Święty Graal leczenia DP/DR

Materiały wyjaśniające jak powstają i działają mechanizmy derealizacji i depersonalizacji oraz jak łączą się one z innymi zaburzeniami.
Czyli uświadamianie sobie z czym mam do czynienia a zarazem jak należy zaburzenie traktować, jak "wychodzić" z niego itp.
Regulamin forum
Uwaga! Attention! Achtung! 注意广告!
Ten dział poświęcony jest materiałom forumowym, służą one "do odczytu" czyli nabywania informacji i ewentualnie komentarza. Nie opisuj tu swojej historii, objawów i nie zadawaj pytań o zaburzenia.
Jeśli masz taką potrzebę przejdź na stronę główną forum - Kliknij - do sekcji FORUM DYSKUSYJNE, tam masz dostępnych wiele działów do rozmów, pytań itp.
Zablokowany
Awatar użytkownika
1987
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 200
Rejestracja: 17 stycznia 2016, o 19:23

Święty Graal leczenia DP/DR

Post autor: 1987 » 16 marca 2017, o 21:36

Hej. Więc tak, jest to tłumaczenie poradnika pewnej osoby z chyba największego forum strictle dotyczącego DD. Został napisany bodajże w 2007 czyli dokładnie 10 lat temu. Niestety user ten nie istnieje już na tym forum. Linki do tego poradnika były już wklejane na zaburzonych, ale są po ang i wiem że wiele osób nie ma ochoty bawić się w translatory. Właściwie porady które są poniżej istnieją już na forum od dawna, a jednak poradnik jest trochę inaczej napisany, i dobrze. Jest wiele osób które męczą się z dd latami nie wiedząc co ze sobą zrobić, myślą że już wszystko wiedzą a jednak efektów nie ma. Prawdopodobnie coś nie trybi w działaniu, jakiś element haczy lub spowalnia. Trzeba uderzać pod różnymi kątami. Czasami jedno dobrze zbudowane zdanie potrafi "oświecić", zapalić lampkę. Od przybytku głowa nie boli :) Poradnik został trochę przebudowany z racji tego że jest tam dużo technicznego slangu autora i nie byłem w stanie przetłumaczyć tego dosłownie dlatego mogą pojawić się łopatologiczne zdania(patrzeć z przymrużeniem)
Poradnik jest bardzo krótki jak na ilość zagadnień jakie tu są, i taki właśnie ma być.
Święty graal leczenia DP/DR

1)Akceptacja
2)Odpuszczenie
3)Przenoszenie uwagi
4)Skupianie uwagi na świecie zewnętrznym(rzeczywistości) i wchodzenie z nią w interakcje
5)Uspołecznianie się
6)Zderzanie się twarzą w twarz ze swoim strachem i zakopywanie smutków
7)Właściwe jedzenie
8)Spanie/Ćwiczenia
9)Zmiana wzorców myślenia
10)Ponowne wejście w rzeczywistość i nigdy nie patrzenie w tył


Wygląda tak łatwo prosto i w pewnym sensie jest. Druga strona medalu to ciężka praca.
Jednakże jest to rzeczywiście jedynym lekarstwem, które każdy z DP/DR powinien wykonać żeby wyzdrowieć.
Nigdy nie będzie żadnej magicznej pigułki, więc weź moje słowa do siebie, wylecz się samemu i żyj długo i szczęśliwie w rzeczywistości.

1)AKCEPTACJA

To jest prawdopodobnie najtrudniejsze, jedna rzecz to przyjęcie do wiadomości i bycie świadomym twojego cierpienia przez DP/DR.
Myślę, że każdy, kto czytał książkę o DP/DR przyjmie fakt że jest w czarnej dupie i ma DP/DR.
Oczywiście możemy zaprzeczyć temu i walczyć z tym, z całą energią i czasem.
Akceptacja wydaje się klęską, cholera, jestem udupiony. To nie o to chodzi.
Akceptacja oznacza przestać walczyć z całą naszą mocą, to pierwszy krok do uzdrowienia(wygląda szablonowo?) to właśnie wygląda.
Zanim nie zaakceptujesz(jeszcze raz, nie przyznanie tylko ZAAKCEPTOWANIE faktu że masz DP/DR) proces leczenia nie nastąpi.
Jest to także pierwszy krok od odpuszczania.
Akceptacja nie jest łatwym procesem, ale dość szybkim. Po prostu wymawiaj głośno ze zrozumieniem: "Akceptuje że mam DP/DR, i wiem że niezwariowałem, jest to czasowa

niewygoda i akceptuje że tak mam"
"To" chce żebyś nadał mu uwagę, ale Ty masz zaakceptować że to jest obecne i mieć to w dupie.
To jest jak awanturnik który zaczepia inne dzieci w szkole, jeśli walczą/nadają mu uwagi to będzie wracał. Jeśli go zignorują, nie będzie takiego samego skutku więc

awanturnik odejdzie.
Bardzo podobnie jest z natrętnymi myślami i DP/DR, więc zaakceptuj to, a wkrótce będziesz gotów "odpuścić".

2)ODPUSZCZANIE

To jest następny krok w procesie uzdrawiania, mający poprowadzić do odpuszczenia.
Odpuść kwestionowania, filozofowanie, martwienie się, niepokojące myśli i zastanawianie się "A co jeśli?" "czy to możliwe że?" "ale" itd.
Odpuszczanie jest czymś innym niż ignorowanie, ignorowanie to zmuszanie samego siebie do nienadawania uwagi co faktycznie oznacza że nadajesz temu uwagę.
Odpuszczanie oznacza pozwolić naprawdę odejść czemuś bez wracania do tego za 10 minut.
Z etapem "Odpuszczania" miałem ogromne ilości kłopotów i mogą to potwierdzić najblizsi znajomi.
Po prostu nie mogłem odpuścić, myślałem że przeczytałem wszystkie informacje w każdym temacie jaki jest w internecie, serio.
Google nie jest już moim przyjacielem tylko wrogiem.
Odpuszczanie jest oczywiście procesem, to nie jest coś co uda się zrobić czytając te zdania i mówiąc "OK ODPUSZCZAM TE IRRACJONALNE LĘKI" i jesteś uzdrowiony. Nie, to jest

proces.
Musisz przyjąc stosunek żeby się za bardzo nie pierd...ć z tymi myślami.
Oznacz je tabliczką "MÓJ UMYSŁ PRZESYŁA MI FAŁSZYWE INFORMACJE JESZCZE RAZ" i pozwól im odejść.
Na początku to jest trudne, ale po jakimś czasie staje się łatwiejsze.
Tak samo jest w leczeniu OCD(obsessive-compulsive disorder) i to faktycznie zmienia sposób myślenia w głowie więc także zmienia równowagę chemiczną mózgu. To może brzmieć

coś jak "umysł nad materią", ale to nie umysł, to materia w twoim mózgu. Zostało to udowodnione naukowo, jest to starożytna wiedza buddyjska.
Odpuszczanie prowadzi do następnego tematu, nienadawania uwagi, która jest niezbędna w odpuszczaniu. Jeśli będziesz tylko siedzieć bezczynnie, odpuszczanie jest niemal

niemożliwe.
To tak, jakby starać się rzucić nałóg palenia cracku sprzedając go jednocześnie kilogramami.

3)PRZENOSZENIE UWAGI

Jest to najbardziej fundamentalna droga do uzdrowienia z Ataków paniki, depresji, OCD itd.
Nienadawanie uwagi jest trudne, zwłaszcza kiedy nie jestes podłączony z otaczającym cię środowiskiem.
Roproszenie uwagi oznacza po prostu przenosić twoje skupienie z DP/DR na COKOLWIEK.
Nie obchodzi mnie czy jest to śpiewanie Britney Spears "Hit me baby one more time" albo skakanie pod zimnym prysznicem.
Przeniesienie uwagi jest kluczem do odpuszczania, które jest kluczem do "ożywienia/uzdrowienia" Przeniesienie uwagi jest kluczem do drzwi zarówno twojej duszy(samego siebie)

i rzeczywistości dla ofiar DP/DR.
Za każdym razem kiedy złapiesz się na ruminacjach(rozmyślaniu) nad jakimiś głupimi filozoficznymi pytaniami WSTAŃ i przebiegnij w koło domu 5 razy i zrób 20 pompek.
Wylej wiadro z zimną wodą na głowe i posprzątaj pokój.
Puść piosenke i śpiewaj do niej, obejrzyj ekscytujący film (nie jakiś nudny za którym będziesz podążać tylko taki który zmusi twój umysł do myslenia).
Coś/Wszystko co wiąże się z odciągnięciem skupienia od konfliktu wewnętrznego umysłu na zewnątrz do zewnętrznej rzeczywistości.
Byłby to dobry moment, aby zacząć uczyć się nowych rzeczy, znaleźć nowe hobby itp.
Nie mogę podkreślić, jak ważne jest 24/7 odwrócenie uwagi od DP/DR dla zdrowienia.
Albo to, albo jesteś skazany, proste. Szczera prawda.

4)WRACANIE Z UWAGĄ Z POWROTEM DO ZEWNĘTRZNEGO ŚWIATA/RZECZYWISTOŚCI I INTERAKCJA Z NIM

Teraz, gdy odpuściłeś irracjonalne myśli, przeniosłeś uwagę z DP/DR nadszedł czas na wejście do rzeczywistości i interakcja z nią ponownie. Koniec izolacji, zakładam się że

większośc z was spędza 6+ godzin dziennie przed komputerem skupiając się na ekranie i następne 2 godziny przed telewizorem, a reszta w łóżku.
Jak zgadłem? ponieważ robiłem dokładnie to samo przez ostatni rok.
Izolacja jest najgorsza, jest to udowodnione, że może prowadzić do syndromu sylopsyzmu i stanów derealizacji. NASA bada to i studiuje sposoby pokonania tego w podróżach

kosmicznych, gdzie otoczenie astronautów jest bardzo mało zmienne, dla bezpieczeństwa żyją oni w całkowicie kontrolowanym środowisku.
Obecnie szukają sposobów do zwalczania tego poprzez rośliny, które rosną bez interwencji człowieka, zwierzęta i generatory liczb losowych itd.
W swoim domu jesteś w kontrolowanym środowisku niezmiennym, co oznacza brak niespodzianek, żadnych zmian, żadnych wyzwań i dlatego nie ma poczucia rzeczywistości.
Dopiero wtedy, gdy twoja fantazja/nadzieje/oczekiwania są inaczej zweryfikowane przez rzeczywistość wtedy uczysz się radzić i ją obsługiwać.
Więc jak mamy wchodzić w przerażające "nieznane" bez uszkodzenia, zabicia się albo zwariowania?
Najpierw obejrzyj ten film (wszyscy spirytualiści go pokochają, dla ateistów po prostu oglądaj relaksującą piękną naturę i zachęcające przesłanie)
(niestety link do filmu został wykasowany z forum)
Teraz zdaj sobię sprawę że to nasz strach, piękna natura i świat jest tutaj dla nas aby go odkrywać i doświadczać. Z regóły żyjesz(jeśli masz szczęście) 75 lat. Oznacza to,

że dla większości z nas 30-50%+ tego czasu jest za nami.
Kolejnym faktem jest to, że śpimy 1/3 naszego życia, to oznacza że nie możemy marnować czasu na to głupie niedorozwinięte zaburzenie i siedzieć samotnie w pokoju, zabijając

siebie samych emocjonalnie, psychicznie i osobiście.
Proponuję zacząć powoli, wychodząc na zewnątrz, jeśli nie jesteś w dużym mieście, chodź na spacery w przyrodzie będzie to wspaniałe uziemiające doświadczenie. Słuchanie

śpiewu ptaków, obserwując płynące strumyki, drzewa kołyszące się na wietrze, czując świerze powietrze i obserwując wieeelki wieeelki świat nad którym nie ma absolutnie

żadnej kontroli i to jest kompletnie prawdziwe, naturalne i niezależne od umysłu. (To jest fakt któremu ufam po przestudiowaniu filozofa Ayn Rand)
Wiem, buddyści mogą się nie zgodzić, ale poważnie celem pierwotnym jest świat, twoja świadomość jest drugorzędna i jest bezpośrednim wynikiem ewolucji i doboru naturalnego.
To matka ziemia, a my jesteśmy jej dziećmi.
Poczuj radość z przynależności, na zewnątrz jest mnóstwo zapachów/smaków które przywróca Ci wspomnienia i "poczucie siebie"
W każdym razie, pobyt w kontrolowanym środowisku(SafeZone) zwiększa wiarę w twoje głupie urojenia myślowe(nie staną się prawdziwe, nigdy nie będą, ale to wydaje się bardziej

realne, więc czujesz się bardziej nierealnie).
Więc wyjdź, potrzebujesz trzęsienia ziemi w przerażającym niekontrolowalnym realnym świecie, aby wrzucić Cię z powrotem do rzeczywistości.
Staraj się nie tylko obserwować biernie, w zamian poczuj skrzydła, porzucaj jakieś kamienie do rzeki, spaceruj i czuj grunt pod tobą, obserwuj zmiany na niebie, obserwuj

otoczenie itd.
Wiem że ludzie wydają się dziwni dla ciebie w tej chwili, twarze wydają się martwe/kreskówkowe
Jeśli masz bezlitosne DR wydaje się tobie że ludzie nie mają umysłów, nie ma w nich osobowości, ale spójrz w lustro także nie widzisz własnego umysłu.
Ich umysły istnieją i będziesz mógł to zrozumieć ponownie kiedy wrócisz do rzeczywistości w pełni świadomy i przebudzony.
Zacznij od małych rzeczy, świetnie jeśli masz jakieś zwierzęta, szczególnie kota, ponieważ są one skupione na sobie i mają Cie w dupie, możesz zobaczyć że mają swój własny

umysł i robią co im się podoba, przy okazji są urocze w cholere.
Odkryłem, że łatwiej połączyć się ze zwierzętami w stanie DP/DR, są takie pełne życia, inne i nieprzewidywalne w porównaniu do nas.
Spróbuj także poruszac się do nowych miejsc, coś nieprzewidywalnego i nowego jest najlepszym sposobem do zabijania DP/DR.
To przerażające więc nie będziesz chciał tego robić, ale to jedyna rzecz jakiej potrzebujesz, nie jest to ironiczne?
Zrób to, poważnie.

5)USPOŁECZNIANIE

Po tym jak udało się tobie wyjść z domu, znów zaufać realności i zacząć zdawać sobię sprawę że to jest właśnie rzeczywistość/przypadkowość i nie masz nad tym żadnej

kontroli, uspołecznianie jest kolejnym krokiem i najważniejszym z nich wszystkich.
Nigdy przenigdy nie zdasz sobię sprawy że ludzie istnieją przez studiowanie evolucji, oglądanie eksperymentów i skanów mózgu. Dowiesz się tego intelektualnie, ale nie bez

doświadczania tego w rzeczywistości.
Aby to zrobić trzeba spędzać więcej czasu ze starymi przyjaciółmi i nowymi ludzimi.
Z jakiegoś dziwnego powodu bardziej znajomi ludzie są w rzeczywistości bardziej nieznajomymi ludźmi oczywiście gdy jesteś w stanie DP/DR.
Przypuszczam że musi to mieć coś wspólnego mechanizmem obronnym w twoim mózgu który odcina się chroniąc Ciebie, ale to i tak jest bardzo ważnym krokiem w świecie DP/DR aby

uświadamiać sobie że na prawdę są tam inni ludzie na zewnątrz.
Nie jesteś sam, to przywróci rzeczywistość do Ciebie na tak wiele sposobów, to największy czynnik prowokujący z nich wszystkich.
Uspołecznianie także przywróci tobie zdrowy rozsądek, powoli, ale z pewnością będzie to bardzo pomocne.
Nie mów im o swojej DP/DR, jeśli spytają o co chodzi powiedz im że jesteś trochę przygnębiony, zestresowany albo zmęczony, nie wchodź w szczegóły.
Kiedy jesteś z innymi staraj się w ogóle na tym nie skupiać. Spróbuj skupić się na teraźniejszości i rzeczywistości, nie na swoim złudzeniu i bojaźliwych fantazjach.
Zachowania antyspołeczne i izolacja podczas DP/DR jest jak gra w rosyjską ruletkę z załadowanymi wszystkimi komorami. To prostopadłe samobójstwo.

STAWANIE TWARZA W TWARZ ZE SWOIM STRACHEM I ZAKOPYWANIE SMUTKÓW

Najlepszą analogią do tego jest: utknąłeś w niekończącym się tunelu do którego sam wszedłeś
Każdy strach, który zaatakował twój umysł z którym próbujesz walczyć i ignorować wprowadza Cię w głąb tunelu w którym nie widać żadnego światła na końcu, a kiedy myslisz że

jednak jest okazuje się że to pociąg.
No ok, więc zmierzmy się z tym pociągiem(strach), a następnie, niech Cię zabije. Musisz umrzeć kilka razy w tym procesie.
Po chwili pociąg ciągnie twoje ciało z tunelu, a Ty powstajesz z popiołów niczym feniks.
Obawy nie bądą już na ciebie wpływać i będziesz w stanie je przezwyciężyć oraz uświadomić sobie jak irracjonalne i nieistniejące są rzeczy których się obawiałeś.
Jeśli boisz się śmierci to nie znaczy że masz iść do łazienki i rozciąć nadgarstek dzięki czemu spojrzysz "śmierci w twarz".
Oznacza to po prostu "nie obchodzi mnie to jeśli umrę", ale musisz to zrozumieć nie tylko powiedzieć.
Śmierć jest prawdziwa, ale to nie jest w teraźniejszości więc nie martw się o to.
Inne egzystencjalne filozoficzne bezsensowne myśli w ogóle nie istnieją, więc stawanie w ich obliczu jest inne, tutaj trzeba udawać że to prawda przez chwilę, aż twój umysł

zda sobię sprawę że to nieprawdziwe i możesz wtedy to odpuścić albo pominąć i iść prosto do części o "odpuszczaniu".
Niech myśli zajmują umysł, nie zwracaj na nie uwagi, przyznaj że są.
Nie masz się zgadzać czy niezgadzać, po prostu "pozwól im być", zagłodź je na śmierć.
Za każdym razem kiedy spróbujesz je zaatakować albo je "rozwiązać" dajesz im dużego cheeseburgera z frytkami na swój rachunek(w przenośni to twoje życie) więc pieprzyć tego

zamiatacza ulic niech wymrze z głodu.
Przetrwają najsilniejsi =P
Jeśli jak ja przeszedłeś traumatyczne wydażenia, takie jak utrata bliskich lub innych podobne traumatyczne doświadczenia to stawianie im czoła jest świetnym terapeutycznym

sposobem na zdrowienie.
Ostatni raz czułem rzeczywistość i emocje napotykając mój głęboko pochowany smutek przez tragicznąć śmierć mojego taty, który wystąpił tuż przed DP/DR, podejżewam że był to

duży wkład wyzwolenie tego stanu.
Stawanie w obliczu tego było jak uwalnianie emocji z klatki i było przytłaczające, lecz zaprowadziło mnie to w ułamku sekundy z powrotem do mojego ciała i rzeczywistości.
Nawet jeśli trwało to tylko kilka sekund, to była pierwsza "nadzieja" dla mnie od miesięcy.
Iska światłą w niekończącym się labiryncie pustych ciemnych tunelach DP/DR.
Płacz bez emocji nie daje żadnego efektu, trzeba przywołać przyczynt emocjonalne i je uwolnić.
Pamiętaj, twój mózg odciął to od Ciebie żeby Cię chronić przed przytłaczającymi emocjami, ale nie zdaje sobie sprawy że niebezpieczeństwo już minęło i może odpuścić więc

musisz mu przypomnieć i szturchać aż sobie zda sprawę.
To będzie trudne, ale kluczowym procesem w twojej drodze do wyzdrowienia.

PRAWIDŁOWE JEDZENIE

Podczas badania zaburzeń lękowych odkryłem że to co jemy przyczynia się do naszej sytuacji w której się znajdujemy.
Nasze mózgi to miliardy miliardów neuronów, które są połączone za pomocą osłonki melinowej,
Ludzie doznali uszkodzeń przez co arkusze mieliny zostały rozdarte co jest głowną przyczyną zaburzeń.
W razie prawidłowe jedzenie może pomóc to leczyć więc jest to duży czynnik przyczyniający się do gojenia i regeneracji.

Sugeruję taki taki reżim jedzenia:

Olej z pierwiosnka: 2 kapsułki rano ze śniadaniem, 2 po południu z obiadem, 2 wieczorem z kolacją(muszą być brane z białkiem przez co są bardziej absorbowane przez organizm)
Olej z pierwiosnka jest świetny w odbudowie arkuszów mieliny, także układu nerwowego.

Olej rybny: 1 przed snem
Olej rybny jest prawdopodobnie najbardziej znanym naturalnym suplementem który pomaga leczyć uszkodzenia mózgu, mgły umysłowej czy schizofrenii itd.

Kompleks witamin: 1 tabletka rano

Witamina B: 1 tabletka rano(witaminę B opisywano na kilku forach OCD na których byłem jako świety suplement do tego aby zmniejszyć hałas myslowy w głowie)

Cynk: cynk jest świetny dla mentalnego zdrowia i bardzo zdrowy ogólnie, 1 kapsułka ramo i jedna przy kolacji to wszystko co jest potrzebne.

Olej lniany: 1 kapsułka dziennie

Podejrzewam, że w bardzo wniewielu przypadkach "sam" reżim jedzenia może wyeliminować DP/DR (choć niektóre raporty ludzi zmieniających swoje nawyki jedzenie/suplementy

"magicznie" zostali wyleczeni z mgły mózgowej i DP/DR).
Również jedzenie prawidłowego pokarmu jest zdrowe, owoce, warzywa, białe mięso itd. tak to brzmi prawie jak jakieś szkolenie na temat zrzucania wagi, ale logicznie jedzienie

zdrowo sprawi że będziesz zdrowszy.
Jeteś tym, co jesz jest faktem, psychika nie jest wyjątkiem.
Twoje ciało produkuje komórki w każdej pieprzonej sekundzie, daj mu co na najlepsze a nagrodzi Cie za to.
Wszakże, TO TWÓJ ORGANIZM.

Unikach tego: cukier, papierosy i kawa.

Znowu jestem winny wszystkich zarzutów powyżej. Paliłem 20 papierosów dziennie i konsumowałem galony coca-coli(dużo kofeiny i cukru)
Każdy składnik który kończy się na INE jest dla ciebie szkodliwy i sprawi że twoja sytuacja i stan będzie sporo gorsza. Wszystkie "INE" są stymulantami, zwiększają niepokój

i tętno.
Nie jestem kaznodzieją, ale przykro mi nikotyna, kofeina, amfetamina i kokaina nie są dobre dla DP/DR.
Więc jeśli jak ja kochasz papierosy, będzie to najwyższy czas, aby to zakończyć, a kiedy zregenerujesz się z DP/DD będziesz tak bardzo zadowolony, że to zrobiłeś, a teraz

masz dobry powód.
Inną sprawą jest to, że rzucenie papierosów jest celem, to dyscyplina, przejęcie kontroli nad jednym z twoich złych nawyków, co samo w sobie zwiększa lepsze samopoczucie, to

dobry sposób na zerwanie z innymi nawykami jak myślenie o DP/DR albo izolacja itd.

SPANIE i ĆWICZENIA:

Dlaczego o tym wspominam? Po pierwsze:
Spanie jest bardzo ważne w zdrowieniu, musisz wyrobić sobię rutynę jeśli chodzi o odsypianie.
Podczas snu odpoczywasz Ty, twój umysł i ciało.
Byłem blisko wyzdrowienia z DP/DD wiele razy, ale zj*bałem z powodu braku snu, albo przespania całego dnia w łóżku przez co wszystko wróciło.
Potrzebne jest 8 godzin, nie mniej, nie wiecęj. Daje to również pewną strukturę życiową i rutynę oraz daje poczucie kontaktu z rzeczywistością w pewnym sensie, na przykład

pojęcie czasu, daty, struktury dziennej/nocnej i procedur.
Ćwiczenia pomagają Ci lepiej spać i odpocząć, bo jeśli nie robisz nic, siedząc w fotelu przez cały dzień, czytając fora i objawy i studiujesz w poszukiwaniu magicznej

pigułki lub odpowiedzi na pytania które się nie kończą, twoje ciało jest jest w zasadzie w połowicznym trybie uśpienia przez cały dzień.
Inną ważna rzeczą w ćwiczeniach jest to, że pomagają Ci połączyć się z twoim ciałem, użyjesz go, a tym samym zidentyfikujesz się z nim bardziej i będziesz w stanie poczuć

jak przed DP/DD.
Udowodniono że utrzymywanie ciała w formie analogicznie pomaga psychicznie.
Jest to również świetny rozpraszacz uwagi i sposób na ponowne podłączenie się do życia, szczególnie jeśli zyskujesz/tracisz na wadze, będzie to mały cel poza zdrowieniem i

jeśli zobaczysz zmiany będziesz szczęśliwszy.
Jest wiele dobrych powodów, dla których ćwiczenia są świetne, ale wydaje się, że w DP/DR jest to niemal niezbędne dla lepszego odzyskiwania zdrowia.

ZMIANA NAWYKÓW MYŚLOWYCH

To jest największa i może najważniejsza część twojego powrotu do zdrowia(myślę że powtarzałem to z 5 razy, ale to prawda)
To się tyczy również innych zaburzeń: paniki/depresji itd.
Przyczyny twoich irracjonalnych myśli i obaw leżą w towjej chemii mózgu i umyśle.
Więc zimieniając sowje myśli, zminisz swoją chemię mózgu, jest to dobrze znany czynnik buddyzmu zwany uważnością.
To zajmie trochę, zanim naprawdę zaczniesz zauważać, że obawy/myśli nie są tak natrętne jeśli będzie pracować nad tym konsekwentnie.
Najpierw zdaj sobie sprawę, że te myśli są wynikiem twojego tymczasowego stanu, a nie uszkodzeniem mózgu czy jakiejkolwiek prawdy co do tych myśli.
Potem musisz nauczyć się odchodzić od myśli i skupić się na czymś innym, za każdym razem, gdy jedna z tych myśli przyjdzie, uświadom sobie że twój umysł jest na cracku i

daje tobie fałszywe informacje, nie ważne jak bardzo bedziesz przerażony pozwól temu być, nie walcz z tym żeby to zignorować, po prostu pozwól temu być. Bądź świadkiem

swoich myśli, ale nie działaj.
Ludzie maja w przybliżeniu 64 000 mysli dziennie, 90% z nich to czyste bzdury, a większośc z ludzi nawet nie zdaje sobie świadomie sprawy że one są.
Jeśli te myśli przyszły by do ciebie w twoim śnie, miał byś to w nosie i po prostu oznaczył je jakoś nonsensowne marzenia senne, tak samo tutaj, bo to jest dokładnie ta sama

sytuacja.
Natychmiast przenieś swoje skupienie na zewnątrz i spóbuj myśleć o czymś innym, o czymś istotnym dla twojego życia w chwili obecnej i natychmiast zacznij coś robić.
To bardzo ważne w zmianie zachowania.

PONOWNE WEJŚCIE DO RZECZYWISTOŚCI I NIGDY NIE OGLĄDANIE SIĘ ZA SIEBIE

Dotarcie do miejsca, w którym zaczyna się powrót do rzeczywistości, oznacza znów wychodzenie poza dom, komunikowanie się, odpuszczanie.
Wymaga to więcej niż tylko wyście poza dom, to znaczy wściąść do rzeczywistości na prawdę.
Muisz odzyskać swoje zainteresowania hobby, ponieważ to właśnie tworzy twoje życie.
Każdy może kręcić się jak "drętwy obserwator świata", ale uczestnictwo w nim jest jedynym sposobem na odzyskanie zdrowia.
To subiektywne doświaczenie obiektywnej rzeczywistości. Sama w sobie obiektywna rzeczywistość nie daje tobie żadnego znaczenia. To da Ci inspirację, ale to ty subiektywnie

wybierasz przeznaczenie i drogę w twoim życiu.
Weź jako przykład coś tak prostego jak karty do gry: "ruszaj rękami i połóż na nich kilka kart z symbolami, potem staraj się dobywać kluczowe karty, aby wygrać".
To znaczy że twoje DP/DR jest bez znaczenia, kiedy emocje powrócą wtedy zaczynasz "grać" z powrotem w grę w której celem jest wygrać, a zwycięztwo daje poczucie farta,

szczęście i ościagnięcia.
Nawet jeśli jest to coś tak małe, jak pieprzona karta. Pamiętaj że to Ty tworzysz własne przyżycia rzeczywistości.
Najlepszym sposobem żeby to sobie uświadomić jest obserwować dziecko. Może ono urwać gałąź z drzewa i bawić się nią przez cały dzień, daje mu sens w jego życiu, ponieważ

pozwala mu na to i jest poświęcony temu.
Myślenie i analiza nie urzeczywistni Ciebie ani ludzi na około. Nie, angażowanie się w życie społeczne to uczyni.
Stanie się to oczywiste że Ci ludzie są świadomi tak samo jak jesteś Ty.
Analizując ludzi podczas myślenia: "czy są prawdziwi" "czy mają umysły" itp. patrząc na kogoś nie zrobisz nic dobrego. Musisz przestać analizować i wejść w doświadczenie

wtedy się to ujawni i stanie się oczywiste.
Kiedy zaczniesz zdrowieć i wyskoczysz z grubej mgły DP/DR, nie możesz spoglądać w tył.
Myślenie o początku stanu dd po powrocie do zdrowia jeste jak zapalenie trawki ponownie(jesli to było przyczyną). Przeniesie Cie to w kilka sekund z powrotem do DD.
Miałem wiele doświadczeń, kiedy trochę się poprawiło przez jakiś czas, potem miałem trochę nawrotów i to wysałało mnie prosto z powrotem do pełnego dd.
Kiedy wychodzisz, nie ma odwrotu, rzeczywistość jest nagle zpowrotem i to jest szok.
To tak, jakbyś był długo uwieziony w ciemnym tunelu i kiedy z niego wyjdziesz to jasne światło słonecznie jest wstrząsem dla twoich oczu. W tym samym sensie jest

rzeczywistością, kiedy zaznasz ją ponownie.
Odchodzisz od bycia oszołomionym niemal śpiącym biernym obserwatorem tego, co masz nadzeję, że stanie się rzeczywistością i nagle BAM znów jesteś na pełnym etacie, każdy w

okół Ciebie jest prawdziwy, nic nie jest pod twoją kontrolą, świat jest tutaj, istnienie jest tutaj z powrotem.
Dla niektórych może być to przytłaczające i przerażające.
Dobra wiadomość jest taka, że zajmie Ci to może 1-2-3 dni, aby w pełni się oswoić i poczuć normalnie. Przecież to jest rzeczywistość, którą żyliście przez całe życie. Wróci

do ciebie szybko a Ty będziesz tak szczęśliwy i podekscytowany, ale nie pozwól żeby podniecenie zrujnowało twoje wyzdrowienie.
Musisz iśc wolno, ale nie za wolno.
Jeśli masz nawrót i odczuwasz DP/DR, szybko rozpraszaj się i nie pozwól strachu trzymać się Ciebie, szedłeś już tą drogą, prowadzi to do jeszcze większego niepokoju,

większego dd.
Kiedy mówię szybko, mam na mysli w tym momencie, nie zamykaj się na dzień lub dwa tylko po to albu poczuć się cool spowrotem zrób to natychmiast zanim zajmie to twój umysł.
Będzie ciężko, ale to jedyny sposób jaki Cie będzie odburzał.
JEśli cierpisz dodatkowo na ataki paniki, możesz wziąc pigułkę lub dwie żeby się uspokoić i nadal się rozpraszać.

DP/DR RÓB I NIE RÓB

RÓB:
-Uczestnicz w życiu (samowyjaśnienie)
-Zdobądź nowe hobby i zainteresowania(zmiana jest bardzo korzystna, również skupi na czymś twój umysł)
-Zdobądź nowych przyjaciół(znów zmiana czynników, nowi znajomi oznaczają nieprzewidywalne zdarzenia)
-Uprawiaj sex(seks jest najbardziej podstawowym emocjonalnym i instyktownym zachowaniem człowieka, więc agnażowanie się w to powinno obudzić człowieczeństwo w tobie)
-Zakochaj się(to jest trudne podczas DD, ale jeśli Ci sie uda wyleczysz się szybciej niż ktokolwiek inny)
-Twórz muzykę(jeśli jesteś artystą, wyrażanie ekspresji w muzyce to najlepszy sposób, aby wywołać emocje i uwolnić własne)
-Słuchaj muzyki(jeśli nie jesteś artystą słuchanie innych zdziała to samo)
-Naucz się rysować( rysunek/malowanie to kolejny sposób wyrażania siebie, więc jeśli jesteś w tym dobry zrób to. Jeśli nie jesteś dobry, ale chcesz być, uznaj to jako nowe

hobby i ucz się)
-Wyrażaj siebie(każda osoba czuję potrzebę wyrażania się, znajdź kogoś kto słucha i urządzaj z nim długie pogawędki jest to bardzo terapeutyczne ale też łączące z innymi, a

tym samym z tobą samym)
-Rozpraszaj(już wyjaśnione)
-Bądź towarzyski i uwalniaj swoją naturę(wyjaśnione wcześniej)
-Bądź zajęty(wyjaśnione)
-Imprezuj(ale bez narkotyków, jeśli tolerujesz alkochol bez zwiększania DD to świetnie, jest to dobre wydarzenie towarzyskie, picie zwiększa zachowania społeczne. Pozwól

twojemu strażnikowi trochę wyluzować i zaryzykować)
Lista jest nieskończona....

NIE RÓB:

-Izolowanie się(pozostawanie w tunelu)
-Skupianie się na DP/DR(grzebanie się żywcem)
-Analizowanie głębokich przemyśleń(tylko zwiększy twoje odcięcie i niepokój)
-Studiowanie śmieci w internecie które Cie przerażają(nie doprowadzi to do niczego dobrego, zaudaj mi)
-Spędzanie więcej niż godzinę dziennie na komputerze(komputer jest dorgą do ucieczki od rzeczywistości co jest przeciwieństwem tego, co staramy się robić.
-Przyzwolenie zaburzeniu na przejęcie kontroli nad twoim życiem(samowyjaśnienie)
-Ćpanie(strzał w kolano)

NIEKTÓRE ĆWICZENIA, KTÓRE POMOGĄ CI W DĄŻENIU DO POCZUCIA SIEBIE I ODZYSKANIA RZECZYWISTOŚCI

-Skanowanie ciała
(https://www.youtube.com/watch?v=9wwWZwVykEw)
To ćwiczenie jest po to, aby ponowsnie podłączyć swoje ciało, a także wejść w teraźniejszość.
Trik polega na tym że, gdy zdołasz wejść w swoje ciało ponownie nie bądź zbyt podekscytowany bo to zestrzeli twój umysł z powrotem.
Rób to 15-30 min dwa razy dziennie.

-Wzmacnianie/trening zmysłów
Jest to technika buddyjska, używana przez buddyjskich mnichów do wyszkolenia zmysłów i świadomości w ich środowisku.
Pomoże to odwrócić skupinie z wewnątrz do zewnątrz i skupić się na rzeczywistości.
Robisz to, trenując jeden zmysł tygodniowo:

Zacznijmy od uszu:
Moja sugestia jest taka żebyś spędził w pierwszym tygodniu 30 minut dziennie poza domem tak żeby Ci nikt nie przeszkadzał. Zamykasz oczy i starasz się skupić bardzo

dokładnie na wszystkim co słyszysz na zewnątrz.
Najlepsze miejsce będzie gdzieś wśród natury, albo na balkonie w mieście, spróbuj skoncentrować się na na wszelakich dźwiękach.
Także słuchaj muzyki, ale nie w słuchawkach ponieważ czujesz się wtedy odizolowany. Pogłośnij głośniki i puść swoją ulubioną muzykę, staraj się w pełnym skupieniu śledzić

uszami każdy utwór.
Ma to podwójny efekt, po pierwsze zwiększa twój zmysł słuchu, po drugie mam nadzieję przywoła emocjonalne wspomnienia jakie masz co do konkretnego utworu.

W następnym tygodniu skup się na doznaniach wzrokowych które są prawdopodobnie najgorszym efektem upośledzenia DP/DD.
Możesz to robić praktycznie cały tydzień, ale poświeć te 30 minut żeby zrobić to w pełnym skupienu.
Próbuj obserwować poruszające się obiekty takie jak auta ptaki itd. intensywnie śledź je oczami.
Następnie wystaw wskazujący palec i staraj się skupić na nim, a następnie przenieś uwage na "tło", przez to stymulujesz mięśnie oczu.
Staraj się też cały czas w skupieniu rozglądać wokół Ciebie, nie patrz tępo w powietrze idąć półśniącym krokiem.
Na prawdę spróbuj skupiać swój wzrok na świat z powrotem.

TERAZ WĘCH:
Tak samo tutaj, możesz to robić cały dzień, cały tydzień, ale zrób to minimum te 30min dziennie.
Tutaj tylko twoja wyobraźnia może Cię zatrzymać. Próbuj wąchać wszystko: kwiaty, perfumy, jedzenie wszystko co stumuluje zmysł zapachu.
Możesz spróbować aromatoterapii. Może to także zapali wspomnienia w twojej głowie.

SMAK:
Kolejne nieskończone możliwości, proponuję w tym tygodniu kupić mnóstwo owoców i różnych nietypowych potraw.
Smakuj wszystko, rób to powoli w pełnej koncentracji doznawanego smaku.

DOTYK:
Dotykaj wszystko, spróbuj odczuć różne przemiony, naturę, zwierzęta, nie zastanawiaj się nad różnorodnością, po prostu "czuj" bez zadawania pytań.
Jeśli masz dziewczynę/chłopaka także dotykaj ich często.
Znowu będziesz musiał uruchomić swoją fantazję, ale idź dalej niż tylko dotykanie samoego siebie ok?

"JESTEM" ĆWICZENIE MANTRY:
To zostało przekazane mi przez mojego psychiatrę, jest to bardzo proste ćwiczenie.
W zasadzie po prostu siedzisz nieruchomo i głęboko oddychasz, a podczas inhalacji mówisz: "jestem tutaj" lub "ja jestem ja" albo "tu jestem[twoje imię]"
Wtedy wydech i staraj się poczuć wypuszczane powietrze.
Chodzi o to, aby zlokalizować siebie i ciało ponownie.

"PATRZENIE W LUSTRO"
Ta "technika" jest na prawde czyms, co wymyśliłem przez ostatnie kilka tygodni, to nic specjalnego, ale myślę że może być skuteczne.
Zasadniczo to po prostu oznacza spojrzenie na twoje odbicie przez cały dzień(nie obsesyjnie), ale tak żeby widzieć siebie "obiektywnie"
(z powodu DP/DR straciłeś poczucie obiektywnej rzeczywistości i obiektywnego myślenia)
Więc patrząc obiektywnie możesz w kółko wywoływać wspomnienia itp.
Inną rzeczą jaką możesz zrobić jest dbanie o to, jak wyglądasz, możesz zagrać w grę "ubieranie" albo co tylko chcesz.
Spraw nieco odmienności w swoim wyglądzie i zadbaj o to, połącz się ze swoim ego spowrotem.
Spróbuj też stanąc obok przyjaciela/krewnego i dostrzeż to że jesteś taki sam i nie jesteś sam.
Cięzko to dostrzec i zobaczyć z perspektywy pierwszej osoby.

PRZYPOMINANIE:
Zasadniczo znajdź jakieś fotoalbumy ze swojego dzieciństwa, imprez itd.
Popatrz na nie i spróbuj sobie przypomniećm jak to było, spróbuj połączyć się z tym wydarzeniem, jak to było.
Spróbuj zapalić wspomnienie.
Jest to sposób, w jaki można spróbować obudzić swoją duszę i twoją relację z ludźmi i światem tak jak kiedyś.
Pobyt z przyjaciółmi i mówienie o przeszłości jest prawdopodobnie najlepszym sposobem na łączenie się ze wspomnieniami swojego prawdziwego życia.
Osobną rzeczą jest siedzenie w pokoju u myślenie o tym, ale kiedy będziesz z innymi, przyjdą wspomnienia, które zapomniałeś i którymi możesz się podzielić.
Miejmy nadzieję, że obudzą się niektóre miejsca w pamięci, które są obecnie poza zasięgiem.
Są trwale zintegrowane z umysłem, więc nie bój się, nie są stracone.
Święty Graal leczenia DP/DR - post121195.html#p121195
Nerwica serca - post88841.html#p88841

Awatar użytkownika
boniasky
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 186
Rejestracja: 14 lutego 2016, o 16:36

Święty Graal leczenia DP/DR

Post autor: boniasky » 22 marca 2017, o 15:00

Zajefajny artykuł, przeczytałem jednym tchem. Zawsze masz coś fajnego do przekazania. Pozdro

Zablokowany