Co mi jest? bo sam nie wiem.
: 31 stycznia 2026, o 20:51
Witam.
Zacznę od początku, mam 29 lat. Mój problem zaczął się, gdy byłem u siostry i po obiedzie się położyłem, po pewnym czasie zaczął mi się rozmazywać obraz, wirować świat - kręcić się w głowie, ale tak strasznie mocno. Przyspieszyło mi serce (zapewne od strachu) 30 minut czułem serce w gardle jak mi bije a potem to zeszło ze mnie i poszedłem do domu, byłem strasznie wyczerpany wiec poszedłem od razu spać. Wstałem i było wszystko w porządku, ale strach pozostał i myśli co to było. Na drugi dzień zamówiłem sobie pizze i czekałem na dowóz, leżąc poczułem niepokój i nogi jak z waty, zacząłem chodzić po pokoju, przyspieszało mi serce, a potem przestało. Póki co brzmi jak jakiś atak paniki, ale moment. Trwa to od sierpnia do dzisiaj, z przerwami. Dzisiaj Potrafi być dobrze przez tydzień a kolejny tydzień źle, lub parę dni spokoju i tydzień źle. Kolejne dni były takie same - z zawrotami głowy, wirowaniem świata, jakbym miał upaść, ale nigdy nie upadłem ani nie zemdlałem. Na dzień dzisiejszy czuje się jak wrak, ale próbuje funkcjonować, myślę o tym bo nie wiem co mi jest, Jestem osobą która dużo się stresuje, ale takich objawów jak te co wymienię niżej nigdy nie miałem, a nawet gdy o tym nie myślę i się czymś zajmuje objawy przychodzą same. Dzisiaj jest w porządku , choć cały czas mnie lewa ręka boli, jakby mięśnie.
Objawy:
okresowe strzelanie / trzaski w karku i szyi
po takim „strzale” zdarza się uczucie zawrotu, niestabilności, jakby głowa „opadała”
napięcie karku i barków, czasem pieczenie w karku
szumy uszne (bardziej odczuwalne w ciszy, w dzień maskowane dźwiękami)
kołatanie serca, uczucie niepokoju
fascikulacje (drgania mięśni w różnych miejscach)
okresowe mrowienia / drętwienie kciuka, czasem ból barku lub łopatki
bywa też uczucie osłabienia, ciężkiej głowy
Objawy są zmienne – mam dni gorsze i dni prawie bezobjawowe. Zdarzają się momenty, gdy kark i barki są luźne i wtedy czuję się wyraźnie lepiej.
Drętwienie rąk, nóg
ucisk w szczęce, ucisk w szyi
światłowstręt
wrażliwość na słuch
Mroczki przed oczami
czasami nagłe potrzeby oddania moczu
słaba pamięć i koncentracja
mrowienie i drętwienie kciuka
brak apetytu
Przez to wszystko czuje się jakbym miał depresje
kłucie serca
ściskanie zębow
strzelanie coś jakby w uchu
Badania:
tarczyca (TSH) – w normie
badania krwi zasadniczo w normie (nieznacznie podwyższone erytrocyty)
Zastanawiam się, czy taki obraz może:
wynikać z napięcia mięśni szyi / zaburzeń czynnościowych kręgosłupa szyjnego
być związany z zawrotami szyjnopochodnymi
Coś z móżdżkiem, błędnikiem?
albo mieć podłoże lękowo-somatyczne (nerwica)
Czy ktoś miał podobne objawy?
Dziękuje.
Zacznę od początku, mam 29 lat. Mój problem zaczął się, gdy byłem u siostry i po obiedzie się położyłem, po pewnym czasie zaczął mi się rozmazywać obraz, wirować świat - kręcić się w głowie, ale tak strasznie mocno. Przyspieszyło mi serce (zapewne od strachu) 30 minut czułem serce w gardle jak mi bije a potem to zeszło ze mnie i poszedłem do domu, byłem strasznie wyczerpany wiec poszedłem od razu spać. Wstałem i było wszystko w porządku, ale strach pozostał i myśli co to było. Na drugi dzień zamówiłem sobie pizze i czekałem na dowóz, leżąc poczułem niepokój i nogi jak z waty, zacząłem chodzić po pokoju, przyspieszało mi serce, a potem przestało. Póki co brzmi jak jakiś atak paniki, ale moment. Trwa to od sierpnia do dzisiaj, z przerwami. Dzisiaj Potrafi być dobrze przez tydzień a kolejny tydzień źle, lub parę dni spokoju i tydzień źle. Kolejne dni były takie same - z zawrotami głowy, wirowaniem świata, jakbym miał upaść, ale nigdy nie upadłem ani nie zemdlałem. Na dzień dzisiejszy czuje się jak wrak, ale próbuje funkcjonować, myślę o tym bo nie wiem co mi jest, Jestem osobą która dużo się stresuje, ale takich objawów jak te co wymienię niżej nigdy nie miałem, a nawet gdy o tym nie myślę i się czymś zajmuje objawy przychodzą same. Dzisiaj jest w porządku , choć cały czas mnie lewa ręka boli, jakby mięśnie.
Objawy:
okresowe strzelanie / trzaski w karku i szyi
po takim „strzale” zdarza się uczucie zawrotu, niestabilności, jakby głowa „opadała”
napięcie karku i barków, czasem pieczenie w karku
szumy uszne (bardziej odczuwalne w ciszy, w dzień maskowane dźwiękami)
kołatanie serca, uczucie niepokoju
fascikulacje (drgania mięśni w różnych miejscach)
okresowe mrowienia / drętwienie kciuka, czasem ból barku lub łopatki
bywa też uczucie osłabienia, ciężkiej głowy
Objawy są zmienne – mam dni gorsze i dni prawie bezobjawowe. Zdarzają się momenty, gdy kark i barki są luźne i wtedy czuję się wyraźnie lepiej.
Drętwienie rąk, nóg
ucisk w szczęce, ucisk w szyi
światłowstręt
wrażliwość na słuch
Mroczki przed oczami
czasami nagłe potrzeby oddania moczu
słaba pamięć i koncentracja
mrowienie i drętwienie kciuka
brak apetytu
Przez to wszystko czuje się jakbym miał depresje
kłucie serca
ściskanie zębow
strzelanie coś jakby w uchu
Badania:
tarczyca (TSH) – w normie
badania krwi zasadniczo w normie (nieznacznie podwyższone erytrocyty)
Zastanawiam się, czy taki obraz może:
wynikać z napięcia mięśni szyi / zaburzeń czynnościowych kręgosłupa szyjnego
być związany z zawrotami szyjnopochodnymi
Coś z móżdżkiem, błędnikiem?
albo mieć podłoże lękowo-somatyczne (nerwica)
Czy ktoś miał podobne objawy?
Dziękuje.