Strona 1 z 1
Natrętne myśli
: 14 stycznia 2026, o 16:52
autor: Patis
#zaburzenialękowe #myślinatrętne
Cześć, w mojej głowie pojawiła się taka myśl (że moja mama nie przeżyje tego roku), spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, bez żadnego kontekstu, nagle. Teraz nie mogę przestać o tym myśleć, wywołała u mnie ogromy lęk i ciągłe analizowanie. Najbardziej przestraszyłam sie chyba tego, że ona pojawiła się tak nagle, bez kontekstu. Mój psycholog mówi, że to jest typowa myśl natrętna.
Czy Ci z Was którzy też cierpieli na takie myśli, mieli kiedyś podobnie ? Czy Was też taka myśl dotknęła nagle bez żadnego kontekstu ? Czy baliście się, że ona się sprawdzi ? Czy czuliście ciągłą potrzebę jej analizowania ? Czy myśleliście, że to może jakaś przepowiednia ? Dodam jeszcze, że wcześniej miałam tego typu myśli, ale zawsze szybko znikały i nie wywoływały lęku, a ta myśl ze mną została.
Re: Natrętne myśli
: 14 stycznia 2026, o 17:34
autor: Kelly
Hejka

Miałam jeszcze gorsze myśli natrętne odnoszące się do moich bliskich ale nie sprawdziły się one. Niestety to typowa Natrętna Myśl, jak mówi twój psycholog.
Będzie dobrze.
Re: Natrętne myśli
: 15 stycznia 2026, o 08:36
autor: Patis
Kelly pisze: ↑14 stycznia 2026, o 17:34
Hejka

Miałam jeszcze gorsze myśli natrętne odnoszące się do moich bliskich ale nie sprawdziły się one. Niestety to typowa Natrętna Myśl, jak mówi twój psycholog.
Będzie dobrze.
Też pojawiły się u Ciebie nagle, bez żadnego kontekstu ? Balas się, że się spełnią ?
Re: Natrętne myśli
: 15 stycznia 2026, o 13:51
autor: Kelly
Tak. I tak bałam się, u mnie akurat były myśli jak robiłam kanapki i używałam noża, to przeleciała mi myśl że mogę komuś zrobić krzywdę czego oczywiście Nie chciałam i się bałam tego ale czytałam gdzieś żeby pozwolić na te mysli i nie bać się, to tylko myśli, lęk zniknął.
Re: Natrętne myśli
: 16 stycznia 2026, o 11:59
autor: Patis
Kelly pisze: ↑15 stycznia 2026, o 13:51
Tak. I tak bałam się, u mnie akurat były myśli jak robiłam kanapki i używałam noża, to przeleciała mi myśl że mogę komuś zrobić krzywdę czego oczywiście Nie chciałam i się bałam tego ale czytałam gdzieś żeby pozwolić na te mysli i nie bać się, to tylko myśli, lęk zniknął.
U mnie taka myśl pojawiła się raz, ale nie mogę przestać o tym myśleć. Boje się, że to jakaś przepowiednia.
Re: Natrętne myśli
: 24 stycznia 2026, o 08:38
autor: Donata89
Cześć,
mam dokładnie to samo. Napisałam dziś o tym post. Nagle naszła mnie mysl, ze „nacieszę się swoim partnerem jeszcze 2lata”. Nie wiem skąd… tak się jej przestraszyłam i zaczęłam rozkminiac na wszelkie strony, że teraz mam tego więcej o innych i strasznie mnie to przeraża
Re: Natrętne myśli
: 27 stycznia 2026, o 12:03
autor: Patis
Donata89 pisze: ↑24 stycznia 2026, o 08:38
Cześć,
mam dokładnie to samo. Napisałam dziś o tym post. Nagle naszła mnie mysl, ze „nacieszę się swoim partnerem jeszcze 2lata”. Nie wiem skąd… tak się jej przestraszyłam i zaczęłam rozkminiac na wszelkie strony, że teraz mam tego więcej o innych i strasznie mnie to przeraża
Cześć, łącze się z Tobą w bólu. Mnie też to dalej przeraża. Na pocieszenie dodam, że po zmianie leków ja się trochę uspokoiłam.
Re: Natrętne myśli
: 1 lutego 2026, o 12:36
autor: Kot
Cześć,
miałem taki sam mechanizm przez wiele lat. Bywały lepsze, a nawet dobre okresy, bywały bardzo ciężkie, kiedy myśli przytłaczały. Teraz jest dobrze od dłuższego czasu. Myśl może się pojawić bez kontekstu; tak naprawdę w głowie mamy mnóstwo rzeczy, które słyszeliśmy, widzieliśmy, czytaliśmy i o których myśleliśmy w ciągu naszego życia. Najbardziej trzymają się te, którym towarzyszyły emocje. Ja tak mam. Mnóstwo myśli się przewija po głowie, często akurat takich chcianych, rzeczy które mnie fasynują, które lubię itp. Ale czasami wskakuje myśl przerażająca, nie wiadomo skąd. Tak działa mój mózg. Ale jak to wiem, to już się ich nie boję. To myśl, a nie wydarzenie naprawdę. Oczywiście nie są one przyjemne, ale jeśli się ich nie boję i traktuję, że po prostu są, to nie budzą już takich emocji i odchodzą. Trzymaj się!
Re: Natrętne myśli
: 3 lutego 2026, o 08:51
autor: Patis
Kot pisze: ↑1 lutego 2026, o 12:36
Cześć,
miałem taki sam mechanizm przez wiele lat. Bywały lepsze, a nawet dobre okresy, bywały bardzo ciężkie, kiedy myśli przytłaczały. Teraz jest dobrze od dłuższego czasu. Myśl może się pojawić bez kontekstu; tak naprawdę w głowie mamy mnóstwo rzeczy, które słyszeliśmy, widzieliśmy, czytaliśmy i o których myśleliśmy w ciągu naszego życia. Najbardziej trzymają się te, którym towarzyszyły emocje. Ja tak mam. Mnóstwo myśli się przewija po głowie, często akurat takich chcianych, rzeczy które mnie fasynują, które lubię itp. Ale czasami wskakuje myśl przerażająca, nie wiadomo skąd. Tak działa mój mózg. Ale jak to wiem, to już się ich nie boję. To myśl, a nie wydarzenie naprawdę. Oczywiście nie są one przyjemne, ale jeśli się ich nie boję i traktuję, że po prostu są, to nie budzą już takich emocji i odchodzą. Trzymaj się!
Cześć, wśród Twoich myśli też były takie, które brzmiały jak przepowiednie ?
Re: Natrętne myśli
: 5 lutego 2026, o 20:03
autor: Kot
Można chyba tak powiedzieć. Miałem, i dalej się zdarzają, nagłe myśli, że komuś bliskiemu stanie się coś złego. To są bardziej wyobrażenia, które "wskakują" w głowę i nad którymi nie mam kontroli. Potem czuję przymus i odczucie, żeby to sobie jakby "odwyobrazić", bo inaczej to się stanie. Oczywiście, jak to zwykle ludzie opisują, ja też czuję, że to nieprawda, ale póki sobie tego nie "odwyobraziłem" gdzieś jakby to było cały czas w głowie. Dopiero dzięki opisom Twórców forum i kanału yt zacząłem sobie mówić, że "zaryzykuję" i nie będę nic odwyobrażał i zobaczę co się stanie. Oczywiście wiedziałem, że to tak naprawdę nie jest żadne ryzykowanie, ale powiedzenie tego sobie bardzo mi pomaga. Pewnie też czytałaś lub słuchałaś o tych sposobach?
Re: Natrętne myśli
: 5 lutego 2026, o 20:04
autor: Kot
Swoją drogą to naprawdę niesamowite jakie ta nasza głowa płata nam figle...
Re: Natrętne myśli
: 5 lutego 2026, o 21:32
autor: Patis
Kot pisze: ↑5 lutego 2026, o 20:03
Można chyba tak powiedzieć. Miałem, i dalej się zdarzają, nagłe myśli, że komuś bliskiemu stanie się coś złego. To są bardziej wyobrażenia, które "wskakują" w głowę i nad którymi nie mam kontroli. Potem czuję przymus i odczucie, żeby to sobie jakby "odwyobrazić", bo inaczej to się stanie. Oczywiście, jak to zwykle ludzie opisują, ja też czuję, że to nieprawda, ale póki sobie tego nie "odwyobraziłem" gdzieś jakby to było cały czas w głowie. Dopiero dzięki opisom Twórców forum i kanału yt zacząłem sobie mówić, że "zaryzykuję" i nie będę nic odwyobrażał i zobaczę co się stanie. Oczywiście wiedziałem, że to tak naprawdę nie jest żadne ryzykowanie, ale powiedzenie tego sobie bardzo mi pomaga. Pewnie też czytałaś lub słuchałaś o tych sposobach?
Tak, słuchałam o tym, bardzo mi to pomogło, coraz lepiej sobie radzę z tymi myślami, jednak niepokój jeszcze gdzieś tam dalej jest.