Abilify? Na derealizacje?

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 3 czerwca 2017, o 22:05

Cześć :) słyszał ktoś bądź czytał gdzieś o skuteczności Abilify w dezaktywowaniu derealizacji? Jest podobno najlepszym lekiem który w większości przypadków pomaga od strzała? Najnowocześniejszy neuroleptyk który przywraca równowagę seretoninowo dopaminowa. Próbował ktoś ktoś coś może czytał na zagranicznych forach? U nas mało informacji, znalazłem tylko opisy dwóch przypadków ludzi którzy już próbowali wszystkiego i dopiero Abilify wszystko znioslo. Swoje informacje odnośnie skuteczności mam od b. Dobrego psychiatry który poleca ten lek swoim pacjentą i twierdzi że zawsze działa. Pozdrówki dla wszystkich :))
Per aspara ad astra

Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Kretu » 3 czerwca 2017, o 22:16

To nie jest jakiś nowy lek, działa delikatnie wychwytując zwrotnie serotonine i działa na receptory dopaminowe d2,d3 i d4 i co najważniejsze na receptory adrenergiczne a jak wiadomo stany DD to obniżony poziom dopaminy i podwyższona adrenalina, chociaż większość neuroleptów ma podobne działanie, jednym z elementów chorób psychicznych są stany DD więc neuroleptyki muszą na to działać :si dobrze dobrane leki często całkowicie wyłączają te objawy. Spróbuj, nic Ci się od przeciwpsychotycznego nie stanie.
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 3 czerwca 2017, o 22:33

Hahaha łatwo powiedzieć spróbuj :D miałem ten lek w ręce, jak zacząłem czytać o skutkach ubocznych i wyobrazilem sobie siebie chodzacego powyginanego i sliniacego się to wyrzuciłem go do kosza chociaż dałem za aribit 150 zl.. Ale tak czasami mnie bierze żeby wrócić i spróbować, może było by już wszystko po? Terapią zwalczylem lęki a to dziadostwo siedzi ze mną cały czas.. A czytałem gdzieś Kret stricte o tym leku?
Per aspara ad astra

Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Kretu » 3 czerwca 2017, o 22:35

Bardzo często go przepisują i bardzo często dobrze działa :), jak Ci psychiatra kazał spróbować to czemu nie? 10-30 mg, spróbuj 5 mg.
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 3 czerwca 2017, o 22:43

Na początku miało być 7.5 chyba tydzień potem 15. Mówił miał ze odrealnienie zacznie już znikać po kilku dniach. I powiedział jeszcze żebym czasami nie odstawil go po miesiącu nagle.. Wystraszylem się też wtedy, że może mógł bym dostać jakiejś psychozy od takiego odstawienia.. Ktoś też pisał na necie że odstawienie Abilify tylko w warunkach hospitalizacji! ? - Jaja.. Drugi Lekarz powiedział że wcale mi Abilify nie jest potrzebne i że odrealnienie mija samo ale jakoś się mnie tak uczepilo. Nie wiem czy nie zrobić ostatniego podejścia
Per aspara ad astra

Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Kretu » 3 czerwca 2017, o 22:45

Drugi lekarz ma racje ;) odrealnienie zawsze mija jeżeli czynnik wywołujący znika czyli stres. Wszystko zależy od Ciebie, 15 mg to za duża dawka dla Ciebie, bez objawów wytwórczych wyparuje Ci mózg, jak bym miał siedzieć przy nerwicy na neuroleptyku to tylko na 5.
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 3 czerwca 2017, o 22:53

No własne, a wolał bym żeby mi nic nie wyparowywalo :D bo wsumie człowiek chce sobie pomóc a nie upośledzic :)
Per aspara ad astra

Guett
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 655
Rejestracja: 1 września 2014, o 11:35

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Guett » 15 czerwca 2017, o 19:38

I jak skusiłeś się na ten lek ?

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 15 czerwca 2017, o 20:32

Nie, ale cały czas o tym myślę.. A co guet ciebie też bierze? Wsumie co mamy do stracenia? Chyba nic a ile można zyskać :D
Per aspara ad astra

Guett
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 655
Rejestracja: 1 września 2014, o 11:35

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Guett » 15 czerwca 2017, o 21:12

No rozmyślam o tym coraz bardziej :) ale tak samo jak Ty nie chce po tym odleciec totalnie.
Musze poszukać jakiegoś ogarniętego psychiatrę, tylko ciekawe czy są tacy w moim mieście :D pewnie większość z nich nie będzie wiedziała co to derealizacja.

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 16 czerwca 2017, o 10:56

Ja się trochę skutków ubocznych boję, chociaż czytałem trochę i większość opini jest na plus, że aktywuje, nie zamula, pojawiają się chęci do życia , chce się wstawać rano.. To czego ja boję się najbardziej do utraty wagi, ludzie na Abilify chuda a to jest mój największy kompleks bo jestem jak patyk i to też u mnie trochę to odrealnienie nakręca. Z jakiego miasta jesteśmy? Warto popatrzyc na znanym lekarzu i poczytać o gościu, czym się zajmuje gdzie studiował, jakie ma szkolenia i jaką wiedzę. No i oczywiście opinie pacjentów
Per aspara ad astra

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 16 czerwca 2017, o 11:07

Mi Lekarz powiedział że czystą derealizacje Abilify usuwa od strzała w kilka dni znosi całkowicie. Ze wyleczyl już mnóstwo młodych. Opowiadał o studentach którzy wyjechali na wakacje do Holandii, 3 miesiące jarania non stop wrócili do kraju i coś nie tak, odcięło od rzeczywistości i klops :) na uczelni katastrofa bo uczyć się za cholere nie da, brak możliwości skupienia, inteligencja jak by wyparowala, co jest grane?.. I lądowali u Pana Pawła, gościu jest strasznie mądry i zna zajebiscie temat, cały czas jeździ na zjazdy lekarzy doksztalca się w nowych lekach w nowych problech. Powiedział że nie warto się martwić bo w psychiatrii jest wiele zaburzeń ale akurat to się dobrze leczy, że poprostu mózg zaczął pracować w innym trybie i wystarczy go przełączyć. Po kilku dniach brania leków derealizacja minie, ale trzeba ogólnie brać 9 miesięcy żeby mózg zapisał sobie te zmiany. Pytałem się go jeszcze i co po 9 miesiącach czy to nie wraca po odstawieniu, owiedzial że w 80% nie, a jak wraca bierze się następne 9 miesiący i wtedy już jest ok
Per aspara ad astra

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 16 czerwca 2017, o 11:08

Mi Lekarz powiedział że czystą derealizacje Abilify usuwa od strzała w kilka dni znosi całkowicie. Ze wyleczyl już mnóstwo młodych. Opowiadał o studentach którzy wyjechali na wakacje do Holandii, 3 miesiące jarania non stop wrócili do kraju i coś nie tak, odcięło od rzeczywistości i klops :) na uczelni katastrofa bo uczyć się za cholere nie da, brak możliwości skupienia, inteligencja jak by wyparowala, co jest grane?.. I lądowali u Pana Pawła, gościu jest strasznie mądry i zna zajebiscie temat, cały czas jeździ na zjazdy lekarzy doksztalca się w nowych lekach w nowych problech. Powiedział że nie warto się martwić bo w psychiatrii jest wiele zaburzeń ale akurat to się dobrze leczy, że poprostu mózg zaczął pracować w innym trybie i wystarczy go przełączyć. Po kilku dniach brania leków derealizacja minie, ale trzeba ogólnie brać 9 miesięcy żeby mózg zapisał sobie te zmiany. Pytałem się go jeszcze i co po 9 miesiącach czy to nie wraca po odstawieniu, owiedzial że w 80% nie, a jak wraca bierze się następne 9 miesiący i wtedy już jest ok
Per aspara ad astra

p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: p.karnia1 » 16 czerwca 2017, o 11:13

Pamiętam jak dziś ją zazylem pierwsza dawkę był wieczór leżałem już i nagle wstałem patrzę się na telewizję i na żonę i mówię że mi się jak by ostrość wyostrzyla, jak by ta piepszona szyba zaczęła się robić bardziej przezroczysta, normalnie stary zacząłem się śmiać z łzami w oczach:) niestety na drugi dzień już nie zazylem . Dlatego mnie cholernie ciągnie
Per aspara ad astra

Guett
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 655
Rejestracja: 1 września 2014, o 11:35

Re: Abilify? Na derealizacje?

Post autor: Guett » 16 czerwca 2017, o 11:32

Czyli coś tam jednak wziąłeś tego leku :)
To w ogóle możliwe by on tak szybko zadziałał ? mi to już ciężko nawet wyobrazić sobie że to schodzi.
9 Miesięcy to kupa czasu... Ale 80% to duża skuteczność. I teraz mam mętlik w bani przez to, czy brać czy nie :)
Mnie też martwią skutki uboczne, a teraz jak czytam że na tym się chudnie to tym bardziej, bo też jestem chudy.

ODPOWIEDZ