Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Być może miałeś jakieś nieciekawe przeżycia, traumę i chcesz to z siebie "wyrzucić"?
Albo nie znalazłeś dla siebie odpowiedniego działu i masz ochotę po prostu napisać o sobie?
Możesz to zrobić właśnie tutaj!

Rozmawiamy tu również o naszych możliwych predyspozycjach do zaburzeń, dorastaniu, dzieciństwie itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
perła
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 46
Rejestracja: 22 czerwca 2017, o 18:50

Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Post autor: perła » 29 czerwca 2017, o 22:34

Witajcie, mam pytanie dotyczące odburzania. Potrafie wyjaśnić sobie duża liczbę objawów i jakoś je ignorować ale wiem, że trzeba działać np. iść do pracy... Jak zmotywować się kiedy kurde jestem taka zmęczona ze ledwo daje rade się umyć. Nie chce znów brac zwolnien bo mnie wywalą a mam kredyt. Jak wy sobie z tym radzicie? Naj gorzej jest jak to trwa dłużej jak tydzień. Jak wtedy nie wracać do tabletek?

Awatar użytkownika
Iwona29
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 553
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

Re: Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Post autor: Iwona29 » 29 czerwca 2017, o 22:56

Ja umowy jeszcze nie mam a pracuje 13 miesiac 😳Tez mam kredyt i to jest dla mnie motywacja sama w sobie....Ostatnio nie mam sily bo rece mnie bola,stawy i wogole nie mam ochoty tam isc ale musze.
Wstaje od razu zrezygnowana tyle ze przetlumaczam sobie ze bedzie dobrze.Porozmawiam z ulubionymi klientami,posmieje sie z nimi i cos doradze.Lubie dzial dzieciecy w sklepie bo czuje sie w tym dobrze😉
Staram sie nie zwracac uwagi na gorsze dni ale roznie to wychodzi.
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.

maartini
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 25 października 2016, o 22:43

Re: Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Post autor: maartini » 29 czerwca 2017, o 23:50

Mnie zmęczenie tak mocno wykańczało, że wiedząc z góry że nie przespałam pełnych 8 godzin miałam mega doła od rana i czułam się jak zombi, wiedziałam że dzień będzie do bani i wściekałam się na wszystko i wszystkich. Przy stanach totalnego rozchwiania emocjonalnego zmęczenie wydaje się być czymś wręcz nie do przeżycia.
Dotarłam do momentu, że głównym moim lękiem był lęk przed niewyspaniem, czego konsekwencją było oczywiscie niewysypianie się.

Mi pomogło chyba takie uświadomienie sobie, że jakoś pomimo OLBRZYMIEGO zmęczenia jakoś nie umieram, 6 godzin snu też jest OK i to normalne, że zmęczona mogę się czuć trochę rozdrażniona, ale przez aktualne zaburzenie emocjonalne, rozdrażnienie jest o wiele większe i w tym stanie wszystko urasta do rangi DRAMATU. Jak nie wyśpię się dziś to jutro ze zmęczenia padnę na łóżko i będę spać jak dziecko, a przez to kolejny dzień będzie o wiele łatwiejszy :)

Odpowiedz sobie na pytanie czy naprawdę nie dasz rady funkcjonować ze zmęczeniem? Bo ja też uświadomiłam sobie, że odczuwam zmęczenie przed pójściem do pracy ale gdy czekało mnie coś np mega fajnego to jakoś nie byłabym taka zmęczona i obolała i zapomniałam trochę o zmęczeniu..
to co czyni nas wrażliwymi - czyni nas pięknymi

Awatar użytkownika
Iwona29
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 553
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

Re: Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Post autor: Iwona29 » 30 czerwca 2017, o 05:23

Da sie zyc ze zeczeniem yle sobie nie wmawiac ze nie.
Ja ma tryb zycia szybki i za szybki.Chce duzo zrobic w domu i zamiast siasc zjesc spokojnie to tez w biegu i patrze na czas jakby ktos mnie gonil.Nie wysypiam sie bo spie po 5 czy 4 godz i do pracy Jestem jak flak ostatnio bo zoladek mi fiksuje i tez strach czy jest ok.
Ale tlumacze sobie ze musze byc dzielna i maszerowac do produ bez marudzenia bo to nic mi nie da.
Nie pojde do roboty to nie bede miala nic i wpadne w dolek a tego nie chce.
Poradzisz sobie wiec do przodu kochana,do przodu :friend:
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.

Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 788
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

Re: Jak radzicie sobie ze zmęczeniem

Post autor: dziwny123 » 1 lipca 2017, o 15:38

Nie radzę sobie ze zmęczeniem, od poniedziałku do piątku jestem "zombie".
Możesz ufać teoriom naukowym, jednak gdy zaczniesz doświadczać rzeczy, których naukowo wytłumaczyć się nie da, zrozumiesz, że nie należy nauce do końca ufać. Przykładowe nienaukowe fakty: zwykły koszmar senny może w niektórych przypadkach lekko uszkodzić mózg; powietrze w żołądku pokarmowym może być cięższe od pokarmu

Dla słabych psychicznie życie to głownie lub wyłącznie problemy i cierpienie i nie ma w nim większego sensu.

ODPOWIEDZ