Czerne mysli,
: 30 lipca 2026, o 16:58
Cześć jestem Kasia,
Od kilku lat cierpię na nerwicę i nawracające natrętne myśli z różnych powodów, ale jakoś funkcjonuǰę. Od 2 tygodni kompletnie mnie pozamiatało i czuje że jest coraz gorzej. Mam męża i 3 córki prowadzimy dosyć udane życie. Mąż jest dobrym ojcem i mężem dogadujemy się córki grzeczne i poukladane, cóż więcej chcieć.... Mąż prowadzi dobrze prosperującą firmę ale od kilku lat słyszę ze jest już tym zmęczony, czuje się wypalony ale do tej pory na narzekaniach sie kończyło. Ostatnio podjął dezyzje ze zamyka firmę i idzie do pracy do Policji bo to zawsze go interesowało. Poczynił już nawet pierwsze kroki, bylam zszokowana. Poprostu mi to oznajmił i tyle.
I tu sie zaczeło... moją głowę zaczely nawiedzać mysli ze mąż pojdzie w to środowisko i mnie zdradzi i nasze małżeństo i rodzina sie rozpadnie. Jestem już o tym nawet przekanana. Czasem czuje sie tak jak by już to sie stało. Wyobrazam sobie ze wyjeżdza na szkolenie bedzie pół roku poza domem i bedą działy sie tam różne rzeczy, tym bardziej ze dużo słyszalam o tym środowisku, same zdrady i patologia. Nie radzę sobie z tym nie śpię , mało jem , jestem poprostu nie do życia. Mąż nigdy nie dał mi powodu do zazdrości , ale wiem ze jest tylko facetem i ze gdy nadarzy sie okazja to skorzysta, nie bedzie myślał o mnie i o dzieciach. Czasami mam juz ochotę powiedziec mu zebyśmy juz teraz sie rozstali zeby zaoszczedzil mi tego bólu bo to i tak sie stanie. W myslach planuje już jak to bedzie po rozwodzie jak poradzimy sobie z córkami.Mam ogromny lęk i strach przed odrzuceniem. Wiem ze to głupie ale nie moge przestać o tym myśleć. Nie odzywam sie do męża, on to bagatelizuje i powtarza ze ona taki nie jest nigdy by tego nie zrobił, ale ja mu nie wierze nawet w jednym procencie, bo to poprostu facet i tyle. Czasami musze wyjsć z domu w miejsce gdzie nikogo nie ma i placzę i krzyczę. Nie wiem jak dalej z tym sobie radzić on decyzji nie zmieni to już pewne ,a mi jest coraz gorzej . Najbardziej dobija mnie jego spokój i przekonanie ze poczynił odpowiednie kroki w swoim życiu.
Od kilku lat cierpię na nerwicę i nawracające natrętne myśli z różnych powodów, ale jakoś funkcjonuǰę. Od 2 tygodni kompletnie mnie pozamiatało i czuje że jest coraz gorzej. Mam męża i 3 córki prowadzimy dosyć udane życie. Mąż jest dobrym ojcem i mężem dogadujemy się córki grzeczne i poukladane, cóż więcej chcieć.... Mąż prowadzi dobrze prosperującą firmę ale od kilku lat słyszę ze jest już tym zmęczony, czuje się wypalony ale do tej pory na narzekaniach sie kończyło. Ostatnio podjął dezyzje ze zamyka firmę i idzie do pracy do Policji bo to zawsze go interesowało. Poczynił już nawet pierwsze kroki, bylam zszokowana. Poprostu mi to oznajmił i tyle.
I tu sie zaczeło... moją głowę zaczely nawiedzać mysli ze mąż pojdzie w to środowisko i mnie zdradzi i nasze małżeństo i rodzina sie rozpadnie. Jestem już o tym nawet przekanana. Czasem czuje sie tak jak by już to sie stało. Wyobrazam sobie ze wyjeżdza na szkolenie bedzie pół roku poza domem i bedą działy sie tam różne rzeczy, tym bardziej ze dużo słyszalam o tym środowisku, same zdrady i patologia. Nie radzę sobie z tym nie śpię , mało jem , jestem poprostu nie do życia. Mąż nigdy nie dał mi powodu do zazdrości , ale wiem ze jest tylko facetem i ze gdy nadarzy sie okazja to skorzysta, nie bedzie myślał o mnie i o dzieciach. Czasami mam juz ochotę powiedziec mu zebyśmy juz teraz sie rozstali zeby zaoszczedzil mi tego bólu bo to i tak sie stanie. W myslach planuje już jak to bedzie po rozwodzie jak poradzimy sobie z córkami.Mam ogromny lęk i strach przed odrzuceniem. Wiem ze to głupie ale nie moge przestać o tym myśleć. Nie odzywam sie do męża, on to bagatelizuje i powtarza ze ona taki nie jest nigdy by tego nie zrobił, ale ja mu nie wierze nawet w jednym procencie, bo to poprostu facet i tyle. Czasami musze wyjsć z domu w miejsce gdzie nikogo nie ma i placzę i krzyczę. Nie wiem jak dalej z tym sobie radzić on decyzji nie zmieni to już pewne ,a mi jest coraz gorzej . Najbardziej dobija mnie jego spokój i przekonanie ze poczynił odpowiednie kroki w swoim życiu.