Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Być może masz jakąś kwestię do poruszenia związaną z nerwicą i lękiem?
A nie wiesz w który powyższy dział dodać temat, bo choćby pasuje to do każdej nerwicy?
Zrób to w takim razie tutaj.
Dział ten zawiera różne tematy, sprawy, wydarzenia w życiu związane z nerwicą i lękiem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Girl_Interrupted
Nowy Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 24 sierpnia 2016, o 14:20

Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: Girl_Interrupted » 27 sierpnia 2016, o 19:07

Powiem Ci, ze ja tak mam nawet u siebie w mieszkaniu . Mam tak od dziecka i z takich strachów się niby wyrasta ale coś mi chyba nie wyszło bo nadal czuję się bardzo niepewnie w środku nocy xD najgorzej jest jak się sama zacznę nakręcać i w efekcie droga z toalety do łóżka wygląda jak bieg na 15 metrów xD

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 831
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: dziwny123 » 27 sierpnia 2016, o 19:52

U siebie mieszkaniu miałem te nocne lęki często, gdy spałem sam w pokoju. Ale wiele lat temu rodzice przestali spać razem i zacząłem spać w pokoju z matką i lęki przestały być częste.

Problem z lękami nocnymi też mam od dziecka, ale od 7-go roku życia, wcześniej w ogóle nie bałem się ciemności będąc sam w pokoju, a wręcz ją lubiłem. Gdy przyszła pora, szedłem do swojego pokoju i zanim położyłem się spać, bardzo lubiłem posiedzieć w ciemności.
Pamiętaj, ani lekarze ani Google nie stanowią w pełni wiarygodnego źródła.

Syty lub półsyty (zbadany lub mający możliwość dokładnego zbadania się) nerwicowiec nigdy nie zrozumie głodnego (nie mającego możliwości dokładnego zbadania się) nerwicowca

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.

aga5662
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 29 lipca 2016, o 20:32

Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: aga5662 » 2 września 2016, o 20:05

Leki nocne i bezsenność z tym zwiazana to w moim przypadku nieodlaczna czesc nerwicy. Niestety juz jestem tak wykończona, ze musiałam sięgnąć po leki a bardzo się przed tym bronilam. Ale w końcu ile można wytrzymać gdy noc w noc jest to samo... Koszmar

pytonix83
Nowy Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 30 czerwca 2016, o 20:08

Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: pytonix83 » 31 grudnia 2016, o 09:07

Nie walczcie z bezsennością bo to jak w nerwicy tworzycie błędne koło. Im bardziej walczysz tym bardziej się nie możesz wyrwać. Jedyna rada to... poddać się. Co mam namyśli? Słyszeliście o "intencji paradoksalnej"? Jest to na zasadzie wyolbrzymienia swoich lęków do granic możliwości aż w końcu będzie to takim absurdem, że sami się będziecie w tego śmiać :haha: Nie możesz zasnąć? Pogódź się z tym i staraj się nie zasnąć. Co się stanie? Zaśniesz w parę minut. Paradoks... Poczytajcie więcej o INTENCJI PARADOKSALNEJ.

Wojti
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 12 kwietnia 2013, o 13:12

Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: Wojti » 9 stycznia 2017, o 06:59

Cześć Wam.

Czy ktoś z Was spotkał się z paraliżem sennym, który wystąpił przy odstawianiu SSRI ?

Awatar użytkownika
SibillaMorphine
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 29 marca 2015, o 01:27

Re: Problemy ze snem a nerwica, wybudzenia, paraliż senny itp

Post autor: SibillaMorphine » 22 października 2017, o 17:20

Ja to wpadłam w takie błędne koło, że kładę się spać wcześnie bo z góry zakładam, że nie zasnę tak od razu to będę leżeć i leżę... Pierw biorę 0,3mg melatoniny, czasem 0,6mg... Piję melisę i leżę.... Zjem sobie validol... 2h, 3h, 4h, 5h.. Znowu dokładam melatoninę... Tyle w łóżku potrafię przeleżeć. Tak się denerwuję tym, że nie śpię. W sumie nie muszę rano wstawać, więc większość życia spędzam w łóżku bo finalnie udaje mi się zasnąć, czasem z pomocą benzo jak już 7h leżę w łóżku... Bo hydro to co najmniej 50mg, a nie mam już tabletek. Wyobraźcie sobie co to za życie xD Śpię 8h, ale w łóżku spędzam ok. 15h na dobę bo czekam na ten sen!!! To jakaś paranoja... Nawet jak się czuję bardzo senna i się kładę to się kręcę z godzinę co najmniej :grr: No i mam mega rozregulowany zegar biologiczny... <razy> ,,niewyrupka'' chociaż dzisiaj obyło się bez drzemki w dzień, bo oczywiście w dzień też chcę się wyspać na zapas, a leżę i sen i tak nie przychodzi... Chyba, że wezmę 0,10mg melatoniny i 50mg hydro, kilka validoli i litr meliski- chociaż to nie zawsze działa XD Ogólnie cały czas jestem zmęczona ale organizm nie chce spać- może ma za dużo snu... Może mniej snu potrzebuję, a się faszeruję lekami. Ale te myśli, że jak spać nie będę to zeświruję i będę miała omamy jakieś psychozy... Do psychiatryka pojadę ;oh No masakra, drama queen ze mnie. Próbuję to przełamać ale napięcie i lęk są nie do zniesienia jak np. nie wezmę tych leków przed snem i z każdą godziną niespania czuję się jak wulkan przed erupcją XD Uhhh uhuhuh
Odważny to nie ten, kto się nie boi, ale ten, który wie, że istnieją rzeczy ważniejsze niż strach.

ODPOWIEDZ