Nawrót i co dalej
: 30 lipca 2026, o 00:59
Cześć wszystkim.
Ok 3 lat temu zaczęła się moja przygoda ze stanami lękowymi. Atak paniki, badania, zalecenie konsultacji z psychiatrą. Rozpoczęłam farmakoterapię, potem psychoterapię (behawioralno- poznawczą). Wszystko trwało ok 2 lat. Byłam pewna, że udało się, pokonałam bestię. Doszłam do formy idealnej, ale po odstawieniu leków zaczęły się piętrzyć problemy i z dnia na dzień cały mój spokój legł w gruzach.
Nie chciałam od razu wracać po leki, ani na terapię, chcąc zmierzyć się z tym sama. Popełniłam w tym masę błędów.
Mam za sobą bardzo trudny rok. Depresja z lękami, które przejęły kontrolę nad moim życiem. Finał - wizyta na sor z potężnym jak dla mnie atakiem paniki.
Zrozumiałam, że samo nie przejdzie; że to nie chwilowy dołek, bo wszystko w życiu idzie źle. Że za mało wiem lub umiem.
Nie mogłam dojść do siebie przez kilka dni. Pierwsza myśl - tabletki. Odrzuciłam ją, bo przecież na trwałe nic nie zmieniły.
Druga myśl - powrót na terapię. I tu się waham. Dlaczego: sprawnie mi szło wykonywanie różnych ćwiczeń, gdy brałam leki i lęków nie było. W chwilach kryzysu wszystkie te narzędzia zdały mi się na nic. Mam wrażenie, że wręcz pogarszały sprawę, bo stymulowaly mnie do dalszych analiz I rozmyślania. Nie umiałam zatrzymać spirali myśli.
Mam konkretne problemy do rozwiązania. Mam świadomość jak działa atak paniki. Wiem, co chcę zmienić w swoim sposobie myślenia. Jestem typem, który lubi wiedzę, lubi zrozumieć co jak działa i to mi bardzo pomagało w terapii.
Szukam rzetelnych, konkretnych materiałów, które pomogą mi wyjść z zaburzeń lękowych - wsluchiwania się w ciało, zamartwiania, katastroficznych myśli, uleganie stresowi.
Obecnie czuję się doskonale i mam siły właśnie teraz, żeby się uzbroić w wiedzę.
Książki, kanały yt z rzetelną wiedzą, wasze wskazówki kogo warto posłuchać.
Będę bardzo wdzięczna.
Ok 3 lat temu zaczęła się moja przygoda ze stanami lękowymi. Atak paniki, badania, zalecenie konsultacji z psychiatrą. Rozpoczęłam farmakoterapię, potem psychoterapię (behawioralno- poznawczą). Wszystko trwało ok 2 lat. Byłam pewna, że udało się, pokonałam bestię. Doszłam do formy idealnej, ale po odstawieniu leków zaczęły się piętrzyć problemy i z dnia na dzień cały mój spokój legł w gruzach.
Nie chciałam od razu wracać po leki, ani na terapię, chcąc zmierzyć się z tym sama. Popełniłam w tym masę błędów.
Mam za sobą bardzo trudny rok. Depresja z lękami, które przejęły kontrolę nad moim życiem. Finał - wizyta na sor z potężnym jak dla mnie atakiem paniki.
Zrozumiałam, że samo nie przejdzie; że to nie chwilowy dołek, bo wszystko w życiu idzie źle. Że za mało wiem lub umiem.
Nie mogłam dojść do siebie przez kilka dni. Pierwsza myśl - tabletki. Odrzuciłam ją, bo przecież na trwałe nic nie zmieniły.
Druga myśl - powrót na terapię. I tu się waham. Dlaczego: sprawnie mi szło wykonywanie różnych ćwiczeń, gdy brałam leki i lęków nie było. W chwilach kryzysu wszystkie te narzędzia zdały mi się na nic. Mam wrażenie, że wręcz pogarszały sprawę, bo stymulowaly mnie do dalszych analiz I rozmyślania. Nie umiałam zatrzymać spirali myśli.
Mam konkretne problemy do rozwiązania. Mam świadomość jak działa atak paniki. Wiem, co chcę zmienić w swoim sposobie myślenia. Jestem typem, który lubi wiedzę, lubi zrozumieć co jak działa i to mi bardzo pomagało w terapii.
Szukam rzetelnych, konkretnych materiałów, które pomogą mi wyjść z zaburzeń lękowych - wsluchiwania się w ciało, zamartwiania, katastroficznych myśli, uleganie stresowi.
Obecnie czuję się doskonale i mam siły właśnie teraz, żeby się uzbroić w wiedzę.
Książki, kanały yt z rzetelną wiedzą, wasze wskazówki kogo warto posłuchać.
Będę bardzo wdzięczna.