Witam - piszę bo doszłam do ściany
: 27 stycznia 2026, o 17:37
Byłam u psychiatry rozmawiałam z psychologiem a oni mnie olali. Mówię jednemu i drugiemu, że mam myśli samobójcze, piłam alkohol , brałam większe dawki leków, pocięłam się . Mówię ze już dłużej tego nie wytrzymam leczę się już prawie 20lat, bez rezultatu, różne szpitale, terapie grupowe, 4lata indywidualnej . Jestem zmęczona, nie mogę pracować. To całe leczenie w Polsce to jakaś porażka. Psychiatra zapisał mi leki po staremu, bo lepszych już nie ma, dał skierowanie do szpitala w CHoroszczy na drugi koniec Polski, już byłam na takim oddziale w Starogardzie i dziękuję bardzo. Jesteś chory , czujesz się nic nie wart idź do Starogardu a twoje problemy się pogłębią. Z resztą mam dzieci nie mogę ich zostawić. Najgłupsze jest to że, mam rok czekać w moim stanie. Zrozumiałam że nikt mi już nie pomoże.