Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
Awatar użytkownika
April
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 697
Rejestracja: 11 września 2014, o 18:47

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: April » 18 października 2014, o 12:45

A moze wszyscy razem? Mnie sie podoba najbardziej to, ze oni podchodza do tego wszystkiego z ogromnym poczuciem humoru, to sie tak fajnie i lekko czyta, ja tez jeszcze nie trafilam na taka pozycje, zreszta na temat dd w ogole ciezko cos w ksiazkach znalezc. Tutaj temat jest przerobiony tak solidnie, ze spokojnie moglaby z tego powstac ksiazka.

kosek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 18 października 2014, o 21:39

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: kosek » 30 listopada 2014, o 10:51

Podłączę się pod Victora. U mnie lek spowodował derealizację ale to nie wszystko. Mając 10 lat podjąłem świadomie decyzję że nie będę czuł - częsty motyw dzieci DDD\DDA w efekcie odciąłem się od czucia wolitywnie, czyli siła woli, świadomością od nielicznych uczuć które dostałem od rodziców. W ogóle moje czucie od najmłodszych lat było upośledzone bo mi ich nie okazywano więc nie miał mi ich kto okazywać. Uczucia musza się zintegrować ze zmysłem wspólnym http://katedra.uksw.edu.pl/publikacje/m ... rznych.pdf Fajnie opisuje to terapia w Integracji emocjonalnej Terruwe Baars pacjentów nalezy zachęcac do zabawy bo wtedy pojawią sie uczucia zwłaszcza te pozytywne których nie doznali.

Kimek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 9 października 2014, o 08:29

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Kimek » 6 lutego 2015, o 17:19

Victor nie przejmuj się, zawsze możesz liczyć na współautorów, którzy pomogą Ci stworzyć "arcydzieło" :)
Ja dziś kolejny raz przeczytałem Twoje objawy.Męczyłeś się tak jak ja męcze się teraz..No ale w końcu wyszedłeś.Może i ja wyjdę..Zaczałem nową pracę w tym tygodniu wiaodmo doszły emocje nowe to w ogóle odcięcie jest totalne.Ale staram się nie załamywać..Wiem, że za tym " ogromnym murem" jest normalność, czuje się jakbym wdrapywał się na szczyta muru ale co chwile spadał z niego..

Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 5579
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Victor » 6 lutego 2015, o 23:16

Wyszedłem, wyszedłem i ty też wyjdziesz. Ja też dobrze wiem, ba, nawet doskonale, że ty tą normalność jak to się mówi, masz na wyciągnięcie ręki.
Ale z tym tak jest, tak blisko a tak daleko.
W wypadku depersonalizacji niebagatelny wpływ ma tak zwana "uwaga". Czyli wszystko przez pryzmat objawów derealizacji i depersonalizacji.
Wkurzanie sie, nerwy, kontrolowanie tego.
I tez zwracam uwage aby nie patrzec na to, ze ja mialem to kawalek czasu, bo bylo to z uwagi ze pierwsze miesiace nie moglem sie ogarnac bo raz ze mialem 3 nieprawidlowe diagnozy to dwa, to bylo 8 lat temu, wowczas o DD bylo naprawde duzo mniej pisane.
Pamietam byly juz 2 fora ale osob z depersonalizacja jaka mialem to byla garstka, bylo to strasznie deprymujace i to bylo powodem tak naprawde dluzszego u mnie stanu a pozniej bylo ciezko sie zaczac "wykrecac".
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)

Awatar użytkownika
matolek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 186
Rejestracja: 26 listopada 2013, o 12:13

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: matolek » 26 lutego 2015, o 16:54

Vic tylko co zrobic jak ja chodze z tym dd do lekarzy a nikt nie potrafi mi powiedziec co mi jest? to jest frustrujace bo nie moge sie wyzbyc tego ze to jest cos innego. pany to przeciez niemozliwe zeby nikt nie wiedzial co mi jest a kazdy rozklada rece.

Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 5579
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Victor » 27 lutego 2015, o 14:52

Matołu ;) mordeczko ale po co ty nadal szukasz co tobie jest? Tu lezy po czesci w twoim cierpieniu "pogrzebany pies". Doszukiwanie i doszukiwanie.
Ja wiem ze super jest uslyszec od lekarza "ma Pan depersonalizacje, nic Panu nie jest" ale czasem nie jest to nam dane. Oczywiscie mozesz nadal szukac specjalisty, ktory cie uspokoi ale rownie dobrze mozesz isc (oprocz szukania) po rozum do glowy.
Bo znam twoje objawy, wiele osob zna, i twoje obawy, typowe jakze, o schiza, psychozy, choroby neurologiczne. Czas mija, ty jestes odrealniony i nadal nic nie nadchodzi z tego co sie boisz a ty stale "szukasz i upewniasz sie".
Wlasnie dlatego nic nie rusza sie z miejsca bo sam stoisz w miejscu.
Watpliwosci i stale szukanie i tylko szukanie - zawsze powoduja stanie w miejscu w wypadku lęku nerwicowego.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)

kptdarek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 listopada 2015, o 19:12

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: kptdarek » 9 listopada 2015, o 19:19

Stary...przypadkiem trafilem wczoraj na tego posta i przeczytalem go chyba z 10 razy, jestem zaburzony wlasnie derealizacyjnie od 4 lat tak samo jak Ty kiedys! Dzieki ze dokonales tego wpisu bo nadzieja we mnie wstapila ze ja tez moge to zrobic! Ja tak samo jestem karmiony tylko i wylacznie lekami a psycholog nie chcial mnie 2 lata teuu przyjac mowiac ze na takie objawy to tylko leki moga poradzic. Diagnoze mam zaburzenia lekowe mieszane ale ja nie odczuwam juz leku jestem ciagle tylko odrealniony i mam glownie depersonalizacje. Zaczelo sie od problemow osobistych a mysle ze to dlatego ze zaczynalem wlasne zycie i nie podolalem psychicznie, trzyma mnie ciagle to ustrojstwo od tamtego czasu.
Napisalem Ci pw ale nie wiem czy doszla, potrzebowalbym z Toba porozmawiac na skype czy telefonicznie, lekarze a chodzilem do 4 olewaja mnie dajac recepty, ale to mi sie nie poprawia wcale. Zyje bo nie mam wyjscia ale codziennie to jest straszna meka. Czasem mysle zeby skonczyc ze soba. Ja moge zadzwonic, pokryje wszystkie koszty ale prosze o kontakt.
Darek

Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 5579
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Victor » 9 listopada 2015, o 20:03

Siema kptdarku.
Cóż na ten moment niestety nie mogę zaoferowac rozmowy przez skypę czy też telefonicznej bo takowych akcji obecnie nie praktykuję.
Ale na początek jeżeli nie widziałeś innych wpisów o dd i nagran to sobie zoabacz i mam nadzieję, iż uda ci się wyciągnąc z tego dla siebie wnioski
derealizacja-nierealnosc.html
i nagranka o tym
nagrania-o-derealizacji.html

Jak masz ochote możesz opisać tutaj swoje objawy i generalnie pisac po prostu na forum, jest tu więcej osób, które także myslę chętnie coś od siebie odpowiedzą.
Do tego na PW możesz napisać choć dośc długo czeka się na odpowiedź :D

Ale co do całości twojego wpisu to nie moge zrozumieć czemu miałbys nie zostać przyjęty na terapię. Jakie to objawy spowodowały, iż terapeutka nie chciała cię na terapii?
Bowiem pisesz tutaj o wstepie do doroslego życia i jak rozumiem presji, która spowodowała cały ten galimatias, i tak sie zastanawiam czy nadal może nie jest to u ciebie problemem?
Pomijając na chwile to DD jak sobie radzisz w życiu? Czy z presją, podejściem do zycia jest już lepiej?
Bo to także moze miec wpływ nadal na twoje stany a do tego zapewne brak akceptacji i jak zrozumiałem ciągłe martwienie się tymi objawami i stanami.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)

kptdarek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 listopada 2015, o 19:12

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: kptdarek » 12 listopada 2015, o 11:57

Dziekuje Ci za odpowiedz, zapoznam sie z tym co podales i wtedy podsumuje wszystko co ze mna zwiazane bo w sumie dlugo to trwalo i jest duza ilosc roznych watkow :)
Moze bedziesz chcial sie temu przyjrzec w wolnej chwili :)

Awatar użytkownika
N-e-r-w-u-s
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 838
Rejestracja: 28 lutego 2014, o 17:36

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: N-e-r-w-u-s » 21 lutego 2016, o 20:55

Rentka się przyda :DD
;witajka W chwili obecnej bardzo rzadko zaglądam na forum z powodów osobistych. Co za tym idzie brakiem czasu.... Na PW w miarę możliwości odpowiem ;)

usuniete
Gość

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: usuniete » 23 lutego 2016, o 23:16

N-e-r-w-u-s pisze:Rentka się przyda :DD

Też mi się gęba przy tym uśmiechnęła :D.
Albo : "O Ty młoda cipko".

Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 5579
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Victor » 26 lutego 2016, o 11:17

O rany jakie ja brzydkie rzeczy powypisywałem :D
Rentka do tej pory mi się marzy ale mogłem się za to brać zanim zabrałem się za gurowanie :DD
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)

Awatar użytkownika
grochow1
Nowy Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 29 lutego 2016, o 19:58

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: grochow1 » 3 marca 2016, o 19:23

Inspirujący post.U wielu osób te historie są podobne. Otwieracie ludziom zaburzonym oczy :). Victor musisz napisać książkę!!

Awatar użytkownika
misiaczek23
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 25 września 2016, o 15:58

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: misiaczek23 » 25 września 2016, o 16:05

Czy mozna z toba porozmawiac np na skype? Mam dd od 3 miesiecy i nie jestem w stanie sobie z tym poradzic. Prosze o kontakt. Moze byc nawet rozmowa telefoniczna na moj koszt.

Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 5579
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

Moja historia derealizacji i depersonalizacji. Wyleczony

Post autor: Victor » 25 września 2016, o 16:09

Hej misiaczku23 :) Szczerze mówiąc nie praktykuję rozmów na skype czy też przez telefon, bo trudno by mi to było zorganizować. I jakoś tak nie widzę tego na ten moment.
Jeżeli nie widziałaś tematów o DD tu na forum to zachęcam do zapoznania się z nimi derealizacja-materialy.html
Myślę, że są całkiem niezłe xd

Do tego pisz proszę na forum o swoim problemie, sporo ludzi tu obecnych ma szerokie doświadczenia własne z tymi stanami. Na pewno wsparcie się znajdzie :)
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)

ODPOWIEDZ