Strona 1 z 1

Przywitanie

: 11 maja 2026, o 21:19
autor: rrsamson
Witam wszystkich,


Mam 42 lata. Jestem ojcem 10-letniej córki, która jest dla mnie czymś naprawdę pięknym w tym całym chaosie świata. Od 18 lat jestem też w związku z partnerką. Z zewnątrz mogłoby się wydawać, że mam stabilne życie, ale rzeczywistość wygląda inaczej.

Od dzieciństwa mierzyłem się z wieloma trudnymi doświadczeniami, które mocno wpłynęły na to, kim dziś jestem. Wiele z tych rzeczy zostawiło ślad, którego nie da się po prostu „wyłączyć”, choć ludzie uwielbiają udawać, że wystarczy pozytywne myślenie i spacer. Gatunek ludzki naprawdę ma obsesję na punkcie prostych odpowiedzi na bardzo skomplikowane cierpienie.

Obecnie zmagam się z Choroba afektywna dwubiegunowa oraz Depresja. To codzienna walka, często bardzo samotna. Mam obok siebie partnerkę i wiem, że na swój sposób próbuje mnie wspierać, jednak często jej działania przynoszą odwrotny efekt niż zamierzony. Coraz bardziej dystansuję się od ludzi, nawet tych, których kiedyś uważałem za bliskich. Znajomi są, ale jednocześnie jakby ich nie było.

Od dłuższego czasu mam poczucie zmęczenia życiem. Biorę leki, staram się funkcjonować, jednak coraz częściej mam wrażenie, że pomagają znacznie mniej niż kiedyś. Mimo tego codziennie próbuję po prostu przetrwać kolejny dzień i znaleźć w sobie choć odrobinę siły, żeby iść dalej. Czasami jedynym powodem, by się nie poddać, jest moja córka. I choć bywa bardzo ciężko, nadal walczę. Bo nawet jeśli człowiek jest już potwornie zmęczony, to gdzieś głęboko nadal chce wierzyć, że życie może jeszcze wyglądać inaczej.