Add?

Forum dla osób, które chcą zapytać czy pożalić się z uwagi na jakiś inny problem zdrowotny.
Choćby problemy z kręgosłupem czy innymi sprawami, które również ci dokuczają.
A może chcesz zapytać o jakieś medyczne badanie, jak wygląda itp.?
pepe.1992
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 9 grudnia 2015, o 17:35

8 stycznia 2018, o 19:41

Cześć. Czy znana jest komuś tematyka zaburzenia add u dorosłych? Chodzi o te problemy ze skupieniem uwagi. Chyba pamięc też w to wchodzi. Mam 26lat, od dziecka mam takie problemy, nauka, mimo skończenia dobrego liceum - katorga. Do tego nerwica oczywiście i stany depresyjne. Czuje sie jak debil, zawsze miałam duże problemy z pamięcią i koncentracją. Wiedza o świecie- jak mnie coś interesuje to to idzie, jak nie to moge powtarzać codziennie a pod koniec tyg zero, np polityka, ekonomia. Nie ogarniam jakich mamy ministrow, bo co wykulam tych poprzednich to sie zmienil rząd i zrezygnowałam. mam dostęp do profesjonalnego testu na inteligencję, ale boje się go zrobić. Wyslawiam sie w dość dojrzałe i chyba elokwentnie ale nieraz zanim coś powiem to juz zmienia sie temat rozmowy. Nie wiem juz czy się śmiać czy płakać. Ale wiem ze juz mnie to wykancza i chce przynajmniej wiedzieć o co chodzi. Orientuje sie ktoś jakie badania robić? Moze tomograf? Podpowiedzcie coś, bo nie wiem nawet, w którą stronę z tym
pepe.1992
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 9 grudnia 2015, o 17:35

10 stycznia 2018, o 15:28

Ktoś?
witorrr98
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1543
Rejestracja: 17 października 2017, o 23:08

11 stycznia 2018, o 15:28

Podłączam się pod to, bo ciekaw jestem odpowiedzi, ponieważ sam nie jestem pewien co do mojej wydolności pod względem koncentracji :]
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

29 stycznia 2018, o 23:59

Witam
Mam 38 lat i trzy tygodnie temu zdiagnozowane ADD.
Przez ostatnie 15 lat byłam faszerowana antydepresantami poniewaz wszyscy psychiatrzy uważali ze to depresja . Dostawalam w pakiecie rowniez benzodiazepiny, one pozwalały mi żyć.
Pierwszy kontakt z rówiesnikami w żłobku, miałam ze 3 lata, przez pierwsze 3 miesiace! siedzialam u pani na kolanach, nie jadlam , nie pilam w żłobku.
Nikt nie widzial w tym nic niepokojacego.
W szkole podstawowej zaraz na początku, mama mi powiedziala ze wezwali ją do szkoly i powiedzieli ze ze mną jest cos nie tak i trzeba mnie do psychologa zabrac. Mama sie wściekla na nich ze robia z jej dziecka czubka i nigdzie nie poszła.
Trzymałam sie z boku, bylam cicha, spokojna
w innym swiecie, ciagle zamyślona.
Uczyłam sie fatalnie, staralam sie, ale nic z tego nie wychodzilo. W klasie mialam tylko jedna kolezanke bo nikt mnie nie lubił.
Wszystko staralam sie wykuć na pamieć bo na logike nie było szans.
Nauczyciele mieli mnie za debila i dawali mi to odczuć.
Pamietam jak sie czulam, dla mnie każdy był lepszy odemnie bez wzgledu na stopnie w szkole czy zachowanie.
Strasznie sie wszystkim przejmowalam.
Dramatem byl zbyt wysoki rachunek za prąd jaki dostawali rodzice , potrafilam biegac po domu za wszystkimi i gasic prad .
Dramatem byl rozbity słoik, zła mina mamy, źle skonstruowane zdanie ze strony taty...
Skonczylam podstawowke ze swiadomiscia ze jestem zdecydowanie inna niz reszta, tępa i nielubiana.
Liceum bylo lepsze, wiedzialam co robic zeby mnie lubili.....
Moja pamieć... nie pamietam dziecinstwa mojej corki ktora ma teraz 18 lat, nie pamietam ktorym kluczem otwieram piwnice pomimo ze od 8 lat ich uzywam
Na dzien dzisiejszy- nie mam prawa jazdy bo dostaje prawie histerii jak mój maz przejezdza kolo rowerzysty, nie mam stalej pracy bo w kazdej po miesiacu dostawalam szalu i albo biegalam do wc co godzine zeby sie oderwać od ciagle tych samych czynnosci albo brałam tabletki uspokajace.
W dyskusjach na tematy wymagajace wiedzy np historycznej, geograficznej czy kazdej innej oprocz życiowych nie biore udzialu bo nic nie wiem...
Nie mam wiedzy żadnej... nic nie pamietam...
Non stop „ tłuką mnie nerwy” , sa dni ze czuje ze nie wytrzymam .Straszne cierpienie...
Na szczescie zostalam zdoagnozowana, przez przypadek... Podczas spotkania z psychoterapetą ktory kontrole moja terapie z psychologiem( mieszkam w Holandii, tutaj sa takie zasady) i ona podczas mojego wylewania łez przerwała mi i mowi to moze byc ADD. Poleciala o test , pozniej psychiatra, wywiad, diagnoza ADHD.
Dexoamfetamina moje wybawienie.
Pamietam jak trzymalam w rece pierwsza dawke i pomyslalam ze jak to mi nie pomoze to po mnie.
Po 2 h bylam innym czlowiekim...
Poryczałam sie ze szczescia.
Chaos w glowie zniknoł.
Nastąpil spokoj.
To tak jakby ktos wyłączyl w mojej glowie Techno i włączyl muzyke klasyczna.
Ten psychoterapeuta uratował mi życie.
Awatar użytkownika
1987
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 17 stycznia 2016, o 19:23

30 stycznia 2018, o 00:32

To co opisujecie zlewa się dokładnie z mechanizmem DD. Totalnie rozproszony umysł, pamięć na poziomie zero choć byście powtarzali latami te same czynności to niekodujecie tego że to się wydarza. Zdolność logicznego myślenia jakby zablokowana. Ktoś coś mówi, a Ty wiesz że mówi, ale nie rozumiesz tego co mówi. Albo czytasz jakieś proste zdanie w książce 10 razy i kompletnie nie pojmujesz co tam jest napisane. Potem zdziwienie czy ja na prawdę jestem taka tępa/tępy czy co jest grane. Przez to człowiek często może w to uwierzyć i stać się bardzo bierny życiowo nawet w najprostszych sprawach. Przychodzi mi do głowy jeden dość głośny przypadek kobiety która miała dd z 20 lat od dziecka nie będąc tego świadomą. Po prostu myślała że taka już jest(bez inteligencji). Historia kończy się dobrze. W środę odbieram laptopa, jeśli ktoś jest chętny, to przetlumacze i wkleje tu jej historię bo jest po ang. Myślę że może to podnieść na duchu wiele osób które mają ten problem.
Awatar użytkownika
1987
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 17 stycznia 2016, o 19:23

30 stycznia 2018, o 01:17

Asia197999 pisze:
29 stycznia 2018, o 23:59
Witam
Mam 38 lat i trzy tygodnie temu zdiagnozowane ADD.
Przez ostatnie 15 lat byłam faszerowana antydepresantami poniewaz wszyscy psychiatrzy uważali ze to depresja . Dostawalam w pakiecie rowniez benzodiazepiny, one pozwalały mi żyć.
Pierwszy kontakt z rówiesnikami w żłobku, miałam ze 3 lata, przez pierwsze 3 miesiace! siedzialam u pani na kolanach, nie jadlam , nie pilam w żłobku.
Nikt nie widzial w tym nic niepokojacego.
W szkole podstawowej zaraz na początku, mama mi powiedziala ze wezwali ją do szkoly i powiedzieli ze ze mną jest cos nie tak i trzeba mnie do psychologa zabrac. Mama sie wściekla na nich ze robia z jej dziecka czubka i nigdzie nie poszła.
Trzymałam sie z boku, bylam cicha, spokojna
w innym swiecie, ciagle zamyślona.
Uczyłam sie fatalnie, staralam sie, ale nic z tego nie wychodzilo. W klasie mialam tylko jedna kolezanke bo nikt mnie nie lubił.
Wszystko staralam sie wykuć na pamieć bo na logike nie było szans.
Nauczyciele mieli mnie za debila i dawali mi to odczuć.
Pamietam jak sie czulam, dla mnie każdy był lepszy odemnie bez wzgledu na stopnie w szkole czy zachowanie.
Strasznie sie wszystkim przejmowalam.
Dramatem byl zbyt wysoki rachunek za prąd jaki dostawali rodzice , potrafilam biegac po domu za wszystkimi i gasic prad .
Dramatem byl rozbity słoik, zła mina mamy, źle skonstruowane zdanie ze strony taty...
Skonczylam podstawowke ze swiadomiscia ze jestem zdecydowanie inna niz reszta, tępa i nielubiana.
Liceum bylo lepsze, wiedzialam co robic zeby mnie lubili.....
Moja pamieć... nie pamietam dziecinstwa mojej corki ktora ma teraz 18 lat, nie pamietam ktorym kluczem otwieram piwnice pomimo ze od 8 lat ich uzywam
Na dzien dzisiejszy- nie mam prawa jazdy bo dostaje prawie histerii jak mój maz przejezdza kolo rowerzysty, nie mam stalej pracy bo w kazdej po miesiacu dostawalam szalu i albo biegalam do wc co godzine zeby sie oderwać od ciagle tych samych czynnosci albo brałam tabletki uspokajace.
W dyskusjach na tematy wymagajace wiedzy np historycznej, geograficznej czy kazdej innej oprocz życiowych nie biore udzialu bo nic nie wiem...
Nie mam wiedzy żadnej... nic nie pamietam...
Non stop „ tłuką mnie nerwy” , sa dni ze czuje ze nie wytrzymam .Straszne cierpienie...
Na szczescie zostalam zdoagnozowana, przez przypadek... Podczas spotkania z psychoterapetą ktory kontrole moja terapie z psychologiem( mieszkam w Holandii, tutaj sa takie zasady) i ona podczas mojego wylewania łez przerwała mi i mowi to moze byc ADD. Poleciala o test , pozniej psychiatra, wywiad, diagnoza ADHD.
Dexoamfetamina moje wybawienie.
Pamietam jak trzymalam w rece pierwsza dawke i pomyslalam ze jak to mi nie pomoze to po mnie.
Po 2 h bylam innym czlowiekim...
Poryczałam sie ze szczescia.
Chaos w glowie zniknoł.
Nastąpil spokoj.
To tak jakby ktos wyłączyl w mojej glowie Techno i włączyl muzyke klasyczna.
Ten psychoterapeuta uratował mi życie.
Wiesz co nie do końca pojmuje jaka jest różnica pomiędzy ADD, a DD.
ADD to niby zaburzenia koncentracji, ale w zwykłym DD jest dokładnie tak samo.
Być może to pierwsze może być aktywne bez lęku. Ale z drugiej strony cały czas wspominasz że jesteś nadwrażliwa i reagujesz bardzo lękowo. Być może add nie ma nic wspólnego z dysocjacją i jest tylko efektem ADHD nadpobudliwością i rozproszoną głową. Musiał by się wypowiedzieć Victor albo Divin sam jestem bardzo ciekaw.
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

30 stycznia 2018, o 09:24

Generalnie to z tego co mówił mi lekarz to ADD to jest po prostu nazwa dorosłego ADHD .
On podczas rozmów ze mną używa na zmianę tych dwóch nazw.
Jeżeli chodzi o lęki to raczej byłabym skłonna przypuszczać że jest to po prostu powikłanie bo nieleczonym tyle lat ADHD. Niestety z biegiem czasu człowiek boi się życia i świata coraz bardziej, boi się ludzi boi się wszystkiego .
Ja przez lata miałam objawy klasycznej depresji .
W dorosłym życiu człowiek uczy się schematów, obserwuję innych ludzi i kopiuje ich zachowania.
I wtedy ta prawdziwa istota problemu zostaje tak mocno zakopana w głowie że sobie nie zdajemy sprawy jaka jest prawdziwa przyczyna naszego samopoczucia. Też zauważyłam że bardzo ciężko było mi przez lata wytłumaczyć psychiatrzy co mi tak naprawdę dolega.
Pamiętam że przed każdą wizytą układałam sobie w głowie po kolei co mam mu powiedzieć żeby mnie dobrze zrozumiał A i tak zawsze stwierdzano depresję.
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

30 stycznia 2018, o 11:16

Historie o tej dziewczynie z Adhd bardzo chetnie przeczytam
Awatar użytkownika
1987
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 17 stycznia 2016, o 19:23

31 stycznia 2018, o 08:50

Asia197999 pisze:
30 stycznia 2018, o 11:16
Historie o tej dziewczynie z Adhd bardzo chetnie przeczytam
Wiesz co tamta kobieta miała dysocjację. W kościele mi zadzwoniło bo obie pisałyście o brakach w pamięci, ale to zupełnie co innego. O leczeniu ADHD wiem tylko że wiąże się to mocno z sytuacją rodzinną w dzieciństwie, więc na pewno psychoterapia która poukłada te wszystkie impulsywne reakcje lękowe. Cały czas jesteś na tym leku?
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

31 stycznia 2018, o 11:20

Tak, tylko że przez cały czas od ponad dwóch tygodni próbuje ustalić odpowiednią dawkę metodą prób i błędów.
Dexoamfetamina ma niestety bardzo krótki czas działania bo około 4 h .
I trzeba brać trzy razy dziennie oraz indywidualnie dobrać ilość miligramów.
Na dzień dzisiejszy biorę po 10 mg na jedną dawkę. Ale niestety najgorzej czuję się rano. I tak jak 10 mg w południe i po południu jest dla mnie wystarczająca tak z rana chyba będę musiała brać trochę więcej. Ale to już muszę ustalić z moim lekarzem .
pepe.1992
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 9 grudnia 2015, o 17:35

13 lutego 2018, o 22:09

Ja to wątpię, że to dd. Za długo trwa. Być może się do tego to nakłada, ale główny problem jest chyba inny, przynajmniej u mnie... Ja czasami mam przeblyski ale to tylko np jakieś dobre spostrzeżenia w rozmowie, a wiedzy po prostu nie mam. Nic mnie nie interesuje na dłuższą metę, niczym sie nie mogę dłużej zająć bo mnie nudzi i nie dla mnie. Trochę takie przyrodnicze mam zainteresowania... To tyle. Ale pracuje o zgrozo z dziećmi w szkole i właściwie jak robimy z nimi lekcje to w sumie najlepiej to ogarniam że wszystkich opiekunów, ale to chyba nie świadczy o nich najlepiej bo to dzieci z podstawówki :D asia, jak czytam twoje odpowiedzi to tak jakby o mnie
pepe.1992
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 9 grudnia 2015, o 17:35

13 lutego 2018, o 22:17

Co to jest ta dexoamfetamina? Nie mogę nic znaleźć w necie po polsku
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

16 lutego 2018, o 13:23

Ja sie lecze w Holandii i tutaj jest kilka leków dostępnych do leczenia ADHD.
W Polsce nie stosuje się Dexoamfetaminy, nie jestem pewna ale chyba jedynym dopuszczalne lekiem jest Metylofenidat.
Ale on spełnia taką samą funkcję jak dexoamfetamina.
Jeżeli chodzi o wiedzę w polskim Internecie na temat ADHD dorosłych to jest taka bieda że Tylko się rozpłakać.Jest to dla mnie przerażające że Polska jest niestety tak strasznie zacofana w tym temacie. ADHD u dorosłych przy pierwszym kontakcie z lekarzem to po prostu objawy klasycznej depresji. Dlatego ludzie są diagnozowanie najczęściej koło czterdziestego roku życia kiedy już po prostu są na skraju albo samobójstwa albo ogromnej rozpaczy i wtedy lekarze bardziej wydaje mi się drążą temat.
Na ostatnim spotkaniu z moim psychologiem zapytałam go dlaczego na litość boską psychiatrzy przynajmniej tutaj w Holandii gdzie wiedza o ADHD jest naprawdę olbrzymia kiedy przychodzi do nich osoba z objawami klasycznej depresji nie eliminują na dzień dobry ADHD na podstawie kilkunastu pytań z testów na ADHD. Ile cierpienia ludzkiego byłoby zaoszczędzonego ile straconych lat. Piszę tak ponieważ właśnie takie mam odczucia. Teraz żyje jak nigdy wcześniej, to jest jak Przebudzenia, jakby ktoś wyciągnoł Cie z trumny ,postawił i kazał żyć. Jestem bardzo szczęśliwa spokojna, ale jest też druga strona medalu.
Odkąd biorę leki widzę rzeczywistość, niestety dopiero zaczynam uczyć się siebie ponieważ nie wiem kim jestem. Ale i tak uważam że diagnoza którą nareszcie dostałam to jest jak wygrana w totolotka .
Asia197999
Świeżak na forum
Posty: 8
Rejestracja: 29 stycznia 2018, o 11:53

16 lutego 2018, o 13:34

download/file.php?mode=view&id=425

Ta książka to istna Biblia Adhd.
Jest tak dobra, jest tak nieprawdopodobnie szczegółowo opisany problem ADHD łącznie ze zdjęciami fal mózgowych .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pepe.1992
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 9 grudnia 2015, o 17:35

18 lutego 2018, o 13:18

Czemu w kontekście adhd piszesz, że nie wiesz kim jesteś? To byłoby z tym związane? I ta depresja skąd w adhd? Jako wynik tych skumulowanych trudności?
ODPOWIEDZ