Strona 1 z 1

Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 17:54
autor: Oczko2000
Witam serdecznie ;)
Bardzo mi miło dołączyć do forum mimo, iż trochę to trwało ale o tym później :P
Zawitałem tutaj z powodu blisko dwuletniego umierania, prawie codziennie zawał, przerabiałem już też stwardnienia rozsiane różnego typu bo np bolała mnie noga, o ciągłym wsłuchiwaniu się w siebie i kontrolowania pulsu spowodowane potykaniem się serca, kołataniem, arytmiami już nie wspomnę. Nagrania na yt z serii Odburzanie wg DivoVica najbardziej mnie uświadomiło w tym co mi prawdopodobnie jest i mocno podniosło psychicznie za co w pierwszej kolejności wielkie dzięki ;thx


Trochę trwała natomiast moja rejestracja ponieważ z niewiadomego mi do tej pory powodu nie docierały prawdopodobnie moje zgłoszenia z poczty na wp.pl. Z Onetu doleciało za pierwszym razem i nie mam zamiaru tutaj niczego reklamować, piszę po prostu jak jest , może komuś taka wiedza w przyszłości się przyda.
Jeżeli admin uzna to za jakąś reklamę to proszę o edycję lub coś w tym stylu.

Pozdrawiam

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:15
autor: katarzynka
Witaj!

Miło Cię widzieć na pokładzie. Zachęcam do owocnej lektury materiałów i szybkiego odburzenia :friend:

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:17
autor: znerwicowany123
Witaj! Tutaj nie będziesz umierać sam! Wszyscy nerwicowcy umierają na Guze mózgu, Raki, zawały, schizofrenie i inne rzeczy :) Będzie dobrze!

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:18
autor: katarzynka
znerwicowany123 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:17
Witaj! Tutaj nie będziesz umierać sam! Wszyscy nerwicowcy umierają na Guze mózgu, Raki, zawały, schizofrenie i inne rzeczy :) Będzie dobrze!
Nie wszyscy, ja nie! :DD Ale zawsze raźniej umierać z innymi niż samemu! :)

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:19
autor: znerwicowany123
katarzynka pisze:
7 stycznia 2018, o 19:18
znerwicowany123 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:17
Witaj! Tutaj nie będziesz umierać sam! Wszyscy nerwicowcy umierają na Guze mózgu, Raki, zawały, schizofrenie i inne rzeczy :) Będzie dobrze!
Nie wszyscy, ja nie! :DD Ale zawsze raźniej umierać z innymi niż samemu! :)
Miejmy nadzieje że nigdy nie będziesz musiała umierać przez własne wymysły bo to gorsze niż realne umieranie :P

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:20
autor: katarzynka
znerwicowany123 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:19
katarzynka pisze:
7 stycznia 2018, o 19:18
znerwicowany123 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:17
Witaj! Tutaj nie będziesz umierać sam! Wszyscy nerwicowcy umierają na Guze mózgu, Raki, zawały, schizofrenie i inne rzeczy :) Będzie dobrze!
Nie wszyscy, ja nie! :DD Ale zawsze raźniej umierać z innymi niż samemu! :)
Miejmy nadzieje że nigdy nie będziesz musiała umierać przez własne wymysły bo to gorsze niż realne umieranie :P
Ja umieram, ale akurat nie z powodu chorób, a z powodu innych natręctw. Ale luuuzik, mechanizm ten sam :)

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:23
autor: Oczko2000
dzięki ;) z materiałów korzystam jak najbardziej :) generalnie staram się nie dać wygrać tej francy w zasadzie od momentu kiedy badania nic niepokojącego nie wykazały ale nie jest to oczywiście proces zero jedynkowy, że dzisiaj nerwica jest jutro nie ma -> przynajmniej w moim wypadku :P
Nagrania dużo mi pomogły zrozumieć chyba, pozwalały się uspokajać i wyciszać jak był gorszy moment i to raczej uświadomiło mi, że to jednak może nie być problem natury fizycznej.
Walka od początku mimo, że nie bywa cudownie ^^

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:24
autor: witorrr98
Jak dla mnie, to w takich chorobach jak nerwica to raczej człowiek najbardziej wie w pewnych objawach, że ciało nie umiera, a pracuje na podwójnych obrotach :]

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:24
autor: katarzynka
I tego się trzymaj! Pamiętaj, że możesz przegrać bitwę, ale nie wojnę. Powodzenia ;ok

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:27
autor: eiviss1204
Oczko2000 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:23
dzięki ;) z materiałów korzystam jak najbardziej :) generalnie staram się nie dać wygrać tej francy w zasadzie od momentu kiedy badania nic niepokojącego nie wykazały ale nie jest to oczywiście proces zero jedynkowy, że dzisiaj nerwica jest jutro nie ma -> przynajmniej w moim wypadku :P
Nagrania dużo mi pomogły zrozumieć chyba, pozwalały się uspokajać i wyciszać jak był gorszy moment i to raczej uświadomiło mi, że to jednak może nie być problem natury fizycznej.
Walka od początku mimo, że nie bywa cudownie ^^
Brawo ! Masz fajna postawę a więc z pewnością Ci sie uda :)
Super ze do nas dołączyłes :)

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:27
autor: znerwicowany123
Oczko2000 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:23
dzięki ;) z materiałów korzystam jak najbardziej :) generalnie staram się nie dać wygrać tej francy w zasadzie od momentu kiedy badania nic niepokojącego nie wykazały ale nie jest to oczywiście proces zero jedynkowy, że dzisiaj nerwica jest jutro nie ma -> przynajmniej w moim wypadku :P
Nagrania dużo mi pomogły zrozumieć chyba, pozwalały się uspokajać i wyciszać jak był gorszy moment i to raczej uświadomiło mi, że to jednak może nie być problem natury fizycznej.
Walka od początku mimo, że nie bywa cudownie ^^
Nerwica ma jeden plus, ja po atakach lęku przed śmiercią już się jej nie boje, kompletne odcięcie od lęków związanych z umieraniem :). Może to ci pomoże tak że nie będziesz aż tak się bać następnych bóli głowy? Trzeba szukać pozytywów no!

Re: Witam ;)

: 7 stycznia 2018, o 19:40
autor: Oczko2000
dokładnie najgorszy jest ten moment przełamania lęku który jest cholernie trudny i nie zawsze automatycznie zaskakuje nawet jak człowiek zna te mechanizmy. Parę razy i parę tygodni mnie nerwica w domu zamknęła ale na przykład pomimo tych nieudolnych prób zabijania mnie codziennie zrobiłem lejce na kat A więc da się żyć, da się funkcjonować ;)

Re: Witam ;)

: 8 stycznia 2018, o 11:10
autor: eyeswithoutaface
Oczko2000 pisze:
7 stycznia 2018, o 19:40
dokładnie najgorszy jest ten moment przełamania lęku który jest cholernie trudny i nie zawsze automatycznie zaskakuje nawet jak człowiek zna te mechanizmy. Parę razy i parę tygodni mnie nerwica w domu zamknęła ale na przykład pomimo tych nieudolnych prób zabijania mnie codziennie zrobiłem lejce na kat A więc da się żyć, da się funkcjonować ;)
Pewnie, że się da :) Wszystko kwestią naszego nastawienia! Witaj na forum :)