ZMORA NOCNA POMOCY

Być może miałeś jakieś nieciekawe przeżycia, traumę i chcesz to z siebie "wyrzucić"?
Albo nie znalazłeś dla siebie odpowiedniego działu i masz ochotę po prostu napisać o sobie?
Możesz to zrobić właśnie tutaj!

Rozmawiamy tu również o naszych możliwych predyspozycjach do zaburzeń, dorastaniu, dzieciństwie itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 5 czerwca 2017, o 11:25

Hej kochani. Tak jak w tytule, chcialam zapytac Was o zmore nocną. To co przezylam dzisiejszej nocy było jednym z najgorszych co mnie w zyciu spotkało. Nie dosc ze w ciagu dnia mecze sie z objawami psychicznymi nerwicy to jeszcze w trakcie snu cos nie daje mi spokoju. Do rzeczy...

Snilam, nagle jakby ten sen sie przerwal, jakbym sie z niego wybudzila, mialam swiadomosc ze leze w lozku, juz nie widzialam zadnego innego obrazu ale to był dalej chyba sen, uslyszalam czyjes kroki idace do mojego pokoju, chcialam wyjsc ze snu, robilam wszystko zeby sie obudzic ale nie zdarzylam, poczulam nad sobą jakąs osobe, jakas siłę ktora nagle zaczęła mnie dusic, jakby chciala mnie podniesc, probowalam raz krzyknac ale to nic nie dało, nie mogłam, dopiero za drugim razem wydalam z siebie jakis dziwny dzwiek po czym obudzialam sie. Spanikowana wybieglam na papierosa, było przed 4, slyszalam jakies odgłosy mysle TO JUZ KONIEC MAM SCHIZOFRENIE, uslyszalam jak ktos wchodzi do bramy, myslalam ze zaraz zemdleje ze strachu, nagle wychodzi pani sprzatajaca aby zaniesc rzeczy do piwnicy... do tej pory nie wiem czy naprawdę ja widzialam, bylo przeciez przed 4... moze to poczatek schizofrenii, teraz boje sie spac, nie wiem czy to co widze jest prawda czy sobie zmyslalam, BOJE SIE. Dodam ze takie zmory miałam wczesniej ale nie tak silne

xMartin0070
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 7 września 2016, o 20:34

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: xMartin0070 » 10 czerwca 2017, o 13:05

To przez stres. Ja mam na przykład obawy że moge być homo, to mi się śni.. no co tu dużo mówić. To była po prostu zmora nocna, sen. Schizofrenii na pewno nie masz, oni nie wiedzą że ja mają wiec to jest strasznie nie logiczne tym się pocieszaj, też miałem taki okres czasu że nerwica chciała mi wmówić że mam schizofrenię więc cie rozumiem i wiem że często się nie da tych myśli opanować dlatego je po prostu olej i bedzie dobrze możesz jeszcze na przykład pooglądać vlogi na yt od osób chorych na schizofrenie i zobaczysz jaką nerwica nam robi wodę z mózgu, ale jak masz sie tymi filmami nakręcić to to pierdol. Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: Kretu » 10 czerwca 2017, o 13:07

Czasami się to zdarza, śpij po prostu na brzuchu.. wiele osób tego doświadczało, niby wszystko widzisz ale nie możesz się ruszyć i wybudzić :) spałaś na plecach tak?
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.

xMartin0070
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 7 września 2016, o 20:34

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: xMartin0070 » 10 czerwca 2017, o 13:44

Kretu pisze:
10 czerwca 2017, o 13:07
Czasami się to zdarza, śpij po prostu na brzuchu.. wiele osób tego doświadczało, niby wszystko widzisz ale nie możesz się ruszyć i wybudzić :) spałaś na plecach tak?
Nie jestem pewny ale jak sie nie umiesz ruszyć to chyba paraliż senny, podobno bardzo dużo ludzi tego doświadcza

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 11 czerwca 2017, o 17:30

Tak, zawsze zdarzało mi się to gdy spałam na plecach. Czesto udawało mi się przed nią uciec jakby w ostatnim momencie. Chodzi o to ze czuje sie teraz zagrozona, bałam sie wlasnego łóżka i dopiero po 3 dniach do niego weszłam, na drugi dzien wkrecilam sobie ze mam schizofrenie, nie wierzyłam w to co widze, patrzyłam czy ludzie na ulicy normalnie patrzą na mnie. Sama zmora była tragicznym przezyciem, nie chodzi o to ze nie mogłam sie ruszyc. Swiadomosc tego ze działo sie cos tak strasznego na co nie miałam wplywu, sam fakt ze SLYSZALAM I CZULAM COS CZEGO NIE BYŁO, czulam sie bliska schizofrenii i ciesze sie, ze nie moglam otworzyc oczu bo halucynacje by mnie juz chyba "pogrzebaly". Oczywiście weszlam na internet i przeczytałam ze takie cos moze prowadzic do nerwicy (nadmiar stresu przez spotkanie ze zmora, moze wywolac pierwsze ataki) lub schizofrenie (przychodzi zmora, pojawiają sie halucynacje potem juz wiadomo... czlowiek zaczyna w toogóle wierzyc). Nie powiem, ubolewam nad soba bo w dzień cały czas sie mecze, natretne mysli, uczucie ze umarlam, depresja, myśli samobójcze, dyskomfort zycia do tego nawet w nocy nie mam spokoju, przezywam "chwilową schizofrenie" po ktorej ciezko dojsc do siebie... po tym incydencie tak sie balam ze przysiegam ze budzilam sie co godzine, sprawdzalam czy jest wszystko okej, patrzylam na godzine ile jeszcze snu mi zostalo (jakbym spala z przymusu, musialam ale nie chcialam, balam sie), kiedy mama zrobila tylko krok zeby mnie pryzkryc zerwalam sie w sekunde na rowne nogi... boje sie po prostu, boje sie kolejnego razu, konsekwencji tego

Awatar użytkownika
Lorena
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 3 maja 2017, o 11:52

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: Lorena » 12 czerwca 2017, o 15:27

Na pewno nie masz schizofrenii, myślę podobnie jak Martin, że to co Ci się przytrafiło to klasyczny paraliż senny. To naturalne zjawisko, chociaż na pewno nieprzyjemne. Najważniejsze to nie wpadać w panikę, podobno niektórym pomaga skupienie uwagi na jakiejś części ciała i próba poruszenia nią ( np palcem u nogi lub ręki)

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 12 czerwca 2017, o 17:02

To tylko wydaje sie takie proste, ale w praktyce juz gorzej... kiedy to przychodzi, jestem jakby miedzy swiatem realnym a snem, w jakims stopniu sie niby budze, czuje panike, strach (mimo ze przeciez mysle ze sie obudzialam), wystarczą 2 sekundy i słyszę tak głośne kroki, nie moge otworzyć oczu a to cos do mnie podchodzi, czuje nie tylko czyjaś obecność obok, ale i to ze mnie szarpie, jakby chciało mnie podniesc, w takim stanie nie potrafię zbytnio skupic sie zeby z tego wyjsc, ta panika, to uczucie jakby zabieralo myślenie na chwile, jest sam strach, swiadomosc ze cos po Ciebie idzie, cos Ci zrobi a Ty nie mozesz nic zrobic, myslisz ze to dzieje sie naprawde, słyszysz/widzisz/czujesz, boje sie samego spotkania ze zmorą, a w nasteonej kolejnosci ze zaczne wierzyc w to co przezywam kiedy ona przychodzi

Awatar użytkownika
ryqez94
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 14 czerwca 2017, o 23:02

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: ryqez94 » 15 czerwca 2017, o 11:17

Hej!

Jest to zdecydowanie paraliż senny - opowiem Ci o tym więcej :) Zaczynając swoją przygodę ze świadomym śnieniem, bardzo często go doświadczałem i nauczyłem się go kontrolować.

Kiedy nasze ciało zasypia, umysł zakłada na nas blokadę w postaci właśnie "paraliżu" - by doświadczając czegoś intensywnie w trakcie snu, nie zrobić sobie krzywdy w postaci intensywnych ruchów itp.

Czasami zdarza się, że stres/inne bodźce wpływają na nas tak mocno, że nasze fazy snu rem/nrem są zaburzone i zdarza się nam obudzić jeszcze będąc pod wpływem tego paraliżu. Kiedy stajesz się tego świadoma i doświadczasz wszystkich tych rzeczy, które opisujesz - to jeszcze jest sen! :)
Halucynacje wzrokowe, słuchowe, koszmary nocne i inne rzeczy - wszystko to jest wytworem naszego umysłu, który nie myśli racjonalnie, a my doświadczamy tego świadomie, niestety.

Jak to pokonać? Wystarczy, że skupisz się i poruszysz najdrobniejszą częścią swojego ciała. Mały palec u ręki lub u nogi. Gdy tylko to zrobisz, cały paraliż minie, przeciągniesz się, uśmiechniesz :)

Jest to zupełnie naturalne i pomimo swojej intensywności, nie masz się czego obawiać. Gdy poczytasz więcej o snach świadomych, lepiej zrozumiesz ten mechanizm. Zadbaj o swój stres, by Ci nie przeszkadzał we śnie!

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej - służę pomocą!

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 15 czerwca 2017, o 14:16

Moj stres przeszkadza mi w ciagu dnia a w nocy to juz w ogóle, wystarczy ze robi sie ciemno a mi juz odwala, od razu zmienia się obraz i moje zycie, spiac potrafię się budzic co godzinne, albo codziennie budzic się z rana kolo 4/5. Kazdy stres ktory trwa długo powoduje w organizmie zle zmiany, u mnie od grudnia jest codziennie wiec nie dziwie się ze nawet noce sa niespokojne.

Awatar użytkownika
eiviss1204
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 492
Rejestracja: 2 stycznia 2017, o 17:22

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: eiviss1204 » 15 czerwca 2017, o 14:19

NerwowaSzeregowa pisze:
15 czerwca 2017, o 14:16
Moj stres przeszkadza mi w ciagu dnia a w nocy to juz w ogóle, wystarczy ze robi sie ciemno a mi juz odwala, od razu zmienia się obraz i moje zycie, spiac potrafię się budzic co godzinne, albo codziennie budzic się z rana kolo 4/5. Kazdy stres ktory trwa długo powoduje w organizmie zle zmiany, u mnie od grudnia jest codziennie wiec nie dziwie się ze nawet noce sa niespokojne.
Zaczęłaś brać leki ?

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 15 czerwca 2017, o 16:32

Nie jeszcze, powoli sie przelamuje zeby znowu chwycić się jakiegos leku

Awatar użytkownika
aveno
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 193
Rejestracja: 18 sierpnia 2015, o 15:38

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: aveno » 15 czerwca 2017, o 23:01

Ryqez94 dobrze to wytlumaczyl. Kiedys o tym czytalam i znalazlam nawet artykul gdzie tlumaczyli naukowo, ze tak powiem, dlaczego podczas paralizu np slyszy sie kroki, widzi sie cos. Neurolodzy wykonywali badania na ludziach podczas paralizu i jak wtedy zachowuje sie mozg. Ale nie wytlumacze Ci dokladnie bo już nie pamietam. Chodzi o to, ze cialo spi a mozg sie juz wybudzil i wszystkie te "omamy" i wrazenia to wytwor mozgu na zagrozenie. I paradoksalnie im bardziej bedziesz o tym myslec i sie stresowac tym czesciej sie to moze pojawiac. Moze jakies ziola na uspokojenie przed snem?

Wszedzie tez polecaja, zeby postarac sie ruszyc palcem u nogi czy ogolnie postarac sie poruszyc albo zaczac głęboko oddychac i powinno puscic.

Mi sie raz przytrafilo, spalam i sie obudzilam, ale nie moglam otworzyć oczu ani sie poruszyc i chyba to, ze nie spanikowalam sprawilo, ze mnie zaraz puscilo. Pamietam, ze moglam poruszac tylko ramionami albo mi sie wydawalo, staralam sie z całych sil poruszyc i otworzyc oczy, trwalo to chyba kilka sekund, ale przyjemne nie bylo.

Także Cie rozumie, ale to nie żadna schizofrenia ani omamy :)
Najlepiej spac na boku :)
Damaged people are dangerous, because they know they can survive.

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 16 czerwca 2017, o 01:05

Tak jak juz pisałam, mialam tak nie raz, za kazdym razem było to bardzo nieprzyjemne uczucie, udawało mi sie tez przed nią uciec jakby jeszcze we snie, czasami sie z nią spotkałam, ale pierwszy raz słyszałam i czułam cos tak strasznego, dopiero 3 dni po tym zaczęłam spac w swoim łóżku... spanie na boku nie pomoze bo w nocy i tak sie przerzuce na plecy 😂 za kazdym razem jak za sypiam mysle o tym i specjalnie spie na brzuchi, wiem ze to wroci i dlatego dalej zasypiam w stresie, dziękuję za odpowiedzi postaram sie do nich stosowac kiedy znowu mnie to spotka. Po prostu boje sie ze przy omamach zaczne w nie wierzyc co pociagnie za sobą właśnie schizofrenie 😩

Awatar użytkownika
NerwowaSzeregowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 1 marca 2017, o 19:58

Re: ZMORA NOCNA POMOCY

Post autor: NerwowaSzeregowa » 16 czerwca 2017, o 01:06

NerwowaSzeregowa pisze:
16 czerwca 2017, o 01:05
Tak jak juz pisałam, mialam tak nie raz, za kazdym razem było to bardzo nieprzyjemne uczucie, udawało mi sie tez przed nią uciec jakby jeszcze we snie, czasami sie z nią spotkałam, ale pierwszy raz słyszałam i czułam cos tak strasznego, dopiero 3 dni po tym zaczęłam spac w swoim łóżku... spanie na boku nie pomoze bo w nocy i tak sie przerzuce na plecy 😂 za kazdym razem jak zasypiam mysle o tym i specjalnie spie na brzuchu, wiem ze to wroci i dlatego dalej zasypiam w stresie, dziękuję za odpowiedzi postaram sie do nich stosowac kiedy znowu mnie to spotka. Po prostu boje sie ze przy omamach zaczne w nie wierzyc co pociagnie za sobą właśnie schizofrenie 😩

ODPOWIEDZ