Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Nawrót nerwicy- przyszłość/założenie rodziny

Być może masz jakąś kwestię do poruszenia związaną z nerwicą i lękiem?
A nie wiesz w który powyższy dział dodać temat, bo choćby pasuje to do każdej nerwicy?
Zrób to w takim razie tutaj.
Dział ten zawiera różne tematy, sprawy, wydarzenia w życiu związane z nerwicą i lękiem.
ODPOWIEDZ
Patkawariatka1
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 czerwca 2026, o 16:37

9 czerwca 2026, o 21:30

Cześć jestem tu nowa ;) krótko napiszę o sobie. Mam 24 lata na nerwicę lękową oficjalnie choruje od 17 roku życia. Raz już odstawiłam leki jakieś 3 lata temu na pół roku i nagle wróciła nerwica tak silna że aż straciłam przytomność i przyjechało pogotowie do pracy. Strasznie się wtedy bałam tego zresztą przez cały okres chorowania potrafiłam wpaść w panikę nie biorąc leków nakręcałam się. Objawy moje to duszności zawroty głowy, bole brzucha, ogromny długi płacz, drgawki, poty, bezsenność, niepokój strach itd. Jak biorę leki to nie mam napadów żadnych jestem wyciszona emocjonalnie ;)

W grudniu 2025 odstawiłam znowu leki Alvente. Nawrót nastąpił 2 maja .. obecnego roku. Czułam że coś jest nie tak zrobiło mi się nagle źle na żołądku, dziwne uczucie przeszyło moje ciało i po chwili minęło bo nie spanikowałam (co mnie bardzo zdziwiło) parę dni miałam spokoju po tym epizodzie ale któregoś dnia w pracy miałam zawroty głowy byłam taka słaba niespokojna i wiedziałam że to znowu to ale znowu się nie przestraszyłam. Niestety objawy fizyczne zaczęły być tak silne że jak tylko wracałam do domu to dużo płakałam z bezsilności że to znowu wróciło potrzebowałam wypłakać to złe uczucie. Jak objawy przychodziły to ani razu nie spanikowałam nie nakręcam się już samo mi to minęło jest poprostu złe samopoczucie, płacz różne objawy fizyczne ale już się nie duszę umiem to na chwilę opanować. Myślałam że dam sobie tak rade aż do 20 mają gdzie całą noc nie mogłam spać męczyły mnie somaty do pracy poszłam ledwo żywa... I po tym dniu poszłam na zwolnienie aż do teraz aby odpocząć zrobić jakiś plan działania.

Miało być bez lekow niestety wiedząc że w końcu muszę wrócić do pracy z wielkim żalem i wbrew sobie musiałam sięgnąć po leki bo czułam że długo tak nie pociągnę jeśli wrócę do pracy. Lekarz przepisał mi Asertin jest to niby lek dedykowany dla kobiet w ciąży jest mi mówione prosto w oczu od lekarza ginekologa oraz psychiatry że jeśli będzie taka potrzeba można go brac i nic dziecku nie będzie... jakoś to do mnie nie przemawia ..

Dziewczyny pytanie do Was czy brałyście te leki w ciazy jeśli tak to w jakim tygodniu ciąży czy bez przerwy czy przed porodem odstawiałyście ?próbowałyście może najpierw bez lekow a później w trakcie były przyjmowane jak to u was z nerwicy wyglądało w trakcie ciąży. Jak wy się czułyscie w tym okresie i po.

Czy ktoś na forum może już wyleczył nerwice ?

Chciałabym być mamą bardzo wiem ze jeszcze mam czas że jestem młoda i to mnie pociesza, że dużo może się zmienić, również zaczęłam chodzić na terapię.

Strasznie mnie dręczą myśli że nigdy nie będzie mi dane zostać mamą przez to cholerstwo... albo że znowu odstawie leki i znowu to wróci...
Jedyny plus nawrotu to taki że się już nie boje samej nerwicy tych objawow ze nie panikuję .
Czekam na Wasze podpowiedzi i odpowiedzi na powyższe pytania. Całuję i pozdrawiam was cieplutko
ODPOWIEDZ