Strona 1 z 1

Nawrót?

: 31 lipca 2020, o 01:25
autor: Gacek12345
Od 1/2 miesięcy miałem praktycznie spokój bez natrętnych myśli . Doznawałem tylko somatów jak na początku nerwicy. Dużo czerpałem wiedzy z forum na ten temat i to pomagało. I dziś do godzin wieczornych też było super , plaża wyjście ze znajomymi , żarty itp. I nagle znów ten strach przed schizofrenia i ze zaraz oszaleje , jest o wiele mocniejszy ten lęk niż wcześniej nagle dostałem dużego odrealnienia i po prostu aż się trzesę ze strachu , a było już tak dobrze i starałem
Się wszystko robić tak jak tu pisali osoby na forum i pani psycholog 😭 Czy mam to „olać” i powiedzieć , źe już przez to przechodziłem i minie ? Pozwolić im sobie być ? I puszczać kontrole jak wczesniej ? :)

Re: Nawrót?

: 31 lipca 2020, o 09:10
autor: ddd
NAWRÓT? Kolego po Twoich postach widać że ty z niczego nie wyszedłeś bo wyjście z nerwicy to nie lepszy stan a reakcja na niego.
Tak, dokładnie masz to samo robić co już pisano w twoich wielu tematach.

Re: Nawrót?

: 31 lipca 2020, o 23:09
autor: Agata25
Gacek12345 pisze:
31 lipca 2020, o 01:25
Od 1/2 miesięcy miałem praktycznie spokój bez natrętnych myśli . Doznawałem tylko somatów jak na początku nerwicy. Dużo czerpałem wiedzy z forum na ten temat i to pomagało. I dziś do godzin wieczornych też było super , plaża wyjście ze znajomymi , żarty itp. I nagle znów ten strach przed schizofrenia i ze zaraz oszaleje , jest o wiele mocniejszy ten lęk niż wcześniej nagle dostałem dużego odrealnienia i po prostu aż się trzesę ze strachu , a było już tak dobrze i starałem
Się wszystko robić tak jak tu pisali osoby na forum i pani psycholog 😭 Czy mam to „olać” i powiedzieć , źe już przez to przechodziłem i minie ? Pozwolić im sobie być ? I puszczać kontrole jak wczesniej ? :)
No taaaa. Nie miałem dwóch miesięcy myśli o schiz a jak przyszła(bo jednak nie wyzbyles się strachu przed schiz) to sraczka murowana.
Ja po długim okresie wychodzenia z zaburzenia zrozumiałam, że ja nie mogę się tego chcieć wyzbyć i srać w gacie jak mi się to pojawi i robić wszystko żeby, tylko odeszło i nie wróciło a oswoić tak żeby mi to latało jak przyjdzie. Takie, że tak się wyrażę i co z tego jeśli stracę kontrolę. Xd to ma Ci latać koło dupska.
Zanim nasz umysł emocjonalny się uspokoi potrzebuje czasu a czasu. 😂

Bałam się strasznie schiz to była jedna z moich obaw, która wbiła się łeb i męczyła . A teraz przy tak wielu stresach wręcz chciałabym czasem żeby mi odbiło. Xd