Czy to dalej ROCD?
: 4 października 2021, o 23:24
Hej, wiem ze temat walkownay juz tysiace razy na forum, jednakowoz nie znalazlem podobnego wpisu. Czy to mozliwe ze posiadajac ROCD (tak mi sie wydaje) czuje silna potrzebe do zalozenia np tindera?
Z samym rocd jest mi juz duzo lepiej, duzo mniej boje sie tego wszystkiego, ale podejrzewam, ze nerwica przerzucila sie na inny aspekt, ktorym wlasnie jest tinder. Zakladam go co jakis czas pomimo tego, ze zaraz go usuwam i czuje poczucie winy. Nie chce go zakladac, ale to jest jakis impuls w momencie, w ktorym czuje sie jakos gorzej w zwiazku i mysle "a moze tam kogos poznam", moze wcale nie jestem z odpowiednia dziewczyna. Zawsze kiedy go zaloze czuje silne poczucie winy i swojego rodzaju obrzydzenie do samego siebie ze to robie. Nie wiem jak mam to interpetowac bo duzo mniej boje sie tego ze sie odkocham, ze nie kocham, czy to ta wlasciwa jak na poczatku. Mozliwe, ze nerwica przybrala u mnie lagodniejsza forme, juz nie tak bardzo zauwazalna, poniewaz nawet kilka dni temu czulem ogromna tesknote za swoja dziewczyna, chec przytulenia czy nawet seksu (gdzie teraz nagle to wszystko mi zniknelo) a pare dni pozniej zakladam tego nieszczesnego tindera. Prosze o jakas rade, pomoc bo mi jako osobie prawdopodobnie zaburzonej bardzo ciezko czasem interpetowac to co robie. Dodam jeszcze, ze dalej wyczuwam strach przed tym, ze samo rocd mi juz minelo i po prostu sie odkochalem
Z samym rocd jest mi juz duzo lepiej, duzo mniej boje sie tego wszystkiego, ale podejrzewam, ze nerwica przerzucila sie na inny aspekt, ktorym wlasnie jest tinder. Zakladam go co jakis czas pomimo tego, ze zaraz go usuwam i czuje poczucie winy. Nie chce go zakladac, ale to jest jakis impuls w momencie, w ktorym czuje sie jakos gorzej w zwiazku i mysle "a moze tam kogos poznam", moze wcale nie jestem z odpowiednia dziewczyna. Zawsze kiedy go zaloze czuje silne poczucie winy i swojego rodzaju obrzydzenie do samego siebie ze to robie. Nie wiem jak mam to interpetowac bo duzo mniej boje sie tego ze sie odkocham, ze nie kocham, czy to ta wlasciwa jak na poczatku. Mozliwe, ze nerwica przybrala u mnie lagodniejsza forme, juz nie tak bardzo zauwazalna, poniewaz nawet kilka dni temu czulem ogromna tesknote za swoja dziewczyna, chec przytulenia czy nawet seksu (gdzie teraz nagle to wszystko mi zniknelo) a pare dni pozniej zakladam tego nieszczesnego tindera. Prosze o jakas rade, pomoc bo mi jako osobie prawdopodobnie zaburzonej bardzo ciezko czasem interpetowac to co robie. Dodam jeszcze, ze dalej wyczuwam strach przed tym, ze samo rocd mi juz minelo i po prostu sie odkochalem