progres??...

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Logot
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2017, o 14:33

progres??...

Post autor: Logot » 27 września 2017, o 15:33

Witam mam pytanie odnośnie progresu w wychodzeniu z zaburzeń. Czy mieliście tak, że nie mogliście dostrzec poprawy a ona na logikę patrząc jednak była, ale byliście tak odcieci ze w zasadzie ciężko wam było zbić myśli i to zauważyć? Osobiście myślę o tym czy jest lepiej wydaje mi się ze tak ale odczuwam taką pustkę w głowie, ze niemoge sięgnąć pamięcią jak było na początku jak teraz czy się poprawia. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1532
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

Re: progres??...

Post autor: katarzynka » 27 września 2017, o 18:10

Witaj, oczywicieście, zupełnie naturakbe. Siedzisz w środku zaburzenia i nie skupiasz w ogóle uwagi na zewnątrz. Spójrz tylko obiektywnie jak było miesiąc temu, pół roku czy rok. Wtedy widać różnicę :)
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

Awatar użytkownika
Logot
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2017, o 14:33

Re: progres??...

Post autor: Logot » 30 września 2017, o 20:19

Dziękuję za odpowiedź, a jeszcze mam pytanie, bo w zasadzie poznałem już wszystkie mechanizmy i dzialam w tym kierunku, ale najbardziej doskwiera mi takie uczucie jakby blokady bariery do świata rzeczywistego w zasadzie niewiem czy jest to derealizacja czy może stany lękowe, bo wszystko wydaje mi się takie jak było może tylko w jakimś stopniu obce. Ciężko to w ogole opisać i nazwać jakby zamknięcie w swoim umyśle, niemoge ruszyć dalej takie zamulenie. Napewno nie jestem to stary ja. Podpowiedzcie co o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1532
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

Re: progres??...

Post autor: katarzynka » 30 września 2017, o 21:09

Jeśli odczuwasz obcość świata, oddalenie, niemożność poczucia rzeczywistości, bardzo możliwe, że to dd. Skup się na tym, że jest lepiej, że radzisz sobie i idziesz w dobrym kierunku :friend:
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

Nipo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 576
Rejestracja: 10 sierpnia 2017, o 15:34

Re: progres??...

Post autor: Nipo » 1 października 2017, o 16:35

Chwilami się zastanawiam czy nie zatrzymałem wie w miejscu w odburzaniu.Jest dużo dobrych dni ale wiele jeszcze tez jest do bani.Czasem pojawia się smutek taki wewnętrzny i rzadko ale się pojawia czasem lęk nie wiadomo czego.Nie mam już żadnych Somatow,ale czasem pojawia się DD i oczywiście natret który jest moim konikiem,czyli lęk przed tym ze mogę sobie coś zrobić a tego nie chce.
Wierze w to ze się kiedyś w końcu odburze.

ODPOWIEDZ