Marihuana, narkotyki a nerwica - stany lękowe

Dział dla osób, które zażywaniem narkotyków, np. marihuany, dopalaczy, mefedronu, amfetaminy doprawili się stanów lękowych, czy też depresyjnych.
Jeżeli Twoim głównym problemem jest odrealnienie po "narksach" to dział o derealizacji znajduje się Tutaj
Łukasz85
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 25 marca 2012, o 11:09

Marihuana, narkotyki a nerwica - stany lękowe

Post autor: Łukasz85 » 25 marca 2012, o 17:10

Często czytam ostatnio na różnych forach historie 16-17 latków(rzadziej starszych) którzy zapalili trawkę, źle się poczuli i cierpią od tamtego czasu na różne stany depresyjno-lękowe. Jako że te historie są zwykle w 100% podobne pozwole sobie wysnuć pewną teorie.

Mam 27 lat. Paliłem trawkę od wieku 21 do 24 lat(dość często bez żadnych niemiłych skutków) i znam bardzo dobrze jej sposób działania. Zwykle jest tak że zanim ktoś zapali trawke nasłucha się różnych przestróg dorosłych że można od tego cięzko zachorować psychicznie, głównie na schziofrenie. Nie ma na to żadnych podstaw ale wiele osób myśli że taki straszak podziała skutecznie. Mało kto jednak słucha tych przestróg i mimo to zapala trawkę. Jeśli organizm jest osłabiony i ma niższą odpornośc w danym momencie to zamiast zrelaksowania zaczyna nagle odczuwać lęk. Jeśli się nie myle to spada wtedy poziom cukru we krwi i organizm wpada w panikę. Często ludzie mają wrażenie jakby umierali, serce wali jak młot, nadchodzą myśli że tak już zostanie. Zwykle ten stan mija po kilku godzinach co można przyspieszyć spożyciem cukru lub innych słodkich rzeczy. Najgorsze w tym wszystkim jest to że ten lęk jest nakręcany myślami o tym że zachorowaliście na schizofrenie(przestroga która miała działać jako straszak działa odwrotnie i nakręca dodatkowo lęk). Nawet jak już objawy osłabienia organizmu mijają to tracicie zupełnie pewność do własnego stanu psychicznego. Nieważne że nigdy nie macie objawów schizofrenii bo lęk którzy się utrzymuje powoduje że nie myślicie racjonalnie a co najważniejsze nie macie już "PEWNOŚCI" czy aby na pewno nie macie schziofrenii(nawet jak nie wierzycie w to że macie schizofrenie to boicie się że możecie ją mieć). Zwykle wasz organizm jest dodatkowo osłabiony brakiem witamin i minerałów przez co ten stan się utrzymuje.

Nikt nie zwraca uwagi na to jak takie straszenie schizofrenią po zapaleniu trawki wpływa na wielu młodych ludzi. Zamiast odstraszać od miękkich narkotyków które same w sobie nie są bardzo niebezpieczne sprawia że mnóstwo ludzi żyje w stanach lękowych które zwykle objawiają się strachem przed schizofrenią.

Wyjść z tego jest kilka:
Po pierwsze zbadanie swojego zdrowia. Zrobienie badań morfologicznych, glukozy i tarczycy. Warto także poczytać o niedoborach witamin i minerałów które wpływają na wasz stan psychiczny(magnez,kwasy omega-3,witaminy, głównie B12i D)
W dalszej kolejności wizyty u psychiatry i psychologa, pójście na jakąś terapie która pozwoli wam poznać sposób działania lęku i metody jego zwalczania.

Pewnie nie odkryłem Ameryki tym co napisałem ale jeśli nie zrobicie tego co napisałem(a to tylko minimum) to raczej trudno wam będzie wyjść ze stanów lękowych.

Wojciech
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 1816
Rejestracja: 10 kwietnia 2010, o 22:49

Odp: Marihuana a stany lękowe

Post autor: Wojciech » 25 marca 2012, o 18:12

to znaczy ja akurat mialem depersonalizacje i zaburzenia lekowe po trawce ale nie wiedzialem wczesniej nic o schizofreni. to wyglada inaczej zupelnie wedlug mnie. po prostu osoby ktore maja predyzpozycje i sa lekowe i nerwowe, boja sie wielu rzeczy czesto po zajaraniu albo przepaleniu dostaja objawow od trawki ktorych sie w danym momencie bardzo wystrasza. I zwykle dostaja leku, ataku paniki, i w tym momencie wpadaja w bledne kolo bowiem zaczynaja sie bac tych objawow i lek potem juz je sam nakreca. z dnia na dzien jest potem coraz gorzej bo wtedy wlasnie zaczynamy sie samemu diagnozowac i nakrecamy leki.
a co do sposobu leczenia to wszystko napisales okey. sam tak sie leczylem i jestem obecnie juz zdrowy.
Ty po prostu z tego co piszesz masz problemy z tarczyca wiec nie jestes byc moze osoba nerwicowa. Dlatego po zajaraniu ziola nie miales zadnych atakow ani lekow.
Nerwicowiec - Ten typ tak ma.
http://www.imtech.com.pl

Łukasz85
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 25 marca 2012, o 11:09

Odp: Marihuana a stany lękowe

Post autor: Łukasz85 » 25 marca 2012, o 18:47

Wojciech pisze:to znaczy ja akurat mialem depersonalizacje i zaburzenia lekowe po trawce ale nie wiedzialem wczesniej nic o schizofreni. to wyglada inaczej zupelnie wedlug mnie. po prostu osoby ktore maja predyzpozycje i sa lekowe i nerwowe, boja sie wielu rzeczy czesto po zajaraniu albo przepaleniu dostaja objawow od trawki ktorych sie w danym momencie bardzo wystrasza. I zwykle dostaja leku, ataku paniki, i w tym momencie wpadaja w bledne kolo bowiem zaczynaja sie bac tych objawow i lek potem juz je sam nakreca. z dnia na dzien jest potem coraz gorzej bo wtedy wlasnie zaczynamy sie samemu diagnozowac i nakrecamy leki.
a co do sposobu leczenia to wszystko napisales okey. sam tak sie leczylem i jestem obecnie juz zdrowy.
Ty po prostu z tego co piszesz masz problemy z tarczyca wiec nie jestes byc moze osoba nerwicowa. Dlatego po zajaraniu ziola nie miales zadnych atakow ani lekow.

Opisałem najczęstszą rekacje lękowa na zapalenie trawki w którym lęk nakręca się myślami o schziofrenii. Czasami jest tak że po czasie wiele osób zaczyna czytać o trawce i jej skutkach ubocznych i żyje w niepewności do tego co się tak naprawde stało. Wydaje mi się że to może być przyczyna młodego wieku bo zwykle dotyka to osób wieku 15-17 lat(ja pierwszy raz zapaliłem w wieku 21 lat). Inaczej się myśli w wieku 16 lat a inaczej w wieku 21 lat lub więcej. Też miałem ataki lęku po trawce(bodaj 2 razy) ale sama świadomość tego jak działa marihuana sprawiało że ten lęk mijał a nie trwał tygodniami lub miesiącami.

Moje problemy tarczycowe to świeża sprawa(lecze ją dopiero od miesiąca). Okresowe stany lękowe i depresyjne mam od 10 lat. Troche zdążyłem się przez ten czas nauczyć tego jak działa lęk i jak jemu przeciwdziałać. Mam zdiagnozowaną nerwice ale to to zbyt często u lekarzy jest słowo-wytrych. Źle się czujesz a oni często mówią że to od nerwicy i tak już musi być(co sprawia że człowiek ze zdiagnozowaną nerwicą nie szuka przyczyn swego złego stanu).

szymon117
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 7 marca 2012, o 01:22

Odp: Marihuana a stany lękowe

Post autor: szymon117 » 27 marca 2012, o 06:49

Moim zdaniem to jest tak że człowiek po zapaleniu wpada w nieuzasadniomy lęk. A kiedy pierwszy raz wpada w taki lęk to ciężko mu jest się pozbierać. Pierszy raz widzi że z jego organizmem może się coś dziać nadczym on niema kontroli. Oczywiśćie naprawde ma ale jak w lęku można mieć kontrole nad lękiem. Puźniej przez cały okres choroby człowiek boi się tego stanu nad którym nie może złapać kontroli, dlatego każdy chory boji się chorób serca itp, albo różnego rodzaju chorób psychicznych.

szymon117
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 7 marca 2012, o 01:22

THC

Post autor: szymon117 » 4 lutego 2013, o 03:03

Witam czy palil ktos z was zielsko w czasie nerwicy lekowej? Dawno tu nie zagladalem bo juz czuje sie o wiele lepiej i zastanawiam sie czy moze mi sie pogorszyc po THC. Dodam ze wpadlem w to po paleniu :)

skasowanenaprosbe
Gość

Odp: THC

Post autor: skasowanenaprosbe » 4 lutego 2013, o 07:49

Szczerze i z całego serca Ci nie polecam tego robić.

To, że czujesz się lepiej nie znaczy, że wyleczyłeś się do końca z nerwicy lękowej, jeżeli zapalisz to prawdopodobnie będziesz miał przykrą fazę z atakami paniki i myślami, że "umierasz", możesz później mieć okropną derealizację i depersonalizację. Ja siedząc w małym pomieszczeniu gdzie palili marihuane poczułem się jak bym był zjarany i dostałem takiego ataku paniki, że miałem ochotę walić głową w ścianę.

Po co ryzykować ? Nie lepiej żyć bez takich problemów ?

Pomyśl o tym jakie miałeś/masz lęki przy nerwicy. A teraz pomyśl jakie one będą jak się upalisz, gdzie marihuana wyostrza wszystkie Twoje odczucia...

Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
ddd
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1598
Rejestracja: 9 lutego 2012, o 21:54

Odp: THC

Post autor: ddd » 4 lutego 2013, o 10:39

zapal i sprawdz....
(muzyka - my słowianie)

Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!

Autor Zordon ;p

mariusz87sk
Gość

Odp: THC

Post autor: mariusz87sk » 10 lutego 2013, o 23:39

Mam pytanie do Was
Czy jest jakas roznica jakie jaranie ktos zapali i dostanie DD chodzi mi czy jest to natura czy chemia.
Bo mnie sie wydaje ze niema zadnego znaczenia bo w kazdym jest THC ale jakby ktos mial inne zdanie to chetnie poslucham.

szymon117
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 7 marca 2012, o 01:22

Odp: THC

Post autor: szymon117 » 11 lutego 2013, o 23:33

Moim zdaniem nie ma roznicy bo tak na prawde nie chodzi tu o THC. THC wyzwolilo to gowno. To cos siedzialo w tobie i to nie przez THC. Dllatego raczej nie ma roznicy co bys pali. Choc chyba wiem o co ci chodzi.

hope1212
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 13 maja 2013, o 19:34

Odp: Marihuana a nerwica - stany lękowe

Post autor: hope1212 » 16 maja 2013, o 18:55

Mam pytanie czy wie może ktoś, czy po parokrotnym zajaraniu można dostać tylko nerwicy?

Dżejkob
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 26 marca 2013, o 20:32

Odp: Marihuana a nerwica - stany lękowe

Post autor: Dżejkob » 18 maja 2013, o 00:10

Ile razy można powtarzać, THC samo w sobie nie powoduje żadnych dysfunkcji psychicznych (nie mówimy tu o codziennym jaraniu przez XX lat, bo w nadmiarze nawet woda zabija), za to konopie indyjskie mają niesamowitą zdolność wyciągania wszelkich ukrytych zaburzeń na wierzch. Czyli:
Mam pytanie czy wie może ktoś, czy po parokrotnym zajaraniu można dostać tylko nerwicy?
Tak, można dostać nerwicy, schizofrenii, depresji i dosłownie wszystkiego, czego mógłbyś dostać bez palenia. Bo to nie palenie takie atrakcje powoduje, tylko one już są, w środku, THC tylko i wyłącznie przyśpiesza ich uaktywienie. Tyle.

Tylko żebyście nie zdiagnozowali u siebie żadnych psychoz, schizofrenii czy uszkodzeń mózgu, nerwuski :)

Awatar użytkownika
Sagem
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 535
Rejestracja: 11 maja 2013, o 12:47

Odp: Marihuana a nerwica - stany lękowe

Post autor: Sagem » 19 maja 2013, o 18:19

ja z chłopakami przesiadywałem w zadymionym pokoju od zielska wiele razy nigdy mi nic nie było a tu nagle jedna stresująca akcja i miesiąc potem wszystko się włączyło ;/ je... dym teraz będę wiedział że nawet jak nie pale to bierne palenie tez szkodzi a ja wtedy miałem 3 godz snu i zmęczony bylem może dlatego tak to zadziałało ;/ trudno teraz trzeba z tym wygrać ;) będzie nauczka na przyszłość ;) z dala od narkotyków itp ludziska nie ma co sobie życia niszczyć jest zbyt krótkie ;) nie potrzebne nam jakieś gówna do szczęścia ;)
Jeżeli ktoś nie kocha Cię tak jakbyś tego chciał, nie oznacza to, że nie kocha Cię on z całego serca i ponad siły.
Strach boi się odważnych.
Per Aspera Ad Astra - Przez ciernie do gwiazd.
Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.

ania24
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 25 marca 2014, o 18:53

Amfetamina i przykre konsekwencje, co dalej?!

Post autor: ania24 » 25 marca 2014, o 19:14

Przyjmowalam amfetamine po raz pierwszy w zyciu przez 2 tygodnie w tym byly 3 dni przerwy po 1 dzien w tych 2 tygodniach. Wzielam przez ten okres 1 g i jakies 2 kreski ale juz z innego zrodla te dwie kreski. Nie biore juz 10 dni i wiecej nie wezme. Ale niestety objawy negatywne utrzymuja sie nadal. Moje oczy wygladaja bardzo dziwnie, w jednym oku mam jakby wytrzeszcz ( wyglada inaczej niz drugie) jest ono podpuchniete i nie mam w nim swobodnego patrzenia np w bok, tak jakby bylo ono nie spojne z tym drugim. Tak jakby czuje to oko, ze cos sie tam dzieje albo jest uszkodzone a normalnie wczesniej tak nie mialam. Czy to mozliwe bym uszkodzila cos sobie w tym oku na zawsze? Strasznie sie martwie o to oko. Moja twarz sie rowniez zmienila i wyglada inaczej. Mam drzenia, mocno wali mi serce, nie wspomne juz o psychice. Wydaje mi sie ze wszyscy na mnie dziwnie patrza jaka to jestem okropna i wiedza ze wzielam.
Czy te objawy wogole przejdą? Mam zastosowac jakies leczenie? Niewiem kompletnie co mam zrobic.
Prosze o jakakolwiek rade, pomoc, cokolwiek.

Awatar użytkownika
Lusia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 17 stycznia 2014, o 14:26

Re: Amfetamina i przykre konsekwencje, co dalej?!

Post autor: Lusia » 25 marca 2014, o 19:17

białe działa negatywnie na caly nasz uklad . wiesz mysle ze powinnas isc z tym do neurologa ;) objawy z biegiem czasu mina tez tak mialam ale potrzeba na to czasu :) i juz nie bierz tego hujstwa :)

ania24
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 25 marca 2014, o 18:53

Re: Amfetamina i przykre konsekwencje, co dalej?!

Post autor: ania24 » 25 marca 2014, o 19:21

do neurologa? a Ty bylas u neurologa? co myslisz o tym oku?

-- 25 marca 2014, o 18:21 --
nigdy w zyciu tego juz nie wezme! tylko chce sie wyleczyc z objawow co powyzej opisalam!

ODPOWIEDZ