Strona 1 z 1

It's meee

: 27 maja 2017, o 16:39
autor: patex
Hej kochani mam pytanie.Nadszedł czas by wejść w dorosłość i mam przeprowadzić się nad morze a jakoś strasznie się tego boje.Ze będę samotna,nie wytrzymam tego i wiecie sami co...XD tutaj na wsi zostało mi juz malo znajomych i tez nudzi mi się strasznie,ale z drugiej strony zal mi strasznie opuszczać tych terenow.Najgorszy jest strach ze sobie nie poradze i to taki dziwny lek który nagle ustępuje wieczorem i w nocy mogę spać spokojnie. oczywiście lek 100% ze mam depresje albo chady czy tez inne mi nie odpuszcza XD jak pokonać te lęki,bo tylko one mi zostały z nerwicy :/

Re: It's meee

: 31 maja 2017, o 12:01
autor: eyeswithoutaface
Konfrontujac się z nimi :) Nie skupiać się na nich, nie analizować, akceptować. Skoro z pozostałymi obawami już sobie poradziłas, to na pewno i tutaj Ci się uda :) A stres związany z nowym miejscem i ludźmi jest w pełni naturalny, przeżywają go również osoby niezaburzone :)

Re: It's meee

: 31 maja 2017, o 19:06
autor: zbigniewcichyszelest
Lęki przed depresją z tego co widzę to przerabiał prawie każdy. Dziwne, że mnie dopadły dopiero po 2 latach :D W sumie to jak jeden natręt mi puszcza, to wpada kolejny, żeby nie było za nudno, więc u ciebie pewnie będzie tak samo. Nie możesz rozbierać tego na czynniki i traktować każdego natrętu w unikalny sposób. Pakujesz wszystko do wora i robisz to samo w przypadku chadu, depresji, zabijania, samobójstw i innych pierdół :)

Re: It's meee

: 1 czerwca 2017, o 08:23
autor: patex
Najbardziej paraliżuje mnie strach ze nie poradze sobie bez rodziców w doroslym zyciu i samotnosci,ze sama nie dam rady,bo wiekszosc moich znajomych ma juz te swoje drugie połówki :/

Re: It's meee

: 2 czerwca 2017, o 12:45
autor: zbigniewcichyszelest
No ale pomyśl logicznie - co innego może narzucać ci twoje zaburzenie w tej chwili jak nie takie lęki, które są w sumie normalne nawet u osób niezaburzonych. Przeciętny człowiek także ma stresy związane ze studiami, zmianą otoczenia, przeprowadzką, dorosłym życiem. To są normalne reakcje stanu emocjonalnego na nadchodzące zmiany, więc tym bardziej ty jako osoba zaburzona lękowo nie powinnaś się temu dziwić i nadawać wartości dla myśli, które po prostu będą cię nachodziły, bo twój umysł jest w stanie zagrożenia. Jak inaczej miałaby funkcjonować nerwica? Na mnie nasyła masę czarnych scenariuszy nawet gdy siedzę sobie w spokoju przed komputerem, mam dziewczynę, studia, zdrową rodzine i ogarnięte całe życie póki co. A jednak nadal czuję się tak, jak się czuję. Więc uważam, że w twoim wypadku to jest całkowicie naturalny stan twoich emocji, jednak to od ciebie zależy jak świadomie do tego podejdziesz :)