Strona 1 z 1

Bella czuje się dobrze. Pół roku minęło ;)

: 21 sierpnia 2016, o 18:47
autor: Bella
Powiem Wam moi Drodzy, że tak naprawdę pół roku walczyłam o takie samopoczucie jakie mam teraz. Czuję, że znów jestem sobą, że jestem taka jak kiedyś. Wiadomo mam wahania nastrojów, złe dni, ale już na pewno nie jest tak jak było w lutym, jak trafiłam na Wasze forum (kto chce poznać moją historię od początku to zapraszam do odnalezienia moich postów z lutego, to będziecie mieć porównanie tego "co było"), ale na pewno jest duużo lepiej, po prostu jest normalnie :lov: :lov: :lov: :lov: Oczywiście, nie jestem jeszcze ozdrowieńcem (chociaż bardzo bym chciała), ale odrealnienie całkowicie minęło już na początku lipca (wcześniej działało na zasadzie "pojawiam się i znikam"), więc na urlop pojechałam już z uczuciem normalności (cudowne!), a reszta objawów na razie dała sobie spokój, to znaczy może nie doskwiera tak drastycznie jak kiedyś - dobrze sypiam, jem regularnie, nawet do pracy chce mi się wstawać, a i znów zaczęłam wychodzić do ludzi. :^ :^ . Mam nadzieję, że jak tylko nadejdzie jesień, a dni będą zimniejsze i krótsze ja będę czuła się tak samo...

A Wam Kochani wysyłam dużo pozytywnej energii ( taaak, znów mam jej tyle, że mogę się nią dzielić) i uśmiechu. Wasza Bella :cm :cm cmok cmok

Bella czuje się dobrze. Pół roku minęło ;)

: 21 sierpnia 2016, o 19:21
autor: Olalala
Bella, gratulacje ;)

Bella czuje się dobrze. Pół roku minęło ;)

: 21 sierpnia 2016, o 22:37
autor: Halina
Bella_2201 pisze:Powiem Wam moi Drodzy, że tak naprawdę pół roku walczyłam o takie samopoczucie jakie mam teraz. Czuję, że znów jestem sobą, że jestem taka jak kiedyś. Wiadomo mam wahania nastrojów, złe dni, ale już na pewno nie jest tak jak było w lutym, jak trafiłam na Wasze forum (kto chce poznać moją historię od początku to zapraszam do odnalezienia moich postów z lutego, to będziecie mieć porównanie tego "co było"), ale na pewno jest duużo lepiej, po prostu jest normalnie :lov: :lov: :lov: :lov: Oczywiście, nie jestem jeszcze ozdrowieńcem (chociaż bardzo bym chciała), ale odrealnienie całkowicie minęło już na początku lipca (wcześniej działało na zasadzie "pojawiam się i znikam"), więc na urlop pojechałam już z uczuciem normalności (cudowne!), a reszta objawów na razie dała sobie spokój, to znaczy może nie doskwiera tak drastycznie jak kiedyś - dobrze sypiam, jem regularnie, nawet do pracy chce mi się wstawać, a i znów zaczęłam wychodzić do ludzi. :^ :^ . Mam nadzieję, że jak tylko nadejdzie jesień, a dni będą zimniejsze i krótsze ja będę czuła się tak samo...

A Wam Kochani wysyłam dużo pozytywnej energii ( taaak, znów mam jej tyle, że mogę się nią dzielić) i uśmiechu. Wasza Bella :cm :cm cmok cmok
:friend: