Strona 1 z 1

Jak pokonać fobie społeczna ?

: 23 maja 2018, o 05:51
autor: dakar1
Witam wszystkich . Od dłuższego czasu przeglądam ta jakże wspaniała stronkę 😊 i dzięki niej powoli i małymi kroczkami opanowuje wszystkie moje lęki i wszelkie inne objawy nerwicy . Jednak żeby nie było zbyt kolorowo to ciągle borykam się z tzw fobią społeczna . Na dodatek doszedłem do wniosku ze to właśnie ta fobia spowodowała u mnie pierwszy napad lęku z którym kręciłem się prawie rok.
Teraz mam takie pytanie do was . Czy ktoś z was miał podobnie ? I czy ta fobie można pokonać i w jaki sposób ? Czy już zawsze będę skazany na pocenie się odrealnienie i ten paralizujący strach na każdych spotkaniach z rodziną znajomymi czy można jakoś opanować np to ze gdy tylko wejdę do kościoła to od razu jest mi duszno wydaje mi się ze wszyscy mnie obserwują i mam zawroty głowy

Re: Jak pokonać fobie społeczna ?

: 23 maja 2018, o 09:26
autor: Formenos
Ryzykować na objawy i małymi krokami przekonywać stan emocjonalny, że nie ma zagrożenia. Powoli i z upływem czasu objawy będą mniejsze, aż całkiem ustąpią. Na pewno nie wolno unikać, ale też nie mam sensu stwarzanie takich sytuacji na siłę.

Re: Jak pokonać fobie społeczna ?

: 23 maja 2018, o 18:11
autor: georgia21
Bardzo często tak mam, że będąc w kościele czy ogólnie w jakimś miejscu gdzie jest dużo ludzi, których nie znam robi mi się duszno, ciemno w oczach, drżą mi nogi... Z całej wtedy siły skupiam się, żeby odwrócić myśli w inną stronę, myślę o czymś przyjemnym i to pomaga. Czasem jednak po prostu się poddaję i wychodzę na zewnątrz, oddycham głęboko, przeczekuję to i wracam. Tak, skierowanie myśli w inną stronę jest tu kluczowe.

Re: Jak pokonać fobie społeczna ?

: 24 maja 2018, o 13:45
autor: Victor
dakar1 pisze:
23 maja 2018, o 05:51
Witam wszystkich . Od dłuższego czasu przeglądam ta jakże wspaniała stronkę 😊 i dzięki niej powoli i małymi kroczkami opanowuje wszystkie moje lęki i wszelkie inne objawy nerwicy . Jednak żeby nie było zbyt kolorowo to ciągle borykam się z tzw fobią społeczna . Na dodatek doszedłem do wniosku ze to właśnie ta fobia spowodowała u mnie pierwszy napad lęku z którym kręciłem się prawie rok.
Teraz mam takie pytanie do was . Czy ktoś z was miał podobnie ? I czy ta fobie można pokonać i w jaki sposób ? Czy już zawsze będę skazany na pocenie się odrealnienie i ten paralizujący strach na każdych spotkaniach z rodziną znajomymi czy można jakoś opanować np to ze gdy tylko wejdę do kościoła to od razu jest mi duszno wydaje mi się ze wszyscy mnie obserwują i mam zawroty głowy
Hej, przede wszystkim na siłę nie opanujesz takich objawów. Bo tym objawom trzeba pozwolić być, płynąć, wtedy właśnie paradoksalnie zyskujesz po czasie kontrolę nad tym.
Jak się spinasz to wręcz przeciwnie, jak próbujesz powstrzymać tak samo.
Pytanie jest czego obawiasz się kiedy masz wrażenie, iż jesteś wystawiony na ocenę innych?
Bo po pierwsze ryzykowanie ale prawidłowo rozumiane, jako podejście do zaburzenia i objawów,w których widzi się iluzję i utratę wolności i chce się przekroczyć tą granicę, właśnie po to aby stać się wolnym.
Po drugie praca nad sobą, podejściem do siebie, swoich niedoskonałości, bowiem jeśli tak bardzo martwisz się oceną to zapewne jest to z tym powiązane.

Pod moim profilem masz link do mojej historii. Co prawa o fobii napisałem tam nie aż tak dużo, mimo, iż to było jedno z zaburzeń, które bardzo utrudniało mi życie, to całość może Ci się do czegoś przydać :P