Strona 1 z 1
Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 19 listopada 2025, o 20:37
autor: Vetta
Bo u mnie tak, że tracę zdolność koncentracji na dłużej, a gdy staram się skupić, to moment się męczę, pojawiają się natrętne myśli, że nic nie ma sensu, marazm, chęć siedzenia w łóżku i najlepiej nie wychodzenia z łóżka, trudność sprawia nawet pójście do sklepu po coś do jedzenia, czasami słuchanie piosenek, które podtrzymują melancholijny nastrój. Kiedyś umiałem jakoś to przełamywać, ale z każdym takim napadem coraz trudniej. Kurde i dzisiaj taki mam dzień. Jak to u Was jest? I czy macie sposoby na przełamywanie tego?
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 19 listopada 2025, o 23:10
autor: Vegeta
"Burza myśli w głowie" wytykanie sobie błędów a nawet wmawianie sobie jaki jestem zły itd. Zamykanie się w sobie, gonitwa myśli, które mają udowodnić jaki jestem zły. Ostatnio zdarza mi się to coraz częściej.
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 23 grudnia 2025, o 16:15
autor: madeleinez
Vetta pisze: ↑19 listopada 2025, o 20:37
Bo u mnie tak, że tracę zdolność koncentracji na dłużej, a gdy staram się skupić, to moment się męczę, pojawiają się natrętne myśli, że nic nie ma sensu, marazm, chęć siedzenia w łóżku i najlepiej nie wychodzenia z łóżka, trudność sprawia nawet pójście do sklepu po coś do jedzenia, czasami słuchanie piosenek, które podtrzymują melancholijny nastrój. Kiedyś umiałem jakoś to przełamywać, ale z każdym takim napadem coraz trudniej. Kurde i dzisiaj taki mam dzień. Jak to u Was jest? I czy macie sposoby na przełamywanie tego?
Cześć, właśnie trafiłam na Twój wpis. Niestety ja mam tak że jak wpadnę w taki stan to nieraz ciężko mi z tego szybko wyjść. Muszę odczekać pewien czas i samo mija. A jak jest teraz u Ciebie?
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 24 grudnia 2025, o 01:06
autor: Michał1988
Stany lękowe to straszne g... Mam tak, że działam na 100% mogę robić wszystko i nagle jakieś uderzenie jakby w potylicę i zaczyna się ogólne osłabienie, i takie uczucie jakbym cały czas był w kasku motocyklowym lub masce, zaraz mierzenie ciśnienia, cukier... Niby wszystko jest ok ale chodzę mega spięty i mam problem z koncentracją, opanowaniem, nie mogę uspokoić się. Nie wiem jak to jeszcze opisać, kiedy mija jest w porządku i nie myślę że miało to miejsce, aż do następnych ataków.
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 24 grudnia 2025, o 20:56
autor: madeleinez
Michał1988 pisze: ↑24 grudnia 2025, o 01:06
Stany lękowe to straszne g... Mam tak, że działam na 100% mogę robić wszystko i nagle jakieś uderzenie jakby w potylicę i zaczyna się ogólne osłabienie, i takie uczucie jakbym cały czas był w kasku motocyklowym lub masce, zaraz mierzenie ciśnienia, cukier... Niby wszystko jest ok ale chodzę mega spięty i mam problem z koncentracją, opanowaniem, nie mogę uspokoić się. Nie wiem jak to jeszcze opisać, kiedy mija jest w porządku i nie myślę że miało to miejsce, aż do następnych ataków.
Hej, napisalam do Ciebie wiadomość:)
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 26 grudnia 2025, o 10:06
autor: Vetta
madeleinez pisze: ↑23 grudnia 2025, o 16:15
Vetta pisze: ↑19 listopada 2025, o 20:37
Bo u mnie tak, że tracę zdolność koncentracji na dłużej, a gdy staram się skupić, to moment się męczę, pojawiają się natrętne myśli, że nic nie ma sensu, marazm, chęć siedzenia w łóżku i najlepiej nie wychodzenia z łóżka, trudność sprawia nawet pójście do sklepu po coś do jedzenia, czasami słuchanie piosenek, które podtrzymują melancholijny nastrój. Kiedyś umiałem jakoś to przełamywać, ale z każdym takim napadem coraz trudniej. Kurde i dzisiaj taki mam dzień. Jak to u Was jest? I czy macie sposoby na przełamywanie tego?
Cześć, właśnie trafiłam na Twój wpis. Niestety ja mam tak że jak wpadnę w taki stan to nieraz ciężko mi z tego szybko wyjść. Muszę odczekać pewien czas i samo mija. A jak jest teraz u Ciebie?
Jeszcze raz cześć (odpisałem na priv). Tu tylko dodam, że ogólnie u mnie lepiej, właśnie, samo minęło, mimo że na święta mam pewne napięcie spowodowane sytuacją rodzinną, to jest w miarę. I tak, u mnie też samo mija i co najwyżej można się trochę przyczyniać, ale tak za pstryknięciem palca żeby przeszło, nie działa. Jak mam możliwość, w takim napadzie staram się dłużej w łóżku być, przeleżeć, obejrzeć coś wyciszającego, w ulubionym stylu. Rozmowa z drugim człowiekiem na głębszy, życiowy, ambitniejszy temat też czasami pomaga.
Re: Jak się u Was zaczyna załamanie nastroju na dłużej?
: 26 grudnia 2025, o 10:10
autor: Vetta
Michał1988 pisze: ↑24 grudnia 2025, o 01:06
Stany lękowe to straszne g... Mam tak, że działam na 100% mogę robić wszystko i nagle jakieś uderzenie jakby w potylicę i zaczyna się ogólne osłabienie, i takie uczucie jakbym cały czas był w kasku motocyklowym lub masce, zaraz mierzenie ciśnienia, cukier... Niby wszystko jest ok ale chodzę mega spięty i mam problem z koncentracją, opanowaniem, nie mogę uspokoić się. Nie wiem jak to jeszcze opisać, kiedy mija jest w porządku i nie myślę że miało to miejsce, aż do następnych ataków.
Masz jakieś sposoby na złagodzenie i rozładowanie tych stanów?