Kochana nie udlawisz sie, mialam tak samopaulina089 pisze: ↑19 marca 2021, o 18:12Tak. Laryngolog sprawdzil gardlo, pozniej gastroskopia, pozniej znowu laryngolog. Wsadzili mi rurke z kamera w gardlo i dali chleb do przelkniecia, i w tym calym stresie z rurka, kaszlac i z odruchem wymiotnym, byle tylko mi ja wyciagneli to jakos moglam przelknac. Moj mozg podpowiedzial mi, ze nie ma lepszego miejsca jak szpital do zadlawienia sie wiec niech sie dzieje co chce. Bylo to 2 dni temu i wlasnie po tym na chwile bylo troche lepiej (1 dzien). Lekarz powiedzial, ze mam blokade psychiczna i teraz mam wizyte u logopedy w poniedzialek, ktory ma mi pomoc nauczyc sie znowu polykac bez stresu. Oczywiscie mam czarne mysli a co jesli sie myla, a co jesli mi logopeda nie pomoze...Mily pisze: ↑19 marca 2021, o 17:47Podstawowe pytanie do Ciebie, badania byly porobione?paulina089 pisze: ↑19 marca 2021, o 17:22Hej wszystkim.
Mam dzis slabszy dzien i znalazlam ten topic, postanowilam sie wyzalic. Od prawie miesiace nie moge jesc. (problemy z przelykaniem) i jestem na nutridrinkach ktore tez w siebie wciskach w strachu ze sie nimi zadlawie. Wczoraj byl pierwszy dzien gdzie mialam jakis postep. Zjadlam niewielkie sniadanie, pozniej pol bulki na lunch i nawet mala tortille z sosem pomidorowym na kolacje! Czulam, ze wyjde z tego, ze bedzie dobrze. Ogarnelam w koncu mieszkanie, wyszlam na spacer i na male zakupy. Bylam z siebie dumnaA dzis od rana stres, juz wiedzialam ze to nie bedzie mily dzien. No i tak problem juz ze sniadaniem a teraz walka o to aby cokolwiek wypic czy nawet przelknac sline
Czy skoro wczoraj bylam tak pozytywnie nastawiona, to nie powinna mi ta cala nerwica przejsc? Ciagle jestem na etapie, a co jesli to jednak nie nerwica, a co jesli faktycznie sie zadlawie itd... To jest okropnie wykanczajace, bo czasem mysle, ze mi to tak juz zostanie
![]()
Mysle, ze nerwica nie przepada za zadnymi uzywkami. Bardzo mozliwe, ze alkohol nasila Ci objawy. Ja tez zwykle po alkoholu mam gorzej, serce mi sie ciagle potyka, a po wiekszej ilosci napad paniki murowany wiec stwierdzilam, ze dla swietego spokoju nie bede pila. Czasam pozwalam sobie na lampke wina (raz na miesiac) i wtedy jest ok.
Po pierwsze musisz zaufać lekarzą,nie podważać ich opini, jest to święte!
Po drugie musisz zmuszac sie do jedzenia, podejdz do tego logicznie, ja np obserwowalam swoich domowników, jak oni jedzą,zauwaz ze ludzie nie myślą o tym, jedynie co delektuja się, albo jak juz to skupiają na smaku.
Spożywają posilki po to zeby przetrwać, przezyc. Jedzenie jest naszym paliwem, bez niego daleko nie zajedziemy. Pomysl jak bylo zanim nabawilas sie zaburzenia lękowego, musialas wtedy jesc zeby przetrwac,inaczej by Ciebie tu nie bylo, a jestes nie udlawilas sie
Twoją myslą jest to, ze sie udlawisz, spróbuj racjonalnie do tego podejsc podczas tej mysli, proponuje taki krotki dialog
" Po co suko "nerwico" mnie znowu straszysz, nudzi Ci sie, przeciez wiem ze przyszlas po to zebym sie bala, bylam u lekarza, nic mi nie jest, Ty podsylasz mi mysli, ze sie udusze, ale patrz ( zrób kęs, polknij powoli) widzisz suko"nerwico" nie udusilam sie "... Itp....
poprzez takie dialogi i cwiczenia, a przede wszystkim poprzez systematyczność, dajesz" nerwicy "kopniaki, budują sie wtedy nowe nawyki w podswiadomosci no i wychodzimy z zaburzenia....
Podesle Ci linki, zebys poczytala, skad sie bierze nerwica, co ta są somaty,mysli, bo ja to tak łopatologiczna i nie fachowo tłumaczę
Ale mam nadzieje, ze chociaz troche rozumiesz
