Strona 1 z 1

Narkotyki i sex

: 4 grudnia 2025, o 18:26
autor: Lichus
:?

Re: Narkotyki i sex

: 4 grudnia 2025, o 19:08
autor: Lichus
Cześć, jestem już dojrzałym gościem i umiem żyć z moją perwersją, zboczeniem, słabością? Z małżonką byliśmy na skraju rozwodu gdy podczas rutynowego seksu z aseksualną małżonką odkryłem jej zboczenie : ewidentnie nasz seks był słyszany przez rodzinę nocującą u nas i to ją podnieciło. Ostatecznie moja teściowa ostentacyjnie wyszła a my wpadliśmy wtedy w szał. Od tej pory co jakiś czas zamykamy się na weekend i robimy dosłownie wszystko. Tylko poczucie zboczenia definiuje nasz seks. Gdy witamina K lub A jest z nami boję się, że nie wrócę z ekstazy. A w tygodniu żyjemy bardziej jak brat i siostra. Wiem, że nasz seks jest zaburzony, ale nie wyobrażam sobie normalnego.

Re: Narkotyki i sex

: 4 grudnia 2025, o 19:23
autor: Lichus
Chyba jestem trochę za ekstremalny, wiem o tym, ale szukałem forum gdzie spotkam kogoś kto przekroczył Rubikon i umie rozmawiać o tym. Moja Pani rozkoszuje się poczuciem poniżenia i jest totalnie bierna i rozkoszuje się swoją grzesznością... och, mógłbym tak długo. Myślałem, że po to są takie fora.

Re: Narkotyki i sex

: 4 grudnia 2025, o 19:23
autor: Lichus
Chyba jestem trochę za ekstremalny, wiem o tym, ale szukałem forum gdzie spotkam kogoś kto przekroczył Rubikon i umie rozmawiać o tym. Moja Pani rozkoszuje się poczuciem poniżenia i jest totalnie bierna i rozkoszuje się swoją grzesznością... och, mógłbym tak długo. Myślałem, że po to są takie fora.

Re: Narkotyki i sex

: 4 grudnia 2025, o 19:23
autor: Lichus
Chyba jestem trochę za ekstremalny, wiem o tym, ale szukałem forum gdzie spotkam kogoś kto przekroczył Rubikon i umie rozmawiać o tym. Moja Pani rozkoszuje się poczuciem poniżenia i jest totalnie bierna i rozkoszuje się swoją grzesznością... och, mógłbym tak długo. Myślałem, że po to są takie fora.

Re: Narkotyki i sex

: 7 grudnia 2025, o 20:19
autor: Vetta
A co jak już wypompujecie z mózgów wszystkie endorfiny i inne dopaminy?

Re: Narkotyki i sex

: 18 grudnia 2025, o 17:37
autor: Pomrocznoscciema
Lichus pisze:
4 grudnia 2025, o 19:08
Cześć, jestem już dojrzałym gościem i umiem żyć z moją perwersją, zboczeniem, słabością? Z małżonką byliśmy na skraju rozwodu gdy podczas rutynowego seksu z aseksualną małżonką odkryłem jej zboczenie : ewidentnie nasz seks był słyszany przez rodzinę nocującą u nas i to ją podnieciło.
Lichus, to co piszesz jest niespójne i takie malo konsekwentne.
Z jednej strony w tytule twojego watku piszesz o narkotykach a w treści twojego postu nie ma nic na ten temat.
Ponadto raz piszesz o aseksualnosci Zony a piec slow dalej o Jej skłonnościach do perwersji.
To chyba jedno z drugim tak nie za bardzo trzyma się kupy?

Lichus pisze:
4 grudnia 2025, o 19:08
……Od tej pory co jakiś czas zamykamy się na weekend i robimy dosłownie wszystko. Tylko poczucie zboczenia definiuje nasz seks. Gdy witamina K lub A jest z nami boję się, że nie wrócę z ekstazy. A w tygodniu żyjemy bardziej jak brat i siostra. Wiem, że nasz seks jest zaburzony, ale nie wyobrażam sobie normalnego.
Przeciez nie krzywdzicie nikogo w ten sposób. Uwazam zatem, ze to wybietnie Wasza sprawa jak wygląda Wasza bliskość (zakładam rowniez, ze nie stwarzacie zagrozenia dla swojego zdrowia Wasza aktywnoscia seksualna).



--------
Pozdrawiam

Re: Narkotyki i sex

: 19 grudnia 2025, o 11:57
autor: NiePalTrawki
Lichus pisze:
4 grudnia 2025, o 19:08
Gdy witamina K lub A jest z nami boję się, że nie wrócę z ekstazy.
Trzeba być starym narkomanem, żeby wyłapać w takim zdaniu wątki o narkotkach

K-koks A-amfa