Strona 1 z 1

Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 19 stycznia 2026, o 10:48
autor: bareten
Cześć wszystkim,
Jestem starym weteranem w temacie nerwicy, a po roku względnego spokoju niestety czuję, że znów wraca. Przez ostatni rok praktycznie nie obserwowałem swojego ciała i było w miarę dobrze, ale ostatnie miesiące mocno to zmieniły.
W grudniu zmarła moja babcia, jej pogrzeb przeżyłem bardzo emocjonalnie, a do tego moja córka wyprowadziła się z domu do partnera, którego trudno mi zaakceptować. Na dodatek pracowaliśmy w tym samym zakładzie pracy, co przełożyło się na atmosferę i problemy w pracy.
Jestem kucharzem i w grudniu po raz pierwszy organizowałem własny catering poza pracą – to było bardzo stresujące. Wszystko nałożyło się naraz i mam wrażenie, że nerwica wróciła.
Najpierw zaczęło się od ciągłego obserwowania twarzy – czy nie jest spuchnięta, potem szyi i węzłów chłonnych, a teraz skupiło się na łydkach.
Łydki zaczęły mnie boleć i podskakiwać mięśnie, co przy mojej pracy po 11 godzin na nogach, wzroście 1,90 m i wadze 126 kg, pewnie nie jest niczym dziwnym. Ale teraz każdy dzień zaczynam od patrzenia, czy nie ma opuchlizny, porównuję obie łydki i czuję każde podskoczenie mięśnia, czego wcześniej pewnie nawet bym nie zauważył. Oczywiście poczytałem w internecie o zakrzepicy i trochę boję się też stwardnienia bocznego.
Do tego doszło już gorsze zasypianie i częste wybudzanie w nocy. Wstaję rano z głową ciężką i „nabitą”, co dodatkowo potęguje poczucie zmęczenia i napięcia.
Czy ktoś z was miał podobne objawy w nerwicy – uczucie, że mięśnie łydek są ciągle napięte, jakby po siłowni, albo podskakujące? Czuję się przez to bardzo wykończony i nie wiem, co robić – iść na dopplera, badanie przewodnictwa mięśniowego, czy po prostu to odpuścić?
Będę wdzięczny za każdą opinię i doświadczenie.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za odpowiedzi

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 22 stycznia 2026, o 09:32
autor: drakan9
Iść na terapie, to nie jest nawrót, tylko ty cały czas jesteś w zaburzeniu, po prostu jak masz spokojniej w życiu to objawy się wyciszają, potem coś się dzieje i zataczasz pełne koło. Czas popracować nad swoją głową bo tak to będziesz się kręcił do końca życia, jak pamiętam to ponad rok temu miałeś podobne jazdy :)

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 22 stycznia 2026, o 17:54
autor: bareten
Tak to racja bo przez ten rok nie czułem się całkiem dobrze, ale było to na tyle komfortowe że mogłem spokojnie żyć. Teraz kilka sytuacji życiowych niekoniecznie miłych i znowu jakby się uaktywniło.

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 22 stycznia 2026, o 17:58
autor: martusia1979
Hej, pamiętam cię z forum i pamiętam ,że często wracałeś z wątpliwościami. Szczerze mówiąc powinieneś mieć już do tego większy dystans. Widać, że dalej nerwica zatacza swoje koło.
Po pierwsze z tego co napisałeś widzę jedną rzecz- błędne koło. Nerwica nie jest prostym zaburzeniem. Przeżyłeś jakiś stres , nagromadziłeś go podejrzewam ,że nie zrobiłeś nic dla siebie aby to wcześniej wyłapać i już zadziałać by sobie pomóc mam tu namyśli relaksację inne podejście do danej sytuacji, odpuszczenie czegoś na co może nie masz wpływu.
Po drugie pytasz po takim czasie czy odpuścić?...czekasz po prostu na potwierdzenie, uspokojenie ciebie.
Po trzecie terapia, terapia i jeszcze raz terapia. Ewidentnie sobie nie radzisz z tymi schematami chcesz się tak borykać do końca życia? Ja tu widzę szczególny problem jakim jest działanie i podejście do zaburzenia. Jeżeli widzisz ,żę coś ci się wymyka z pod kontroli zacznij działać wcześniej, zaufaj sobie. Nie pytaj na forum co robić tylko zadziałaj. Jeżeli chcesz to szybko uspokoić idz do lekarza sprawdz to, rozwikłaj wątpliwości i wtedy odpuść bo w przeciwnym razie nic ci to nie da. Bo nikt nie jest w stanie cię tu uspokoić na dłuższą metę. to tylko twoja praca. Zrób to zadziałaj podejmij terapię i pracuj nad sobą tylko tak uporasz się z zaburzeniem. Lepiej sprawdzić i szybciej to uciąć będąc w przekonaniu ,że to tylko nerwica. Bo to mogło też być tak ,że na poczatku pojawił sie tylko stres który nie miał ujścia i zaczą dawać sygnały, a ty niestety nadałeś jemu wartość i poszło.

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 23 stycznia 2026, o 11:10
autor: Michał1988
Coś w tym jest, mam dokładnie to samo. Jest dobrze jest spokój. Jakieś stresy i już problem, panika, dziwne drgania ciała, gula w gardle, słabość:( Najlepiej uciekać do domu tam czuję się najlepiej i bezpiecznie. Wiesz fajnie opowiadać o terapii jak ma się do niej dostęp i pieniądze, w moim mieście na psychiatrę czeka się ponad rok a wizyta prywatna 300/400 ziko. Działałem na 300% aż wylało się wszystko kilka lat temu, byłem w takim stanie, że ludzie, którzy tego nie przeżyli nigdy by nie uwierzyli, że takie cuda mogą się dziać w ludzkiej głowie i ciele. Teraz mam ataki paniki ale daję sobie chwilę i próbuje przeczekać, oczywiście ciśnienie i krew mierzone:) Czasem zastanawiam się dlaczego mnie to spotkało, żyje skromnie, pomagam ile się da, wspomagam dzieci, zwierzęta... Mama całe życie poetarza mi, że ile dobroci dajesz tyle do ciebie wraca, tylko zastanawiam się ile w tym jest prawdy:(

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 23 stycznia 2026, o 12:57
autor: bareten
Michał, bo z nerwicą zazwyczaj problem mają właśnie dobre, skromne osoby. Nie ten zły człowiek, który ma każdego i wszystko gdzieś...

Oj fazy na ciśnienie też miałem.. Znam to doskonałe. Ja na terapii byłem już nie raz nie dwa i to u różnych ludzi. W większości mam wrażenie, że mnie nie rozumieją. Każą robić to, co wiem że mam robić. My musimy po prostu zmienić nasze myślenie i nikt za nas tego nie zrobi. Nawet jakby był to Karol Nawrocki czy Papież Leon. 😀

Co do objawów masz zupełna rację, człowiek by nigdy nie powiedział, że takie rzeczy mogą dziać się w ciele i głowie. Niektóre objawy somatyczne są stricte identyczne jak objawy ciężkich chorób. Tak nasz organizm potrafi nam dowalić. A czym więcej kontrolujesz i sprawdzasz, tym objawy się nasilają lub dochodzą całkiem nowe. Ja już przeszedłem chyba objawy z każdej części mojego ciała, od góry do dołu (włącznie z moim małym przyjacielem).

Re: Nerwica wróciła po roku spokoju – drgania i bóle łydek, potrzebuję waszej opinii

: 30 marca 2026, o 17:27
autor: nerwa0996
Mam podobną sytuację, kilka miesięcy spokoju, olewania objawów, nie przeszkadzało mi nawet jak coś się pojawiło, wiedziałam jak z tym działać, myślałam że mogę nazwać się odburzoną. Do teraz, kiedy mąż ma wyjechać za granicę, a ja mam znowu zostać sama. Zaczęłam się tą sytuacją stresować i wchodzić w analizy czy będę się czuć jak koedys itp. i przez to brakuje mi dystansu do objawów których zaczęło pojawiać się cora więcej. Czy to możliwe żeby lęk wracał zawsze w określonych sytuacjach mimo wczesniejszej akceptacji i poczucia normalnosci?