Kilka dni lepszych nawet czasem myśli że mi się udało i potem jakaś sytuacja porównanie stres i myśli od nowaFafarafaa33 pisze: ↑9 maja 2025, o 10:54Czy jest tu ktoś kto kilka lat temu zaczął mieć rocd i ma lepsze momenty, ale nadal w tym tkwi ?
Jak wygląda u Was nawrót ?
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Czy ja ją/jego kocham? Zanik uczuć? Strata emocji?
-
kruszyna7733
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 196
- Rejestracja: 10 maja 2018, o 17:45
-
kruszyna7733
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 196
- Rejestracja: 10 maja 2018, o 17:45
Jak sobie z tym radzisz ? U mnie 13 lat ostatnio dramatEvelyn pisze: ↑24 czerwca 2025, o 07:24Hej tak,ja i pewnie wiele innych osóbFafarafaa33 pisze: ↑9 maja 2025, o 10:54Czy jest tu ktoś kto kilka lat temu zaczął mieć rocd i ma lepsze momenty, ale nadal w tym tkwi ?
Jak wygląda u Was nawrót ?
Ja dowiedziałam.sie o swojej chorobie 9 lat temu i nadal w niej siedzę,są super chwilę ,dobre i totalnie źle ,właśnie teraz mam.te źle,przychodzą z nikąd,wystarczy moment i się odpala,zauważyłam również ,,że bardzo się zmieniłam żartuje ,ale.mniej ,cieszę się ,ale nie jak kiedyś ,ostatni atak trwał 2 lata i serio dał.mi.popalic,i chyba dlatego człowiek zmienia się osychicznie
-
kruszyna7733
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 196
- Rejestracja: 10 maja 2018, o 17:45
Po 3 mc macie już problemy w związku ? Że o to chodzisz na terapię ? Behawioralna na natręctwaagataa0303 pisze: ↑21 września 2025, o 16:58Hej.
Jestem tu nowa.
Kilka dni temu odkryłam, że problem w moim relacjach wynika z ROCD. Jestem tym załamana. Mam 30 lat. Zawsze moim marzeniem było założyć rodzinę. Od kilku lat nie mogę nawiązać spokojnej relacji. Pierwszy atak większej paniki miałam około 6 lat temu. Od tego czasu jest jakiś problem w moich relacjach. 3 miesiące temu poznałam fajnego chlopaka. Czułam się szczęśliwa, tęskniłam za nim. Jednak gdzie zaczął rozmawiać o wspólnym życiu dostałam wielkiego lęku i w jedną chwilę poczułam, że przestał mi się podobać. Spotykamy się weekendami, bo chciałam dać szansę tej relacji. Kilka dni temu odkryłam, że to prawdopodobnie związane jest z ROCD. Widziałam się z nim w ten weekend i wyglądało to tak że uczucie wielkiego lęku przeplatało się a chęcią płaczu lub stanami depresyjnymi. Nie wytrzymam tego stanu. Mysle, ze zakoncze tę znajomość chociaż wiem, że łatwo nie będzie. Moim zdaniem już nigdy nie będę w żadnej dobrej relacji. Czy komuś pomogła jakaś terapia? Aktualnie chodzę na terapię w związku z problemami w związku. Chodzi mi o konkretny nurt jaki może pomóc, jeżeli aktualna terapia nie pomoże. Czy w ogóle komuś udało się to pokonać?
