko jak oddam się to się zaczyna i że radosne! myśli jak się oddalam
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 15:36

Jak to jest z tym głosem wewnętrznym, ja mowie sobie ok jestem silny idę nikomu nic nie zrobię, a w myślach sam sobie dopierdzielam że jestem chory chce komuś coś zrobić bo mam problem z emocjami, coś się stanie jak to możliwe że przeciwko sobie człowiek robi?
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
Awatar użytkownika
ddd
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1892
Rejestracja: 9 lutego 2012, o 20:54

1 lutego 2020, o 15:49

Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 15:36
Jak to jest z tym głosem wewnętrznym, ja mowie sobie ok jestem silny idę nikomu nic nie zrobię, a w myślach sam sobie dopierdzielam że jestem chory chce komuś coś zrobić bo mam problem z emocjami, coś się stanie jak to możliwe że przeciwko sobie człowiek robi?
No to to akurat wynika z mechanizmu straszenia. Czy przyswoiłeś o nim wiedzę i go rozumiesz? Myśli zawsze będą straszące
(muzyka - my słowianie)

Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!

Autor Zordon ;p
Szymon92
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 310
Rejestracja: 24 grudnia 2019, o 21:29

1 lutego 2020, o 16:05

Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 15:34
Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 13:09
Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 12:53
Ja w ogóle już niewiem co robić, mam problem zu wyjściem gdzieś dalej, ie dam rady przełamywać lęku
Zaczynaj stopniowo, nic na siłę. Na sam początek może to być wyjście przed dom, potem do najbliższego sklepu, parku. Powoli poszerzaj swoją strefę komfortu. Pamiętaj, że nic Ci nie grozi to tylko lęk 😉
Ja wychodzę na osiedlu, ale już dalej gdzie bede miał daleko do domu i szpitala to już lipa, ja nie miewam ataków paniki, ja jak oddałam się to wtedy się zaczyna, one same nie przychodzą kiedy chcą, tylko jak oddam się to się zaczyna i że radosne! myśli jak się oddalam
Miałem to samo, nawet gdzieś znajdziesz mój post. Jak tylko oddalilem się od domu trochę dalej, zaczynało się piekło. Wiesz jak to przezwyciezylem? Chodziłem mimo wszystko. Wziąłem się za to w drastyczny sposób 😉 Zacząłem nawet wyjeżdżać autobusem do innego miasta SAM, pomimo, że mam samochód. Czasami byłem, jak to się mówi, obsrany po pachy, ale się nie poddałem. Nic mi się nie stało. Z czasem lęk opadł do zera i mogę jeździć gdzie chcę, nic się nie dzieje. Przełam się 💪
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 16:16

ddd pisze:
1 lutego 2020, o 15:49
Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 15:36
Jak to jest z tym głosem wewnętrznym, ja mowie sobie ok jestem silny idę nikomu nic nie zrobię, a w myślach sam sobie dopierdzielam że jestem chory chce komuś coś zrobić bo mam problem z emocjami, coś się stanie jak to możliwe że przeciwko sobie człowiek robi?
No to to akurat wynika z mechanizmu straszenia. Czy przyswoiłeś o nim wiedzę i go rozumiesz? Myśli zawsze będą straszące
Mechanizm straszenia? Nawet z przeszłości naplywaa mnie wspomnienia i sobie mówię nieważne to było kiedyś przeszłość iluzja, a w myślach przychodzi że już zawsze będę o tym pamiętał że nie ucieknę od tego. Czy to głos wewnętrzny? Słuchałem chłopaków ale. Ie pamiętam żeby tam był poruszany temat że sami siębie karać możemy myslami, gdzie to znajde?
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 16:21

Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 16:05
Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 15:34
Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 13:09


Zaczynaj stopniowo, nic na siłę. Na sam początek może to być wyjście przed dom, potem do najbliższego sklepu, parku. Powoli poszerzaj swoją strefę komfortu. Pamiętaj, że nic Ci nie grozi to tylko lęk 😉
Ja wychodzę na osiedlu, ale już dalej gdzie bede miał daleko do domu i szpitala to już lipa, ja nie miewam ataków paniki, ja jak oddałam się to wtedy się zaczyna, one same nie przychodzą kiedy chcą, tylko jak oddam się to się zaczyna i że radosne! myśli jak się oddalam
Miałem to samo, nawet gdzieś znajdziesz mój post. Jak tylko oddalilem się od domu trochę dalej, zaczynało się piekło. Wiesz jak to przezwyciezylem? Chodziłem mimo wszystko. Wziąłem się za to w drastyczny sposób 😉 Zacząłem nawet wyjeżdżać autobusem do innego miasta SAM, pomimo, że mam samochód. Czasami byłem, jak to się mówi, obsrany po pachy, ale się nie poddałem. Nic mi się nie stało. Z czasem lęk opadł do zera i mogę jeździć gdzie chcę, nic się nie dzieje. Przełam się 💪
Zazdroszczę tobie, ja 2 km od domu nie wychodzę bo na ulicy boję się że ludziom coś zrobię, bo nachodzą mysli ze jestem psychiczny i nie odczuwam nic zabardzo, tzn. Jak myślę sobie czy chciałbym coś zrobic komuś to mam obojętność ale wiem że nie mogę bo poco? Jak to ma sens? I w jakim celu? I wtedy wewnętrznie tak sobie odpowiadam ze dlatego nie wychodzę heheh, niewiem skąd te wewnętrzne odpowiedzi, i racjonalizuje to że nie wolno bo więzienie, i że nie jestem zły i że nigdy nic nie zrobiłem takiego i nie zrobię, i tak racjonalizuje ale odpowiedzi wewnątrz są tak dziwne że myślę że ja świadomy to inny niż ja wewnętrzny i jakbym obserwował to i dlatego siedzę w domu 1 km mam szpital jakby coś było to hop na rower i do szpitala
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

1 lutego 2020, o 16:55

Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 16:05
Karol90 pisze:
1 lutego 2020, o 15:34
Szymon92 pisze:
1 lutego 2020, o 13:09


Zaczynaj stopniowo, nic na siłę. Na sam początek może to być wyjście przed dom, potem do najbliższego sklepu, parku. Powoli poszerzaj swoją strefę komfortu. Pamiętaj, że nic Ci nie grozi to tylko lęk 😉
Ja wychodzę na osiedlu, ale już dalej gdzie bede miał daleko do domu i szpitala to już lipa, ja nie miewam ataków paniki, ja jak oddałam się to wtedy się zaczyna, one same nie przychodzą kiedy chcą, tylko jak oddam się to się zaczyna i że radosne! myśli jak się oddalam
Miałem to samo, nawet gdzieś znajdziesz mój post. Jak tylko oddalilem się od domu trochę dalej, zaczynało się piekło. Wiesz jak to przezwyciezylem? Chodziłem mimo wszystko. Wziąłem się za to w drastyczny sposób 😉 Zacząłem nawet wyjeżdżać autobusem do innego miasta SAM, pomimo, że mam samochód. Czasami byłem, jak to się mówi, obsrany po pachy, ale się nie poddałem. Nic mi się nie stało. Z czasem lęk opadł do zera i mogę jeździć gdzie chcę, nic się nie dzieje. Przełam się 💪
Dlamnie się wyświetla że zadany użytkownik nie istnieje nie mogę twoich postów znaleźć, jak długo nie jeździłeś nigdzie?
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
mrunban
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 117
Rejestracja: 28 października 2019, o 03:01

2 lutego 2020, o 00:08

Wypisujesz momentami jakieś dziwne przekonania co do myśli, ten wewnetrzny głow to automatyczne lekowe myśli. Poczytaj Victora wpisy bo masz tam naprawdę ten mechanizm wyjaśniony topowo a tak jesteś jak dziecko we mgle victor.html i jedziesz od góry w dół
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

2 lutego 2020, o 14:39

mrunban pisze:
2 lutego 2020, o 00:08
Wypisujesz momentami jakieś dziwne przekonania co do myśli, ten wewnetrzny głow to automatyczne lekowe myśli. Poczytaj Victora wpisy bo masz tam naprawdę ten mechanizm wyjaśniony topowo a tak jesteś jak dziecko we mgle victor.html i jedziesz od góry w dół
Tak bo z tym mam problem, skupiłem się na tym i że mam chyba analityczny umysł to staram się to zrozumieć, ale z drugiej strony halb sam się w głowie straszył. Np zadaje sobie pytanie czy jestem chory i w głowie myśl że krzyczę wariuje w głowie, a że jestem taki ze musze wszystko sam rozkminic to ciężko mi to zrobic co to jest wewnętrznie mi dopierdziela tyle wiem np. Zadaje sobie pytanie czy mógłbym zrobić jakiejś kobiecie coś na podwórku bo miale. Takie obawy to przychodziło mi na myśl że mam problemy emocjonalne i mógłbym hahah albo odrazu myśl obrazowa jak to zrobię
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
mrunban
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 117
Rejestracja: 28 października 2019, o 03:01

5 lutego 2020, o 17:43

Karol90 pisze:
2 lutego 2020, o 14:39
mrunban pisze:
2 lutego 2020, o 00:08
Wypisujesz momentami jakieś dziwne przekonania co do myśli, ten wewnetrzny głow to automatyczne lekowe myśli. Poczytaj Victora wpisy bo masz tam naprawdę ten mechanizm wyjaśniony topowo a tak jesteś jak dziecko we mgle victor.html i jedziesz od góry w dół

Tak bo z tym mam problem, skupiłem się na tym i że mam chyba analityczny umysł to staram się to zrozumieć, ale z drugiej strony halb sam się w głowie straszył. Np zadaje sobie pytanie czy jestem chory i w głowie myśl że krzyczę wariuje w głowie, a że jestem taki ze musze wszystko sam rozkminic to ciężko mi to zrobic co to jest wewnętrznie mi dopierdziela tyle wiem np. Zadaje sobie pytanie czy mógłbym zrobić jakiejś kobiecie coś na podwórku bo miale. Takie obawy to przychodziło mi na myśl że mam problemy emocjonalne i mógłbym hahah albo odrazu myśl obrazowa jak to zrobię
Jak co myśli i wyobrażenia nawet sam to tak nazwałeś ja wiem ze to dopierdziela bo sam mam zaburzenie ale chodzi mi o to że to co to jest to już można zczaic. I na przekór im! Ja już drugi miesiąc jadę na przekor prawie i są momenty gdzie mam większą olewke tematu co mnie motywuje dalej do tego. Więc skończ rozmyślanie zaakceptuj skąd to jest i działaj
Karol90
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 192
Rejestracja: 25 października 2019, o 17:23

5 lutego 2020, o 21:52

Działam dziełamy jest lepiej, teraz czas się przelamac i jechac gdzieś
Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain ”
ODPOWIEDZ