moja fobia społeczna itp.

Forum dotyczące problemu jakim jest fobia społeczna oraz inne fobie specyficzne.
Umieszczamy tutaj swoje historie, pytania i wątpliwości.
usunietenazadanie
Gość

moja fobia społeczna itp.

Post autor: usunietenazadanie » 11 stycznia 2017, o 11:04

dziwny123 pisze:Ja miałem fobię społeczną w okresie szkolnym, miałem typ, który tyczył się tylko dzieci i młodzieży. Wobec dorosłych mam mocną nieśmiałość, nie mam fobii.
A teraz już nie masz fobii ?

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 787
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

moja fobia społeczna itp.

Post autor: dziwny123 » 11 stycznia 2017, o 11:50

Reptile pisze:
dziwny123 pisze:Ja miałem fobię społeczną w okresie szkolnym, miałem typ, który tyczył się tylko dzieci i młodzieży. Wobec dorosłych mam mocną nieśmiałość, nie mam fobii.
A teraz już nie masz fobii ?
Ogólnie nie mam kontaktu z bodźcami fobii. Jedynie, gdy muszę przejść koło np. grupy nastolatków, to wtedy lęk i wstydliwość mocno mnie atakują, ale ustępują zaraz po tym, jak przejdę.
Możesz ufać teoriom naukowym, jednak gdy zaczniesz doświadczać rzeczy, których naukowo wytłumaczyć się nie da, zrozumiesz, że nie należy nauce do końca ufać. Przykładowe nienaukowe fakty: zwykły koszmar senny może w niektórych przypadkach lekko uszkodzić mózg; powietrze w żołądku pokarmowym może być cięższe od pokarmu

Dla słabych psychicznie życie to głownie lub wyłącznie problemy i cierpienie i nie ma w nim większego sensu.

usunietenazadanie
Gość

moja fobia społeczna itp.

Post autor: usunietenazadanie » 11 stycznia 2017, o 12:32

dziwny123, a jak radzisz sobie z publicznymi wystąpieniami? albo z chodzeniem na imprezy okolicznościowe ?

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 787
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

moja fobia społeczna itp.

Post autor: dziwny123 » 11 stycznia 2017, o 13:03

Reptile pisze:dziwny123, a jak radzisz sobie z publicznymi wystąpieniami? albo z chodzeniem na imprezy okolicznościowe ?
Jedynymi moimi wystąpieniami są rozmowy kwalifikacyjne. Chodzę na nie z myśleniem "trudno, najwyżej wypadnę beznadziejnie", tylko takie myślenie pozwala mi zmniejszyć lęk.
Na imprezy żadne nie chodzę.
Możesz ufać teoriom naukowym, jednak gdy zaczniesz doświadczać rzeczy, których naukowo wytłumaczyć się nie da, zrozumiesz, że nie należy nauce do końca ufać. Przykładowe nienaukowe fakty: zwykły koszmar senny może w niektórych przypadkach lekko uszkodzić mózg; powietrze w żołądku pokarmowym może być cięższe od pokarmu

Dla słabych psychicznie życie to głownie lub wyłącznie problemy i cierpienie i nie ma w nim większego sensu.

usunietenazadanie
Gość

moja fobia społeczna itp.

Post autor: usunietenazadanie » 19 stycznia 2017, o 17:41

Ja czasem zawalam wszystko, wiem że wiem... ale zawalam bo stres mnie zżera :(

Nikoniarz
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 8 stycznia 2017, o 17:25

moja fobia społeczna itp.

Post autor: Nikoniarz » 4 lutego 2017, o 17:07

usunietenazadanie pisze:Mam wrażenie że życie mi ucieka a ja stoję z boku...
Jestem ograniczona lękami i niską samooceną ...
Nic mi się nie udaje i od początku byłam skazana na porażkę.
Szkoła zryła mi psychikę.... na dodatek trudna sytuacja rodzinna.
Nie wiem czt kiedyś mi przejdzie
Mam takie same myśli, że życie mi ucieka. A jak właśnie jeszcze jest jakiś spęd rodzinny to jestem całkiem przybity po nim. Prawie wszystkie kuzynki i kuzyni z drugimi połówkami, ten awans dostał, tamten super furę kupił. Natomiast ja mam poczucie marnowania czasu. Działam mimo lęku, pracuję, staram się wychodzić do ludzi, ale wiadomo jak w to w lęku wygląda. Wydajność może z 10% tego jaka powinna być:D

Niezdrowe jest takie porównywanie się z innymi. Próbuję się tego oduczyć. Wstaję rano i czuję, że nigdy nie "dogonię" tych niezaburzonych ludzi. Zawsze będą przede mną a jak gdzieś w ogonie. Społeczeństwo każde biec, a ty masz chore nogi.

Awatar użytkownika
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 25 marca 2016, o 19:02

moja fobia społeczna itp.

Post autor: sebastian86 » 4 lutego 2017, o 18:55

ja wczoraj troche sie przelamalem i umowilem z kobietą na spacer.najgorzej bylo jak juz dojezdzalem na miejsce umowione.przed podroża wzialem relanium zeby bylo latwiej.
Mistrz 2016 (L)

Patimka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 47
Rejestracja: 7 stycznia 2016, o 19:07

moja fobia społeczna itp.

Post autor: Patimka » 4 lutego 2017, o 18:58

A jak w trakcie i po? Lepiej? :)
Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję, odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj.
- Julian Tuwim

Awatar użytkownika
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 25 marca 2016, o 19:02

moja fobia społeczna itp.

Post autor: sebastian86 » 4 lutego 2017, o 19:08

w trakcie bylo niezle jak na moja niesmialosc.po spotkaniu natomiast raczej tak sobie.rozmyslalem o tym jak wiele mi brakuje do tej kobiety.
Mistrz 2016 (L)

Patimka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 47
Rejestracja: 7 stycznia 2016, o 19:07

moja fobia społeczna itp.

Post autor: Patimka » 4 lutego 2017, o 19:09

Udowodniłeś sobie, że potrafisz :)
Połowa sukcesu! :)
Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję, odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj.
- Julian Tuwim

Awatar użytkownika
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 25 marca 2016, o 19:02

moja fobia społeczna itp.

Post autor: sebastian86 » 4 lutego 2017, o 19:13

no tylko jakos tak nie czuje wielkiej satysfakcji.chcialbym móc jechac na takie spotkanie bez wspomagaczy.i czuc autentyczna przyjemnosc z rozmawiania.
Mistrz 2016 (L)

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 787
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

moja fobia społeczna itp.

Post autor: dziwny123 » 23 lutego 2017, o 10:53

Nie znoszę rozmów przez telefon, jestem wtedy bardziej nieśmiały, niż gdy rozmawiam normalnie. Mam wrażenie, że przez telefon nie mam żadnej kontroli nad rozmową i każdy rozmówca może zrobić ze mną, co chce, ma nade mną władzę i "miażdży mnie w ziemię", dopóki trwa połączenie. Muszę widzieć rozmówcę, żeby mieć jakąś kontrolę.
Możesz ufać teoriom naukowym, jednak gdy zaczniesz doświadczać rzeczy, których naukowo wytłumaczyć się nie da, zrozumiesz, że nie należy nauce do końca ufać. Przykładowe nienaukowe fakty: zwykły koszmar senny może w niektórych przypadkach lekko uszkodzić mózg; powietrze w żołądku pokarmowym może być cięższe od pokarmu

Dla słabych psychicznie życie to głownie lub wyłącznie problemy i cierpienie i nie ma w nim większego sensu.

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 787
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

Re: moja fobia społeczna itp.

Post autor: dziwny123 » 9 lipca 2017, o 14:49

Moje lęki społeczne mają chyba w przyczynach czynnik organiczny.
Podobno od wczesnego dzieciństwa byłem bardzo mocno wstydliwy. Odkąd pamiętam dzieciństwo, ze wstydu przed rówieśnikami chodziłem ze spuszczoną głową, gdy byłem wśród nich. Psycholog potwierdził wtedy, że jestem bardzo mocno wstydliwy i powiedział matce, że przyczyną mogą być nieprawidłowości w przebiegu ciąży. Neurolog po wywiadzie i badaniu EEG stwierdził, że przyczyną mojej wstydliwości przynajmniej częściowo jest uszkodzenie centralnego układu nerwowego.

Obecnie odwracam lub spuszczam głowę przede wszystkim, gdy przechodzę obok młodej kobiety, czuję się wtedy całkowicie niegodny, by na nią spojrzeć. Mogę zerkać tylko tak, by one o tym nie wiedziały.
Możesz ufać teoriom naukowym, jednak gdy zaczniesz doświadczać rzeczy, których naukowo wytłumaczyć się nie da, zrozumiesz, że nie należy nauce do końca ufać. Przykładowe nienaukowe fakty: zwykły koszmar senny może w niektórych przypadkach lekko uszkodzić mózg; powietrze w żołądku pokarmowym może być cięższe od pokarmu

Dla słabych psychicznie życie to głownie lub wyłącznie problemy i cierpienie i nie ma w nim większego sensu.

Awatar użytkownika
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 25 marca 2016, o 19:02

Re: moja fobia społeczna itp.

Post autor: sebastian86 » 9 lipca 2017, o 20:19

ja mam podobnie z tymi kobietami jak ty
Mistrz 2016 (L)

ODPOWIEDZ